DMT – Boski pierwiastek duszy

Napisane przez Amon w Maj - 25 - 2017

Jest rok 1931. Okres bardzo niespokojny dla naszej planety. W Europie zaczyna rosnąć ruch faszystowski, ZSRR coraz więcej pieniędzy przekształca na zbrojeniówkę a USA, eksperymentuje z nowymi rodzajami broni. I właśnie w tych czasach zrodziło się odkrycie, które dopiero dzisiaj, powoli, bardzo ostrożnie, wyłania się na światło dzienne. Mowa tutaj o DMT – Boskim Pierwiastku Duszy.

ODKRYCIE DMT

Richard Manska, amerykański chemik pracował nad nowymi substancjami, które to można by wykorzystać, chociażby w militariach.

Jego oczkiem w głowie było LSD, psychodelik wywołujące odmienne stany świadomości, które to w tamtych czasach były dopiero odkrywane przez mieszkańców USA.

Po serii chemicznych eksperymentów Manska uzyskał dziwny, biało żółtawy proszek, którego działania nie był wstanie zrozumieć.

Szybko uznał to za „gorszą wersję” LSD i zaniechał badań.

Musiało minąć ponad 20 lat, kiedy to rosyjski naukowiec Stephen Szara przyjrzał się lepiej samemu DMT, jednak czasy zimnej wojny z oczywistych faktów przeszkadzały w badaniach.

Dziś mamy XXI wiek, pozornie spokojny, a i tak tajemnice substancji są dla nas niezwykle fascynujące, ponieważ wszystko wskazuje na to, że DMT to swoiste Wrota Duszy.

Przyjrzyjmy się bliżej DMT

Dimetylotryptamina (DMT) związek chemiczny wytwarzany w naszych ciałach przykładowo podczas snu.

Organem, który go produkuje, jest szyszynka.

Ta z kolei nazywana również Okiem Horusa jest swoistym łącznikiem naszej rzeczywistości z rzeczywistością niezwykłą, niematerialną, duchową.

Mistyczny organ czczony już za czasów starożytnego Egiptu odpowiada, chociażby za takie rzeczy jak nasze sny, to ona właśnie wytwarzając odpowiednie substancje, sprawia, że każdy nas co nocy wędruje po bezkresnych, majestatycznych światach.

DMT w niej wytwarzane jest najsilniejszym znanym ludzkości psychodelikiem, a łącząc to z szyszynką, niektórzy badacze uznają, że owa substancja jest łącznikiem pomiędzy wielopoziomowymi wymiarami a przede wszystkim, z wymiarem świata duchowego.

Substancję znajdziemy również w niektórych roślinach i grzybach.

DZIAŁANIE DMT

Substancje psychoaktywne mają swój specyficzny sposób działania.

Wchłaniane przez organizm łączą się z receptorami serotoninowymi co, skutkuję występowaniem tzw. halucynacji.

Omamy wizualne cechują się zwiększoną wyrazistością kolorów, jak i niekiedy zmianą samych barw.

Człowiek staje się bardziej świadomy samego siebie i otaczającej go rzeczywistości.

Po pewnym czasie od zażycia ludzie mówią o uczuciu „bycia bogiem”.

Świadomość poszerza się i nasze ciało, przestaje być tylko pojemnikiem naszego jestestwa.

Łączymy się ze wszystkim, co nas otacza, najbliższym otoczeniem, ludźmi a na wszystkim, co jest kończąc.. Uruchamiają się nowe ścieżki myślenia a samo patrzenie na świat, zmienia się z punktu do całości.

Poczucia bycia wszędzie daję niesamowitą ulgę i spokój, problemy życia codziennego znikają jako nic nieznaczące śmieszne błahostki.

Jest tylko tu i teraz a tym teraz jesteśmy my.

Jednak wszystko ma dwie strony medalu i zdarzają się sytuację, gdzie DMT może wywołać niekontrolowany strach, przechodzący w przerażenie.

Tzw. Bad Trip jest powodowany tym, co mamy w głowie.

Jeśli się czegoś boimy, czegoś nie chcemy lub samo zażycie DMT, to dla nas coś, co kłóci się z naszą naturą, to ów psychodelik pokaże nam jak lustrzane odbicie to, kim naprawdę jesteśmy w naszych głowach i sercach.

Niepewność i strach wrócą do nas potężnie spotęgowane i odmienny stan świadomości z utopijnego spokoju, zamieni się w najgorszy koszmar.

Dlatego pamiętajmy, aby móc przeżyć przygodę z DMT, najpierw musimy oczyścić swój umysł ze wszystkiego, co mogłoby tę przygodę, zamienić w straszną wyprawę.

AYAHUASCA

Jak już wcześnie zaznaczyliśmy, działania DMT są znane od tysięcy lat.

Jednak Egipcjanie nie byli jedynymi, którzy potrafili obcować z szyszynką.

Rdzenni Indianie potrafią, stosując odpowiednią mieszankę dwóch roślin gatunków Acacia i Mimosa.

Rytuał ayahuasca jest praktykowany do dziś i coraz więcej ludźmi ma możliwość spotkania się z samym sobą w innych rzeczywistościach.

Po odpowiednim przygotowaniu fizycznym i duchowym można nawet na terenie naszego kraju zażyć naturalnie występujące DMT.

Ponownie, masa pozytywnych opinii na temat metamorfozy patrzenia na świat sprawia, że coraz więcej ludzi poddaje się rytuałowi, który zmienia ich życie na lepsze.

Momentalne rzucanie nałogów czy większe zrozumienie otaczającego nas uniwersum to tylko jeden z wielu darów, którymi mogą zagościć w naszym życiu po Ayahuasce.

DMT WROTA DUSZY

Dzisiejszy naukowcy przy użyciu specjalnej technologii doszli do zaskakujących wniosków.
Okazuje się, że DMT jest bardzo silnie wytwarzana nie tylko podczas snu, ale i w momencie narodzin, jak i samej śmierci.

Te dwa najważniejsze momenty w naszym życiu są wręcz przepełnione Pierwiastkiem Duszy, co skłania do refleksji czy być może DMT jest czynnikiem pomagającym naszym duszom na wejście i opuszczenie ciała w kluczowych ku temu momentach.

Tego niestety jeszcze nie wiemy, ale być może samo DMT pomoże nam kiedyś odkryć tajemnice tego, kim sami jesteśmy.

PODSUMOWANIE

Dimetylotryptamina jak to bywa w alternatywnej nauce, pozostawia więcej pytań, niż odpowiedzi jednak nakreśla nam pewną drogę.

W przyszłości może się okazać, a żeby wykonać telefon do naszej duszy, będzie trzeba używać odpowiedniego telefonu i tak jak dzisiaj komórki są oparte na elektronice, tak w przyszłości naszym łącznikiem będą tajemnicze substancje, które przecież sami produkujemy w naszych ciałach każdej doby.

Źródło: www.odkrywamyzakryte.com

 

 

110 Udostępnień

Zostaw komentarz


*

code


  • Facebook

Szukaj temat