Tajemnice Guanczów

Napisane przez Amon w Luty - 11 - 2018

Wyspy Kanaryjskie – klasyczny bestseller wszystkich agencji turystycznych – nie wymagają chyba specjalnych prezentacji. Rzesze spragnionych słońca turystów nawiedzają ten archipelag każdego roku. Jak się wydaje, jest on świetnie znany nawet tym, którzy nie podróżują. Mało kto jednak potrafiłby wymienić poszczególne wyspy archipelagu lub powiedzieć coś o ich dawnych mieszkańcach.

Trochę Geografii

Mapa Archipelagu

Archipelag Kanaryjski leży w poprzek 28 równoleżnika, na Oceanie Atlantyckim, na północny zachód od Sahary. Najbliższa wybrzeżom afrykańskim wyspa Fuerteventura (w pogodne dni widziana z brzegów Afryki) jest od nich oddalona o 100 km. Na północ od niej znajduje się wyspa Lanzarote, a posuwając się dalej w kierunku zachodnim natrafimy kolejno na: Gran Canarię, Teneryfę, Gomerę, La Palmę i Hierro. Warto wspomnieć, że Ptolemeusz wybrał tę ostatnią jako punkt przejścia odpowiedniego południka, uznając ją za „graniczną ziemię” leżącą w strefie oceanu żeglownego (rzekomo dalsza żegluga była niemożliwa).

Wszystkie wyspy otoczone są głębokimi morskimi fosami, z których największe, znajdujące się między Teneryfą, a Gran Canarią, osiągają głębokość 3300 m. Archipelag pochodzenia wulkanicznego wynurzył się w nieznanej epoce, niewykluczone, iż w trzeciorzędzie. Główny wygasły wulkan Pico de Teide wznosi się na wysokość 3707 m. Wyłania się on z Las Kanada, gigantycznego krateru o średnicy 12 km. Teide nie jest już groźny, lecz aktywność wulkaniczna wysp nie należy bynajmniej do przeszłości. Na Lanzarote temperatura mierzona na głębokości 10 cm pod powierzchnią zbocz Góry Ognia jest rzędu 140 stopni Celsjusza.

Klimat Wysp Kanaryjskich charakteryzuje zjawisko „wiecznej wiosny”. Archipelag może liczyć na korzystny wpływ pasatów i prądu zatokowego. Wiatry wiejące znad Sahary „wysuszyły” wyspy leżące najbliżej kontynentu, pozostałe, wystawione na wiatry znad Atlantyku, charakteryzują się większą wilgotnością. Ich bujna roślinność odpowiada Platońskiemu opisowi flory atlanckiej.

Od czasów podbojów do czasów turystyki

Wyspy były już znane w starożytności. Odwiedzali je Fenicjanie, Grecy czy Kartagińczycy. Pliniusz Starszy, filozof z I w. n.e. opisuje Mauretańską ekspedycję króla Juby II. Opisuje tam Kanaryjczyków jako ludzi o wzroście cztero- pięciokrotnie przewyższającym normalny oraz wiele wielkich ruin podobnych do piramid w Güímarze. Już Homer czynił aluzje do pewnej tajemniczej populacji niezwykle wysokich ludzi.

Pierwszą prawdziwą ekspedycję zorganizowali dopiero Portugalczycy w około roku 1300. Niestety ślad po niej zaginął. 200 lat później pewien Genueńczyk, Lanzaroto Malocello spędził tu 20 lat. W roku 1395 przybyła tu Hiszpańska ekspedycja, której skutkiem była okupacja Gomery.

Prawdziwym zdobywcą okazał się francuz, Jehan de Bethencourt. Przebywał na wyspach od 1402 do 1406 roku, gdzie przyjął go serdecznie jeden z królów Guanczów. Szybko przejął na własność w imieniu króla Kastylii, wyspy Fuerteventura, Gomera i Sierro, otwierając tym samem drogę kolonizacji europejskiej. Najstarsi opowiadają historie podboju swoich przodków:

W 1493 roku u wybrzeży Teneryfy zacumowało 15 karawel. Mężczyźni, którzy zeszli na ląd mieli konie i broń, która pluła ogniem. Ich dowódca wbił w piasek wielki krzyż. Wszystko to obserwował ze szczytu góry najpotężniejszy z menceys (królów, na Teneryfie było aż ośmiu), Bencomo. Płakał, bo pozostali menceys podjęli decyzję o poddaniu się przybyszom.

Poddanie się króla Guanczów

Wybuch konflikt. W 1494 roku doszło do starcia, w którym około 3000 Guanczów pod wodzą Bencomo pokonało najeźdźców zabijając prawie 1000 (z około 1200) Hiszpanów. Ostatecznie klęska nadeszła w 1495 roku, kiedy to ostatni król Guanczów i wierni mu ludzie, zgodnie ze zwyczajem popełnili zbiorowe samobójstwo. Po tym wydarzeniu cywilizacja Guanczów zaczęła chylić się ku upadkowi. Dziś pełno tu wycieczek, autokarów i turystów. Brak tylko Guanczów.

