Niemcy: Prawda o UFO-raporcie

Napisane przez Amon w Wrzesień - 9 - 2018

Jakiś czas temu pojawiła się informacja, iż niemiecki ufo-entuzjasta postanowili pozwać rząd w sprawie ukrywania przezeń rzekomo poufnych raportów na temat obserwacji UFO. Sprawa owego raportu okazała się jednak mniej tajemnicza, niż próbowano ją przedstawić…

____________________

W sprawie nagłośnionego procesu, w którym obywatel Niemiec pozywa Bundestag odmawiający mu  dostępu do specjalistycznego raportu w sprawie obserwacji UFO, sprawa okazała się nieco banalniejsza niż prezentowano to na początku, przy czym sam raport nie okazał się również tak tajny i przełomowy. W tej sprawie z kilkoma pytaniami na temat tego przypadku, jak i samego raportu przygotowanego przez niemieckich specjalistów, zwróciliśmy się do tamtejszego ufologa, Ferhata Talayhana.

Jak naprawdę wygląda sprawa poruszanego w mediach UFO-raportu? 

Ferhat Talayhan: Należy w tym przypadku wskazać, że nie mamy do czynienia z sekretnymi danymi na temat zjawiska UFO (lub jego obserwacji), które niebawem się ujawni. Nie jest to też dokument przygotowany przez rząd i co więcej, był on prezentowany i czytany już wcześniej przez UFO-entuzjastów.

W 2009 r. niemiecka polityk, Gitta Connemann, najwyraźniej zainteresowana zjawiskiem UFO, poprosiła Departament Naukowy Bundestagu (Wissenschaftlicher Dienst des Deutschen Bundestages) o raport nt. „Poszukiwań życia pozaziemskiego i wyników rezolucji ONZ A/33/426”. Każdy niemiecki polityk może zyskać dostęp do tych danych, jeśli tylko chce dowiedzieć się czegoś na dany temat. Eksperci (finansowani z publicznych pieniędzy) przygotowują wówczas raport oceniający dany temat.

To właśnie stało się w 2009 r. – pewna polityk zainteresowała się UFO i poprosiła o raport. Powstało 10-stronnicowe dzieło autorstwa politologa i biologa, które przekazano jej, a następnie kilku innym członkom niemieckiego ruchu ufologicznego.

W przypadku ostatniego procesu, Frank Reitermayer również poprosił o wgląd w dokumenty, którego mu odmówiono. Niezadowolony z tej decyzji, zdecydował się przenieść sprawę do sądu. Ten nie miał nic przeciwko jego wglądowi w raport, jednak przypomniał mu o obowiązujących prawach autorskich na wypadek próby publikacji owego raportu w Internecie.

Bundestag miał w tej sprawie kilka wątpliwości, obawiając się m.in. zalewu podobnych pozwów w sprawi dostępu do innych materiałów. Istnieją jednak szanse, że Reitemeyer wygra i uzyska dostęp do raportu.

Co zawiera ów raport? 

Ferhat Talayhan: Ci, którzy go czytali i cytują autorów stwierdzają, że uznaje on, iż niemiecki rząd posiada nieco zgłoszeń o obserwacjach UFO (tak jak inne państwa). Ponadto mówi on, iż rząd zbierał te relacje, głównie w czasie Zimnej Wojny, gdyż w grę mogły wchodzić w tym przypadku samoloty szpiegowskie lub inne twory technologiczne, o których powinno się wiedzieć.

A czy niemieckie UFO-akta istnieją? 

Ferhat Talayhan:  Tak. Od niedawna rząd Nadrenii-Północnej Westfalii zbiera nawet, w ramach programu bezpieczeństwa dla strefy powietrznej, stworzył NLFZ (Nationale Lage- und Führungszentrum Sicherheit im Lüftraum) – centrum, którego zadaniem jest m.in. zbieranie relacji o niezidentyfikowanych obiektach powietrznych, które docierają m.in. do policji.

Trudno uznać ową sprawę za przełomową, czy w jakiś sposób wyjaśniającą zagadkę UFO. Sprawa procesu wydaje się mieć bardziej sensacyjny, aniżeli rzeczowy charakter i przypomina wiele innych podobnych prób nastawionych na zyskanie rozgłosu. O tym, jak różne wnioski mogą prezentować raporty nt. zjawiska UFO przekonać się mógł każdy, kto analizował (nawet pobieżnie) jakiekolwiek oficjalne materiały w tej sprawie.

* * * * * *
Ferhat Talayhan (ur. 1978) – ufolog i informatyk, od ponad 20 lat działający w ramach różnego rodzaju niemieckich organizacji ufologicznych. Należał on także do nieistniejącej już tureckiej grupy TUVPO, która badała problem spotkań z UFO w ramach społeczeństw krajów islamskich. Na przełomie 2000 i 2001 r. zaczął publikację krytycznego UFO-magazynu o nazwie „Ufozine”, przemianowanego na „Incognitas”. Talayhan jest posiadaczem jednego z największych w Niemczech zbiorów literatury poświęconej UFO. Obecnie pracuje nad sceptyczną bibliografią nazistowskiego „UFO-mitu”.

Źródło: infra.org.pl

8 Udostępnień

Zostaw komentarz


*

code


  • Facebook

Szukaj temat