Początki rasy aryjskiej

Napisane przez Amon w Styczeń - 11 - 2018

Niekończąca się saga ludzkiej ewolucji jest prowokacyjna i głęboka, a nic nie jest bardziej tajemnicze niż pochodzenie białej, aryjskiej populacji na świecie. Wbrew powszechnemu przekonaniu, jej historia i dziedzictwo sięgają odległej i zapomnianej starożytności. Jesteśmy gatunkiem z amnezją, nie wiedząc, skąd pochodzimy, bez pamięci o przeszłości i chwalebnej epoce ludzkości, którą znamy tylko z mitów.

Przez prawie trzy stulecia europejscy lingwiści, antropolodzy i genetycy poszukiwali prawdziwych źródeł ludów białych, indoeuropejskich lub aryjskich. Wielu z nas identyfikuje termin Aryjczyk z niemieckim narodowym socjalizmem, a niektórzy żydowscy i liberalni naukowcy proponują i twierdzą, że Aryjczycy są nieistniejącymi ludźmi wymyślonymi przez Hitlera w celu wzmocnienia poczucia niemieckiej supremacji. To oczywiście nieprawda.

Z dzisiejszych statystyk wiemy, że osoby o białym pochodzeniu stanowią zaledwie 8% światowej populacji. Jesteśmy jedną z najmniejszych mniejszości świata. Historycznie jednak ten niewielki odsetek ludności świata był główną siłą napędową cywilizacji, technologii i postępu zarówno w świecie starożytnym, jak i współczesnym. Generalnie wywarliśmy również największy wpływ na losy świata jak jakakolwiek inna rasa czy grupa narodów. Ze wszystkich ras ludzkości żaden nie był bardziej problematyczny, bardziej kontrowersyjny i bardziej tajemniczy.

Jesteśmy prawdopodobnie potomkami i spatkobiercami najbardziej starożytnej cywilizacji po której po dziś dzień możemy oglądać mnumentalne pomniki, które ta zaginiona cywilizacja zostawiła oraz mity i historie o wielkich białych bogach nauczycielach, którzy zbudowali te monumentalne budowle i którzy pojawiali sie na świecie w największej potrzebie. Istnieją niezbite dowody na to, że w niewiarygodnie odległych czasach, żyła cywilizacja techniczna o jasnej karnacji, o blond włosach lub rudych, która była również założycielami, mistrzami i nauczycielami obecnie znanych wielkich kultur i cywilizacji. Przez stulecia pojawiały się doniesienia o pradawnych ludach kwitnących w odległych zakątkach świata, którzy później zniknęli w tajemniczy sposób z historii. Te relacje mówią o białych, jasnowłosych lub rudowłosych gigantach w krajach, w których obecnie prawie wyłącznie zamieszkują inne rasy niż rasy białe.

Archeologia dawno już udowodniła to, że jesteśmy mało afrykańscy 🙂 Udawadnianie naszych afrykańskich korzeni jest tak samo niedorzeczne jak twierdzenie, że Żydzi to biała rasa. Obecni Żydzi (ci którzy robią dzisiaj za tzw, żydów i ich udają) nie są rasą i nie są biali a zaczęli jako stepowa mieszanka huńsko-mongolsko-turecko-chazarska.

Oprócz materialnych pozostałości, mamy również bogactwo historycznych i mitologicznych dowodów, zarówno w formie pisemnej, jak i ustnej, które mówią o zaginionych cywilizacjach składających się z jasnoskórych bogów i jasnowidzących dobroczyńców, którzy pomogli w ustanowieniu nowych kultur. Według licznych relacji z Ameryki Północnej, u zarania ich społeczeństw, odwiedzili ich wielcy biali bogowie przybyli z odległej, nieznanej krainy a następnie odeszli, obiecując, że pewnego dnia powrócą . Również dla naszych słowiańskich przodków, którzy zamieszkiwali Eurazję, nie byliśmy stworzeni na podobieństwo boskie, ale się urodziliśmy i byliśmy dziećmi bogów, ich potomstwem i ich lustrzanym odbiciem. Były to odległy i prawie zapomniane czasy, kiedy sami bogowie żyli miedzy ludźmi i nauczali.

