Francuskie Stonehenge: sekrety neolitycznej maszyny czasu

Napisane przez Amon w Czerwiec - 29 - 2017

Kamienie w Carnac we Francji


Spektakularne odkrycie menhirów z Ery Kamiennej w Bretanii (Francja) mogłoby otworzyć kod jednego z najbardziej zagadkowych rozdziałów ludzkiego rozwoju i odmieniłoby naszą znajomość wczesnej historii ludzkości.

Kilka miesięcy temu budowniczy oczyszczali nieużytki w południowej Bretanii, kiedy to uderzyli w ogromny kawał granitu. Inwestor nie był historykiem, jednak wiedział natychmiast, czym może być przeszkoda: resztkami zakopanego „menhira” lub też neolitycznego stojącego kamienia.

Zamówiono buldożer, aby wyciągnąć kamień spod ziemi, nim zauważy go jakaś wścibska osoba. Nie chciał zatrzymywać pracy nad sześcioma parterowymi nadmorskimi domami z powodu przedłużającego się archeologicznego wykopaliska.

Bretania, jak podobno tłumaczył, przepełniona jest starymi kamieniami. W Carnac – największym neolitycznym miejscu na świecie u dołu drogi znajduje się liniowy las składający się z 3000 menhirów na powierzchni czterech kilometrów. Czy te zabytki nie wystarczyły, by zaspokoić historyków, turystów i paryskie ministerstwo kultury? Za późno. Przechodzący intrygant zauważył odnaleziony menhir. Praca nad parterowymi domami została przerwana. Archeologiczne wykopalisko zostało uporządkowane.

Wskutek tego nasza znajomość wczesnej historii ludzkości może zostać zmieniona – a przynajmniej głęboko wzbogacona. Wykonane zostały jedynie wstępne badania tego miejsca.
Pierwsi eksperci francuscy do spraw neolitu nazywają ich rezultaty „cudem”. inni mówią o „maszynie czasu”.

Francuskie ministerstwo kultury jest w trakcie wyznaczania całego obszaru – 10 razy większego, niż wyelkie na 3000 metrów kw. wykopalisko – jako zasypane miejsce o historycznym znaczeniu. Inaczej mówiąc, sześć nowych domów w Kerdruelland w pobliżu Belz w Morbihan może nigdy nie powstać.

Dla neolitycznych ekspertów nazwa Kerdruelland może mieć takie samo znaczenie, jak Stonehenge czy Carnac lub Newgrange w Co. Meath. Miejsce może dostarczyć – jak pewnego rodzaju współczesna Rosetta Stone – pewnych wskazówek do rozszyfrowania jednego z najważniejszych, a jednocześnie najbardziej zagadkowych rozdziałów rozwoju rodzaju ludzkiego.

Środkowy i późny neolity (lub Era Kamienna) i wczesna Era Brązu w zachodniej Europie – od 4000 r. p. n. e. do 1500 r. p. n. e. – był okresem szybkiego i rewoluzyjnego posuwania się naprzód. Europejski człowiek wytworzył ceramikę i po raz pierwszy oswoił zwierzęta. Przeszedł z polowania do rolnictwa. Wyszedł z jaskiń i budował domy. Odstąpił od malowania w grotach i zaczął budować, używając kamieni i ziemi i – na wiele lat przed egipskimi piramidami – przeszedł do konstrukcji ostrożnie planowanych i starannie opracowywał wyrównanie i okręgi stojących kamieni. Istnieje 3000 takowych samotnych kamieni w Brytanii, Irlandii i Bretanii. Są one rozrzucone również na obszarze od Danii do Portugalii a także w południowych Włoszech. Wiele z nich odkryto w ciągu ostatnich 50 lat. Wiele wciąż pozostaje tajemniczymi.

Archeolodzy pracujący w Kerdruelland przez ostatnie dziewięć miesięcy odkryli nie jeden, ale 60 „zagbionych” menhirów. Sądzą, że zostały one wykonane – i znisczone – podczas „środkowego okresu” ery stojących kamieni w Europie, czyli około roku 2500 p. n. e. (w tym samym czasie, prawdopodobnie przez najeźdźców z Bretanii, wybudowany został główny okrąg Stonehenge).

Ponieważ menhiry z Kerdruelland spoczywały w mule i błocie przez 4500 lat, powinny one zawierać nowe ważne informacje, jak takie ustawienie powstało i dlaczego. W dobrze znanych miejscach, takich jak Carnac i Stonehenge, niektóre kamienie były przenoszone lub zostały podparte albo też były kradzione lub dodawane na przestrzeni wieków. Tutaj kamienie, wielkości ponad dwóch metrów, leżą, od kiedy zostały wyciosane cztery i pół tysiąca lat temu.

