Astronomowie twierdzą, że odkryli nieznaną planetę X

Napisane przez Amon w Styczeń - 25 - 2016

Nibiru orbita

W związku z sensacyjnym oświadczeniem naukowców z CALTECH dowodzących, że w naszym Układzie Słonecznym znajduje się dziewiąta planeta, można zaryzykować stwierdzenie, że jest to równoznaczne z oficjalnym ogłoszeniem istnienia mitycznej Nibiru zwanej też planetą X. Niemal wszystko co wiedzieliśmy o tej planecie z przekazów sumeryjskich potwierdziło się.

Sceptycy od dawna wyśmiewali tych, którzy twierdzili, że w Układzie Słonecznym mogą istnieć nieznane jeszcze planety. Wydawało im się, że to oczywiste, iż nasz poziom rozwoju nowoczesnej astronomii jest już tak zaawansowany, że nie ma mowy, aby ludzkość nie zauważyła jakichś dużych ciał niebieskich znajdujących się relatywnie blisko Ziemi. Okazuje się, że to założenie było błędne i pojawiły się mocne dowody potwierdzające istnienie nowej planety na skraju naszego systemu.

To odkrycie z pewnością ucieszy zwolenników teorii o Nibiru, czyli mitycznej planecie o ekstremalnie wydłużonej orbicie, którą opisują sumeryjskie teksty. Wszystko wskazuje na to, że planeta ta znajduje się daleko poza orbitą Neptuna, nawet 200 razy dalej niż odległośc z Ziemi do Słońca. Obiekt o wydłużonej eliptycznej orbicie i o masie nawet dziesięciokrotnie większej od Ziemi to idealne wyjaśnienie dla wielu anomalii astronomicznych zanotowanych w odległej części Układu Słonecznego zwanej pasem Kuipera.

Pierwszym, który wspominał o tajemniczej planecie na skraju Układu Słonecznego był znany badacz i pisarz Zecharia Sitchin. Twierdził on wprost, że w tekstach cywilizacji sumeryjskiej wymieniona jest dodatkowa, nieznana dotychczas planeta o nazwie NIbiru. Jest to rzekomo ciało niebieskie, które funkcjonuje tam pod symbolem skrzydlatego dysku.

Sitchin

Według Sitchina, teksty sumeryjskie zawierają też informacje o tajemniczych mieszkańcach Nibiru, tak zwanych Anunnaki i ich zaawansowanej cywilizacji. Według starożytnych legend, tajemnicza planeta pojawia się regularnie co 3600 lat kiedy to przelatuje między Marsem, a Jowiszem, wzbudzając spore zamieszanie w naszej części przestrzeni kosmicznej. Sumerowie twierdzili, że planeta ta porusza się po wydłużonej orbicie. Gdy Nibiru znajduje się najbliżej Ziemi, Anunnaki zwykle schodzą na Ziemię i kontaktują się z ludźmi.

W sumeryjskich tekstach można też znaleźć liczne ilustracje zarówno planety jak i istot ją zamieszkujących, których wizerunek bardzo przypomina wyobrażenie aniołów. Jak twierdzi Stichin udało mu się wyczytać w sumeryjskicch źródłach, że około 420 tysięcy lat temu atmosfera planety Nibiru zaczęła się pogarszać. Rzekomo jedynym sposobem przeciwdziałania temu było wprowadzenie do atmosfery jonów złota. Bardzo przypomina to postulowaną obecnie metodę przeciwdziałania globalnemu ociepleniu zwaną SRM – Solar Radiation Management. Jedyna różnica polega na tym, że SRM zakłada schładzanie Ziemi poprzez rozpylanie cząsteczek siarki, które mają odbijać promieniowanie słoneczne. Nie wiadomo jaki skutek miałoby miec rozpylanie na Nibiru cząsteczek złota.

Według sumeryjskich ksiąg, władca z Nibiru o imieniu Allalu (swoją drogą zadziwiające podobieństwo do nazwy boga islamistów – Allahu) zorganizował wyprawę w kosmos w celu uzyskania tego metalu szlachetnego na innej planecie, ponieważ nie było wystarczających zasobów na samym Nibiru. Wszystko wskazuje na to, że Ziemia stała się najbardziej odpowiednim miejscem do pozyskania potrzebnego złota. Allau został zapamiętany jako pierwszy król Annunaki, który dotarł na naszą planetę.

Od czasu gdy przedstawiciele pozaziemskiej cywilizacji Annunaki dotarli do Ziemi, rozpoczął się okres aktywnych kontaktów między naszymi planetami. Rozpoczęła się też eksploatacja stworzonych dla tego celu kopalń złota w miejscach takich jak południowa Afryka. Niektórzy twierdzą, że do dzisiaj można znaleźć miejsca gdzie przed tysiącami lat znajdowały się te kopalnie. Podobno właśnie wtedy miały też zostać zbudowane znane do dzisiaj tajemnicze kamienne kompleksy takie jak te w Baalbek, w Jerozolimie, w Egipcie i w amerykańskim Puma Punku.

Teraz po ogłoszeniu, że oficjalnie potwierdzono istnienie dodatkowej planety o niezwykle wydłużonej orbicie wszystkie te opowieści nie wyglądają już tylko jak intrygująca sumeryjska mitologia. Być może to przypadek, że tyle informacji podanych przed tysiącami lat spełniło się. Teraz pozostaje kwestia potwierdzenia wizualnego tego matematycznie wyliczonego odkrycia. Jeśli okaże się, że rzeczywiście Nibiru widać pod postacią skrzydlatego dysku, to pozostanie tylko uznanie, że opowieści ze starożytnego Sumeru, to nie mity, a realne podania o zamierzchłej historii naszej planety.

Źródło: www.innemedium.pl/

Zostaw komentarz


*

code


  • Facebook

Szukaj temat