Archeolodzy kopiący na wyspie Santa Rosa u wybrzeży Kalifornii, odkryli szereg szczątków szkieletowych z okresu 10 000 lat przed Chrystusem z widocznymi cechami białej rasy aryjskiej zwanej dzisiaj dla odwrócenia uwagi, kaukaską. Są fizycznymi pozostałościami, mitycznej, zapomnianej rasy. Są utraconą serią ludzkich plemion, których potomkowie stanowią obecnie tylko 8% światowej populacji, ale nadal wywierają wpływ na kulturę, technologię. Ta rasa od zawsze znacznie wyprzedzała pozostałe rasy ludzi pod względem sztuki, techniki i komunikacji. Ich rodowód sięga dalekiej, zapomnianej epoki ludzkości. Daleko w przeszłości, to własnie ta utracona rasa ludzi wytworzyła zaawansowaną kulturę i cywilizację w czasie, w którym jak twierdzą konwencjonalni naukowcy, żaden człowiek nie mógłby tego dokonać. To zagubiona rasa kulturowych, cywilizacyjnych i technologicznych gigantów, których cywilizacja i historia została zagubiona na zawsze. Ich wpływ jednak doprowadził do powstania ludzkiej inteligencji, jaką znamy dzisiaj, i zrodził pierwsze cywilizacje starożytne naszego obecnego świata – a właściwie całą ludzką kulturę.

Eposy indyjskie jak Bahadgavita i Vedy opisują bogów hinduistów jako mających jasną skórę i niebieskie oczy. Rigweda również opisuje w szczegółach jasną skórę aryjskich czcicieli. Podobne mity o jasnych i niebieskookich istotach można odnaleźć w innych cywilizacjach i kulturach na ziemi.

Dziś jest to dowód, że starożytne kultury na całym świecie były odwiedzane przez rasy białe (aryjskie) w czasach starożytnych i zostały przedstawiane przez ówczesnych jako białe bóstwa.
Zarówno lingwiści, jak i antropolodzy kulturowi udowodnili nasze starożytne powiązanie z kulturą wedyjską Indii i starą cywilizacją staroindyjską. Sanskryckie teksty starożytnych Indii oparte są na historiach, które poprzedzają wszelkie współczesne koncepcje prehistoriii mówią o milionch lat pochodzenie cywilizacji aryjskiej. Sanskryckie pisma Indii dotyczą kultury, wierzeń i historii ludów aryjskich ponieważ Aryjczycy odwiedzili również Indie i tam też stworzyli podstawy kultury hinduskiej. Teksty wedyjskie dość jasno to opisują. Starożytni Aryjczycy są kulturą sięgającą najmroczniejszej epoki starożytności.

W hinduizmie i w Iranie określenie „aryjczyk” oznacza „szlachetny”, a rasa ta jest często nazywana „lśniąca”, której przeciwstawiono siły ciemności, często zwane „ciemnymi”. Starożytny symbol Aryjczyka to Swastyka 卐. Hinduskie teksty głoszą, że cywilizacja sięga niewiarygodnie odległego czasu, setek tysięcy, jeśli nie milionów lat, i że przodkowie Aryjczyków byli blondynami, często brodaci, o jasnej karnacji, prowadzeni przez ich Pana Indrę.

We wszystkich mitach i opisach największym pomieszaniem i problemem jest z umiejscowienie ich w czasie, ponieważ mamy tu prawdopodobnie wiele opisów aryjczyków z różnych epok i dziejów ziemii i cywilizacjii, która dźwigała sie z gruzów po kataklizmach naturalnych lub wywołanym ludzką ręką i już kilka razy zaczynała swój rozwój od nowa od epoki kamienia. Królestwo z nieba zeszło na ziemię nie jeden raz i za każdym razem nowopowstająca cywilizacja była wspomagana przez jakimś cudem ocalałych z poprzedniej starszej cywilizacji. Niektórzy propagatorzy szybko przyjmują, że byli to tzw. obcy-kosmici, ale jest to bzdura. Tzw. „Starożytni Kosmici” w serii filmów na ten temat, czy New Age-owi Plejadianie, Kasjopejanie, Arkturianie, Lyryanie, Tau-Ceti i itp. czy inne cuda wianki z tzw. galaktycznej federacji światła to tak naprawdę Starożytni Aryjczycy (starożytni biali), którzy przetrwali kataklizmy.