W innych neolitycznych miejscach gleba na przestrzeni wieków została wyniszczona działaniem czasu i przez ludzką działalność. W Kerdruelland neolityczny grunt – gleba, na której wzniesiono kamienie – pozostał nietknięty. Oznacza to róg obfitości możliwych odkryć archeologicznych. Już krótkie wykopalisko wydało bogate żniwo narzędzi krzemiennych i kawałków ceramiki.

Co jest bardzo ważne, ochrona neolitycznego podglebia pomoże specjalistom odnaleźć ślady pierwszych robót ziemnych i pomoże zbadać metody gromadzenia i ustawiania menhirów.

Fakt, że kamienie zostały wzniesione i umyślnie zostały przewrócone praktycznie w tym samym czasie, również stanowi ważne odkrycie. Dowodzi to, że neolit był okresem społecznych i religijnych uniesień, rewolucji i wojen. Inaczej mówiąc, neolit mógł byc „megalitem” – okresem nawiedzonym przez wyłupywanie wielkich kamieni – nie był jednak monolityczny społecznie lub kulturalnie. Człowiek starożytny był tak samo krnąbrny i niszczycielski, jak człowiek współczesny.

Profesor Jean-Paul Demoule jest przewodniczącyh francuskiej agencji zajmującej się pilnymi wykopaliskami archeologicznymi w zagrożonych miejscach – L’Institut national de recherches archéologiques préventives (INRAP) – która bierze na siebie sprawy związane z wykopaliskiem w Kerdruelland. Jest on również jednym z najważniejszych we Francji, a także na całym świecie, ekspertem w sprawie ery neolitu. „To miejsce jest, mówiąc historycznie i archeologicznie, cudem”, powiedział gazecie „The Independent”. „Stanowi to wielki paradoks. Dlatego właśnie, że zostało to zniszczone, zostało zachowane; niczym wrak starożytnego statku na dnie oceanu”.

Stonehenge


„Wielkie neolityczne miejsca, takie jak Stonehenge lub Carnac, przetrwały do naszych czasów, nadal stojąc przez tysiąclecia, a my możemy spoglądać na nie, ponieważ wyobrażamy sobie, że one zawsze były. Nie możemy jednak być pewni, że one powstały w taki sposób i – co najważniejsze – gleba, w których zostały osadzone, już znikła. Dziś, wykopując w rejonie Stonehenge lub Carnac, przeważnie trafiasz na glebę, która istniała na wiele wieków przed postawieniem kamieni. Tutaj prowadzimy wykopy neolitycznej ziemi, tej ziemi, na której żyli budowniczy i niszczyciele kamieni”.

Stephan Hinguant, główny archeolog pracujący w tym miejscu, powiedział: „To naprawdę zadziwiające znalezisko, maszyna czasu. Zbadaliśmy niewielką część tego i bardzo szybko, odnaleźliśmy jednak wystarczająco dużo, by wiedzieć, że tutaj znajduje się prawdziwy skarbiec informacji, na którego odsłonięcie w pełni będzie trzeba poczekać kilka lat. Znaleźliśmy kamienie, niektóre kompletne, niektóre rozbite, wierzymy jednak, że w otaczającym nas miejscu musi być coś więcej. Raz założyliśmy, gdzie pierwotnie stały kamienie, więc będziemy w stanie opisać wnioski oparte na naukowym fakcie, a nie na zgadywance. Artefakty, które znajdujemy w ziemi i dowody na to, że kamienie zostały ustawione pionowo, mogą mieć ogromny wpływ na nasze rozumienie neolitycznej kultury…”

Do czasu, gdy rozpoczną się prace archeologiczne, prawdopodobnie w przyszłym roku, eksperci są niechętni twierdzeniu, czy kamienie pierwotnie tworzyły linie lub okrąg, czy też, co jest typowe dla Bretanii, ułożone były na kształt podkowy.

Kerdruelland jest dziś zwykłym fragmentem peryferiów wybrzeża. Tu i tam znajdują się ogromne bryły szorstkiego, żółtopomarańczowego granitu na przemian z plastikiem chroniącym przed sztormami. Aby miec jakiś pogląd na to, jak wyglądała okolica Kerdruelland 4000 lat temu, nie musisz iśc daleko. Dwanaście kilometrów na wschód znajdują się trzy ogromne skupiska kamieni sąsiadujące z „kromlechami” lub dużymi kręgami kamiennymi w pobliżu wsi Carnac.

Kamienie są duże i małe, gładkie i wyszczerbione, najczęściej wzniesione zaraz po znalezieniu. Rozciągają się na dużą odległość niczym zniszczone zęby olbrzymów, dając małą wskazówkę, po co ciągną się sznurem na tak dużym obszarze.

Neolityczni historycy sądzą, że oryginalnie rzędy kamieni w Carnac były pewnym rodzajem alei ceremonialnej, prowadzącej do dużego skupiska kamieni lub „kromlechów”, gdzie miały miejsce rytualne zebrania. Pierwsze kamienie mogły zostać wyciosane około 3500 roku p. n. e. – 1000 lat wcześniej, niż te w Kerdruelland.