Podobnie jest z żydowskimi bajkami religijnymi zawartymi w Biblii. W swojej książce o Gobekli Tepe: Genesis of the Gods , Andrew Collins podjął rozsądny wysiłek, aby jasno wyjaśniać starożytną legendę obserwatorów/elohim, jak opisano w Księdze Enocha czy Nephilim z Księgi Rodzaju.

” Opowiada ona o tym, jak Enoch, kiedy pewnego wieczora Enoch odpoczywał w swoim łóżku, zbliżają się do niego dwie dziwne istoty o anielskim wyglądzie. Nazwani Obserwatorzy proszą go, aby towarzyszył im podczas zwiedzania Siedmiu Niebios, w tym Ogrodu Sprawiedliwości, w którym wznoszą się cztery rzeki Raju, a drugi prowadzi do siedziby aniołów. Kiedy w niebiańskiej osadzie Obserwatorów, Enochowi pokazano więzienie, w którym uwięziona jest cała grupa anielskich istot. Pytając o popełnione zbrodnie, patriarcha zostaje poinformowany, że dwustu ich członków nie posłuchało praw niebiańskich, zstępując wśród śmiertelników i biorąc sobie żony.”

Po przeczytaniu Księgi Enocha widać, że ci obserwatorzy, czyli „upadli aniołowie”, czy Anunnaki z sumero-akadyjskich przekazów, byli bardzo potężnymi ludźmi, którzy żyli w odległym wieku ludzkości. Byli na tyle zaawansowani, aby dać nam podstawy cywilizacji, wspominani jako upadli aniołowie pokazywali i ujawniały prymitywnym śmiertelnikom zakazane sztuki, wiedzę i nauki o niebie i nie tylko. Co więcej, ich seksualne związki z „córkami ludzkimi” wyrażały dość oczywistą ludzką naturę, jak również ich zdolność współtworzenia, aby produkować ciało i krew potomków, które przypominały zarówno siebie, jak i ich śmiertelne żony. „W Księdze Enocha, są opisani jako wysocy, z płonącymi białymi lub blond włosami, rumianymi karnacjami i hipnotyzującymi oczami, które świecą tak jasno, jak niebo.

Sagi nordyckie również twierdzą, że obecna biała rasa aryjska pochodziła od bogów. Jednak bogowie nie stworzyli naszej kultury materialnej i twórczej. Sami tworzyliśmy historię, ponieważ bogowie stworzyli (czytaj spłodzili) nas z umiejętnościami i siłą, które posiadają tylko członkowie rasy białej.

Aryjczycy, niegdyś stworzeni (spłodzeni) przez samych bogów (pozostałość poprzedniej cywilizacji technicznej), jako naród wybrany panowali nad innymi narodami ziemi jako naród wybrany tzw. rasa olbrzymów/gigantów. Ale mitologia wyraźnie wskazuje, że ci giganci nie byli sami, i że wiele innych zaginionych ras gigantów istniało kiedyś również na ziemi.

Założyciele okultyzmu aryjskiego w Austrii Guido von List i Georg Lanz von Leibenfeld mówili o pradawnej przeszłości, w której Aryjczycy byli gigantami i posiadali specjalne zdolności parapsychiczne oraz głęboką mądrość i siłę, a następnie przekazywali ją do mniej potężnych istot, łącząc ich krew z niższymi istotami. Zrozumienie starożytnego mitu o olbrzymach/gigantach jest niezbędne do zrozumienia korzeni rasy aryjskiej.

Pisarz Paul von Ward zauważył, że słowo „gigant” ma, historycznie rzecz biorąc, wiele powiązanych ze sobą znaczeń. Są oczywiście olbrzymy o ogromnej posturze, które ze względu na swój niesamowity rozmiar są nazywane olbrzymami. Z drugiej strony, niektórzy giganci mają szerszą definicję. W tym przypadku słowo „gigant” odnosi się do ich wielkich, zaawansowanych umiejętności technologicznych, których śmiertelni ludzie po prostu nie posiadali. W odległej przeszłości giganci byli czczeni jako bogowie.

To także prowadzi do dyskusji na temat pochodzenia i używania imienia Bóg, którego korzenie sięgają starogermańskiego słowa „Got”. Przed wprowadzeniem tego konkretnego tytułu istniał łaciński deus i greckie teos. W czasach starożytnych, nawet w tradycji hebrajskiej, powszechnie wiadomo, że te słowa, oznaczające moc większą od siebie, odnosiły się nie do jednej wszechmocnej istoty, lecz raczej do „istot z nieba”, zawsze oznaczonych w liczbie mnogiej. W annałach i kronikach z zamierzchłych czasów zarówno bogowie, jak i giganci zostali sklasyfikowani jako „zaawansowane istoty” lub „bogowie nieba”. Pozostaje pytanie: jaka istnieje różnica między bogami a gigantami? Kim zatem byli giganci opisani w czasach starożytnych? Czy to tylko fantazja, czy też stanowią namacalne połączenie z naszymi prehistorycznymi przodkami?
Główna nauka uczy nas, że stworzenia takie jak olbrzymy, ogry i inne potworne istoty są jedynie mitycznymi ikonami z odległej przeszłości, bez żadnej podstawy w rzeczywistości. Przerażeni światem, którego nie rozumieli i nie mogli kontrolować, nasi przodkowie wymyślili te mity, aby wprowadzić porządek i przewidywalność w chaotyczny, pradawny świat. Ale w tych historiach jest znacznie więcej prawdy i logiki.

To uproszczony pogląd nowej nic niewiedzącej i łatwowiernej cywilizacji ludzkiej, bez pojęcia rzeczywistości, którą dopiero tworzono. Poprzez archeologię zaczynamy rozumieć, że starożytni, którzy żyli przed nami (przed potopowi) byli faktycznie bardzo zaawansowani i mogli posiadać technologie porównywalne lub nawet przewyższające nasze własne. Starożytni byli doskonałymi matematykami i posiadali znaczną wiedzę z zakresu astronomii, medycyny i inżynierii. Wydaje się więc, że powinniśmy poważnie traktować te pozornie niezwykłe opowieści o Tytanach, gigantach i cyklopach. Starożytni wiedzieli, o czym mówią a mówili po prostu o panach Ziemi sprzed ostatniego kataklizmu zwanego Wielkim Potopem nazywając ich różnie: gigantami, olbrzymami, bogami, obserwatorami elohim, aniołami itp. A takich kataklizmów w dziejach ziemi, naturalnych czy wywołanych było prawdopodobnie kilka.

Giganci starożytności nie są produktem prymitywnej wyobraźni, ale faktem opisanym przez starożytnych. To nieuchronnie prowadzi do dyskusji nad ich ogromnymi osiągnięciami technologicznymi, dużo większymi niż nasze dzisiejsze. Cywilizacje starożytnego świata były o wiele bardziej zaawansowane, niż wielu archeologów jest gotowych przyznać. Załóżmy na chwilę, że starożytne tradycje bogów, przekazującch wiedzę i mądrość pierwszemu rodzajowi ludzkiemu popotopowemu, nie są jedynie fantazją, ale opierają się na relacjach naocznych świadków rzeczywistych wydarzeniach. Dla większości ludzi nauczanych histori spisanej na podstawie biblii i majacej jakieś 8-9 tys. lat są tak nie do pomyślenia, że ją odrzucą i z łatwością łykną kit celowo lub błędnie zinterpretowaną historią o starożytnej wizycie obcych pt. „Starożytni Kosmici”, którą się lansuje.

Jest to Starożytna teoria o pozaziemskich astronautach, została po raz pierwszy przedstawiona w czasach nowożytnych przez von Danikena i Sitchina o „Annunakich i kotynuowana obenie w kilku serich telewizyjnych Pt. „Starożytni Kosmici”. Stwierdza, ona że starożytne i zaawansowane istoty pozaziemskie przybyła na Ziemię, może nawet skolonizowałą ją i stworzyły ludzi poprzez manipulacje genetyczne, i ostatecznie podzielili się z nami stopniowo swoją technologią. I to obce siły stoją za całą naszą historię. W ciągu ostatnich lat teoria ta zaczęła żyć własnym życiem, a teraz ludzie twierdzą, że wiele ras pozaziemskich odwiedziło i nadal odwiedza Ziemię, i ma swój tajny program, pracując pod przykrywką rządów świata, aby ewentualnie zmodyfikować, zniewolić, a nawet eksterminować ludzkość. To jest totalna bzdura i nie jest niczym nowym tylko starym kotletem odgrzewanym co jakiś czas, ostatnio również w kręgach New Age.