W swojej nowatorskiej pracy „The Stone circles of Britain, Ireland and Brittany” (Yale Universuty Press) brytyjski ekspert neolityczny, Aubrey Burl, sugeruje, że oryginalne proste aleje w Carnac zostały powiększone i poprzeplatane w czasach rzymskich, a może nawet i w naszych czasach w wyniku drażniącego miejscowego obyczaju dostawiania nowych kamieni każdego roku.

Odtąd neolityczni archeolodzy i historycy są sfrustrowani. Profesor Burl odnosi się również z rozpaczą do kamiennego kręgu w Hampton Down w Dorset (Wielka Brytania). Zdjęcie wykonane w 1908 roku pokazuje 16 filarów. W 1964 roku w pierścieniu było ich już 28. Późniejsze wykopaliska wykazały, że oryginalnych filarów jest tylko osiem. Ale które? Burl skarży się również na nasze rozumienie stojących bloków skalnych, które zostało wypaczone przez Stonehenge, które jest niezwykłe, ale i nietypowe.

W większości kręgów użyte zostały kamienie znajdujące się w pobliżu. Skała rzadko była wydobywana bądź transportowana bardzo daleko. Kamienie „sarsen” znajdujące się w głównym pierścieniu Stonehenge stanowią wyjątek. Przyniesione zostały z odległości ponad 30 kilometrów. Szacuje się, że potrzeba było 200 ludzi, by pociągnąć każdy kamień po 100 metrów każdego dnia. Ambitne „belki” łączące kamienie w Stonehenge nie występują w żadnym innym neolitycznym pomniku.

Pan Burl upiera się, że arcydzieło z Wiltshire jest „unikalnym przykładem neolitycznego szaleństwa”. Inne kamienne okręgi w większości są skromniejsze i mogły być stawiane wspólnie stopniowo i zmieniać się przez wieki przy udziale małych klanów lub grup rodzin.

Po co jednak budowano kręgi kamienne lub ustawiano kamienie? W opublikowanej w ubiegłym roku książce „Inside the Neolithic Mind” David Lewis Williams i David Pearce próbują poddać psychoanalizie późną epokę kamienną. Sprowadzają oni archeologiczne dowody ze Środkowego Wschodu, zachodniej Europy i z nowoczesnych badań chemii mózgu. Rezultaty są czasami naciągane, ale książka uzmysławia postęp od sztuki jaskiniowej do kamiennych kręgów.

Gdy człowiek wyszedł z jaskiń i lasów by uprawiać otwartą ziemię, powielał stare, święte jaskinie przez budowanie jaskiniopodobnych grobowców. Były one tworzone z wielu kamieni przykrytych ziemią. W pewnym punkcie, około 4000-3500 r. p. n. e. ludzkość wyszła dalej do światła. Ilość kamieni w grobowcach została zwiększona i odkryto pochodzące z tego okresu ceremonialne kręgi kamienne.

To, co się działo wewnątrz takich skupisk kamieni, jest od wieków przedmiotem gorącej spekulacji. Składano ofiary z ludzi? Dokonywano złożonych obserwacji astronomicznych? Miały miejsce seksualne i pijackie orgie? Czy może odprawiano uroczystości przy letnich i zimowych przesileniach, mające zagwarantować obfite zbiory? Profesor Burl sugeruje, że bardziej od istoty obserwatoriów astronomicznych, kamienne kręgi w większości zostały ukształtowane przez miejscową topografię terenu. Często jest tak, że są one ustawione w prostej linii z letnimi i zimowymi przesileniami i ruchami Księżyca. Według profesora Burla, najlepszym przypuszczeniem jest mieszanka ofiary błagalnej dla bogów w celu ubłagania obfitych zbiorów oraz orgii seksualnych i alkoholowych. Istnieją dowody na to, że późna epoka kamienna również obfitowała w kamienne budowle.

Profesor Jean-Paul Demoule mówi, że jasne jest, że okres neolityczny był „niespokojną rzeką powolnego rozwoju”, ale także „okresem gwałtownych uniesień, wojen i rewolucji”, jako że kulturalne i religijne grupy walczyły między sobą i kolonizowały się nawzajem. Jednakże w żadnym innym miejscu przed odkryciem Kerdruelland archeolodzy nie znaleźli dużej ilości stojących kamieni, które zostały przewrócone i nie zostały ponownie ustawione.

Z tego powodu miejsce to oferuje perspektywę zaskakujących nowych odkryć i wglądów w następnych latach. Szkoda tylko parterowych domów. Jednakże w wypełnionej kamiennymi zabytkami południowej Bretanii znajduje się zaledwie kilka takich domów.

John Lichfield, The Independent, 31 lipiec 2006
Tłumaczenie: Ivellios

Źródło: www.paranormalium.pl

Zostaw komentarz


*

code


  • Facebook

Szukaj temat