Istnieją konkretne pisane i archeologiczne dowody na zaawansowaną naturę starożytnej białej aryjskiej cywilizacji i znaczące dowódy, że tzw. bogowie czy giganci byli w rzeczywistości starożytnymi Aryjczykami (starożytnymi białymi), ale takie postawienie sprawy jak i pokazanie blond włosów czy niebieskookich oczu bogów byłoby dla niektórych zbyt rasistowskie a nawet nazistowskie Poprawność polityczna made in jude obowiązuje …

Odkąd pierwszy raz pojawili się na Ziemi eony temu, giganci stali się częścią naszej zbiorowej nieświadomości. Giganci stali się kamieniem węgielnym mitów, legend i tradycji niemal każdej kultury na Ziemi. W wielu przypadkach narracje te trwały, nieprzerwanie i niezmiennie, przez tysiąclecia. Takie mity często przedstawiają cywilizację rządzoną przez gigantów, która zostaje zniszczona przez globalny potop (kataklizm) lub wojny miedzy nimi czy nimi a ludźmi i ostatecznie zapomniana. Tylko mit i legenda przetrwały, aby pomóc nam rozszyfrować tajemnice zapomnianego rozdziału historii ludzkości. Podobnie jak w przypadku wszystkich mitologicznych relacji, są to jednak zamazane obrazy o znacznie głębszej rzeczywistości. Rzeczywiście, ci gigantyczni mieszkańcy nie są jedynie wytwórami naszej wyobraźni, ale raczej kulturową „pozostałością” z naszych przeszłych wydarzeń jako gatunku.

W rzeczywistości są to odciski lub echa odległych, ale bardzo realnych wieków, o których już dawno zapomnieliśmy – aż do teraz. Mimo że zasięg pamięci ludzkiej nie przeniknął do prawdziwych tajemnic naszej odległej przeszłości, mitologia pomaga nam wzmocnić to, kim jesteśmy jako gatunek i ostatecznie to, co przydarzyło się nam w prehistorii. Wiele mitów o gigantach, bogach i innych zaawansowanych istotach, które kiedyś rządziły tą planetą, pozostaje dziś najsilniejszym niearcheologicznym dowodem, którym możemy i musimy poprzeć hipotezą o zaawansowatej technicznie rasie. Mity są czymś więcej niż nieprawdziwymi relacjami wymyślonymi przez prymitywne ludy, czymś więcej niż metaforami lub historiami o znaczeniu symbolicznym lub religijnym. Są one tym, co pozostało z naszej historii przed wielką epoką kataklizmów, które zniszczyły globalną cywilizację i zmieniły ludzkość i tę planetę na kolejne tysiąclecia. Ta zaginiona cywilizacja sprzed 12 000 lat lub więcej podróżowała po świecie, kosmosie innych wymiarach a być może nawet sama je tworzyła. Dodatkowo była założycielami wielu starożytnych i znanych nam obecnie kultur na ziemi.

Prawdopodobnie nie zostanie to szybko ujawnione, ponieważ dzisiejsi naukowcy nie chcą naciskać na tę kwestię, spętni karierowymi, religijnymi, antysemickimi, aryjskimi (nazistowskimi) kajdanami, nie podadzą dalej żadnych faktów dotyczących naszej starożytnej aryjskiej przeszłości.
Jednak ostatnie zdanie należeć będzie do nowej generacji historyków. Nie tych ortodoksyjnych, spętanych doktryną liniowego postępu teorią Darwina czy doktrynami religijnymi. Będzie należeć do nowej naukowej generacji zdolnej odrzucić te wszystkie „objawione” czy „nieomylne” dogmaty, potrafiącej wykorzystać najnowsze zdobycze techniki, umiejącej zastosować do badań zdobycze innych gałęzi nauk. Nowej generacji, która umieć będzie wyciągać wnioski bardziej logiczne niż typowo życzeniowe.

Na razie Syjonistyczni panowie świata używają tylko takich autorów i naukowców dzieki którym ich historyczna i religijna bajka o narodzie wybranym, (jak i jej nowoczesna odmiana o obcych z kosmosu) może trwać dalej i można ją dalej opowiadać, a my myląc naszą aryjską rasę do tego stopnia, odmawiamy sami sobie własnych osiągnięć jako rasy, gloryfikujemy inną jako naród wybrany. Biała rasa nie potrzebowała starożytnych kosmitów, ani innych żydowskich bóstw aby budować nasze starożytne cywilizacje w odległych zakątkach Ziemi a może i kosmosu. Nasza boska rasa jest w stanie o wiele więcej – zburzyć mozolnie i przez wieki budowany mur z religijną opowiastką o żydowskim narodzie wybranym, gdzie to żydzi uczynili się przodkami całej ludzkości i stworzyli mit, ze historia życia na ziemi zaczyna się od nich. A biblijne żydowskie bajki, czy ich nowoczesna kontynuacja Zecharia Sitchina czy Ericha Von Danikena którzy sugerują, że to jakieś gadzie obce istoty z innej planety tzw. kosmici 🙂 a nie biali ludzie, Aryjczycy stworzyli te wszystkie wielkie pomniki, które usiane są na naszej planecie stają się coraz bardziej zabawne i trzeba być człowiekiem z przeogromnym poczuciem humoru aby w to wierzyć. Żydzi przez swoją religię chcieli całą ludzkość uczynić swymi potomkami, lecz rozumność, logika i zdrowy rozsądek udowodnia, że ta próba się nie powiodła. Przez setki a może miliony lat byliśmy rasą zdobywców, twórców, mistrzów i nauczycieli, (gigantów) którzy osiedlili się i rozsiali po całej ziemi, aby dać maksymalnie naszego ducha, naszą krew i ciało.

Aryjczycy a dokładniej nasi przodkowie, już przed potopem mieli wiedzę, technologię umiejętności, siłę, i motywacje by sięgnąć nieba i boskości. Aryjczycy jako zaawansowana technicznie cywilizacja, zaczęli kolonizować nasz układ słoneczny, jak i inne wszechświaty, ponieaż są obdarzeni odpowiednią siłą energią i mocą (Boskim Elektronem), który pcha ich na przód i daje absolutną wyższość nad każdym innym stworzeniem. To własnie w posiadaniu Aryjczyków i w czystej krwi Aryan jest tzw, boski elektron, kosmiczna, poznawcza, twórcza, napędowa siła życiowa, którą może doprowadzić do przekształcenia ich w Ludzi Bogów zwanych przez III rzeszę jako nadludzie (bogowie), Rasa Panów (Ubermensch-rodzaj najwyższego osiągnięcia), budowniczych, zdobywców, konstruktorów, którzy przez swoją szlachetność, inteligencję mają predyspozycję aby zrozumieć tajemnice wszechświata i więzi, które łączą wszechświat, ludzkości i boskość oraz odkryć spójny opis celu i pochodzenia człowieka wszechświata a to daje im absolutną wyższość nad każdym innym stworzeniem. Ewolucja człowieka w nadczłowieka – co zawsze było celem starożytnych wierzeń i filozofii.

Człowiek staje się Bogiem – bo Człowiek jest Bogiem w trakcie tworzenia i tylko aryjski „bóg-człowiek” może osiągnąć ostateczny cel stworzenia, to co nasi przedpotopowi przodkowie osiągnęli już dawno temu. Aryanie są własnie takim przykładem, łączą w sobie te cechy. Są bardziej przystosowani do zmian, dlatego są prekursorami, to im przypadło w udziale poprowadzić nieświadomych – to oni nauczają, bo maja wiedzę. Nie robią tego po to, aby żywic się energetycznie czy pasożydować (jak czynią ludzie, wampiry i niższe rasy). Nie muszą tego czynić, bo maja kanał energetyczny (duchowy) i fizyczny (DNA) bezpośrednio od źródła.

Źródło: www.aryusslav.livejournal.com

jedna odpowiedz jak na razie.

  1. yan napisał(a):

    to bardzo zabawne, jak ktoś nakłania cię do uwierzenia w historie, których dowody są tak cieniutkie jak polsilwer, ale z całą mocą określa inne teorie ( z tak samo cienkimi dowodami) jako bzdury. zaprawdę przyszedł czas wszechwiedzy dla każdego, tylko po 12.99 za kilogram od czwartku

Zostaw komentarz


*

code


  • Facebook

Szukaj temat