Olbrzymy i Amazonki

Jeden z pomników przedstawiających Guancza

Niemało powodów do zdziwienia mieli kronikarze opisujący wyspy na przestrzeni wieków. Jednym z pierwszych był kapelan Jehan de Bethencourt, który jako pierwszy dostrzegł różnice pomiędzy mieszkańcami poszczególnych wysp. Obok „prawdziwych” Guanczów, wysokich, dobrze zbudowanych blondynów o niebieskich oczach, żyjących na Teneryfie, napotykano na niskich, o charakterystycznej dużej głowie. Najczęściej opisywano jednak Guanczów jako ludzi o nieprzeciętnym, wręcz olbrzymim wzroście. Bethencourt opisuje człowiek liczącego sobie 9 stóp (2,70 metra) wysokości. XVI wieczny kronikarz opisuje czterometrowe monstrum. Legendy kanaryjskie mówią nawet historie o olbrzymach mierzących do 7 metrów wzrostu (!).

Różnice pomiędzy poszczególnymi wyspami nie ograniczają się tylko do aspektów czysto fizycznych. Wszyscy obserwatorzy zauważyli znaczną niejednorodność zachowania społecznego. Odmienne są zwyczaje ludności poszczególnych wysp. I tak na przykład niektóre plemiona praktykowały czystą monogamię, podczas gdy inne umieszczały rozwiązłość seksualną w centrum swej aktywności społecznej. Typ matriarchalny współistnieje z patriarchalnym. Na La Palma kobiety dzierżyły władzę i wojowały, a mężczyźni pracowali w polu. Na gomera natomiast kobiety były przedmiotem handlu. Wszystkie natomiast plemiona charakteryzował wręcz chorobliwy strach przed morzem (czyżby wspomnienie dawnej katastrofy?), przez co żadne nie posiadło nigdy umiejętności żeglugi. Szczególnie warte analizy są źródła archeologiczne, a wśród nich xaxos, czyli mumie.

Na podstawie XIX wiecznych badań wyodrębniono aż sześć typów ras:

  • Typ nr 1- Wysocy i długogłowi.
  • Typ nr 2- wysocy i atletyczni, podobni do typu pierwszego tyle, że o charakterystycznej długiej i wąskiej głowie. (Cechy te nasuwają skojarzenie z Berberami).
  • Typ orientalny lub semicki – długo- i średniogłowy.
  • Typ armenoidalny, krótkogłowy.
  • Typ nordycki.
  • Typ negroidalny.

Prawdziwych Guanczów zalicza się do grupy długogłowych typu 1 i 2. Procent długogłowych jest największy w najstarszych znaleziskach, maleje zaś w późniejszych. Wszystkich charakteryzuje wzrost (niespotykany u innych cywilizacji naszego globu), bardzo długie nogi, potężna muskulatura. Biała skóra, blond włosy, małe, niebieskie lub zielone oczy. Wysokie czoło, wystające kości policzkowe, twarz zwężające się ku dołowi, wąski nos oraz krótki, wystający podbródek. Wszystkie te cech powodują, że rasa Guanczów nieodparcie kojarzy się z rasą Cro-Magnon.

Model osady

Powszechnie uważa się, że pierwotna cywilizacja Gauczów jest prehistoryczna, tak kulturowo jak i czasowo. Ewoluowała ona i w swej pierwotnej postaci przetrwała aż do podboju europejskiego. Istnieją jednak rozbieżności w datacjach w zależności od autorów. Jedni uważają, że populacja Kanaryjczyków sięga paleolitu (lub przynajmniej jego schyłku). Inni wieżą, że pierwsi Guancze to deportowani z Kartaginy osiedleńcy. W zależności od stanowisk podaje się lata od 1690 r. p.n.e. do 1170 r. n.e.

Tradycje

Guancz


Zacznijmy od wyglądu fizycznego dawnych Kanaryjczyków. Przede wszystkim Guancze nie znali sztuki tkania. Ich ubranie składało się z Tamaro, rodzaju płaszcza z kapturem narzuconego na ramiona, wykonanego z koźlej skóry. Ponadto noszono kaftan, nagolenniki i sandały ze świńskiej skóry oraz spódniczkę ze trzciny. Nosili długie włosy, co w ich pojęciu oznaczało, że są guayre – szlachetni. Lubili obwieszać się biżuterią: wisiorkami z muszli, kulek terakoty i kręgów rybich. Co ciekawe mieszkańcy Gran Canarii używali pieczęci z drewna lub terakoty zwanych pintaderas. Służyły one do nanoszenia na skórę motywów ozdobnych. Podobne stemple pojawiały się również … po drugiej stronie Atlantyku, w Meksyku i Kolumbii.

Pintaderas znane były również Berberom, Egipcjanom italskim Liguryjczykom. Guanczowie zamieszkiwali przeważnie groty, te same zresztą, które służyły za miejsce spoczynku zmarłym. Wyboru groty dokonywano kierując się jej funkcjonalnością: liczył się stopień trudności dotarcia do niej. Nierzadko zmuszeni byli schodzić po sznurowanej drabince. Kiedy naturalnych wnęk brakowało, budowano okrągłe domki z kamienia pokrywane słomianymi dachami. Królowie i książęta mieli prawo do niemalże pałacu wydrążonego w skale i ukrytego w gigantycznym labiryncie. W celu oświetlania grot spalali źdźbła trawy powleczone tłuszczem (lampki oliwne były znane jedynie na Gran Canaria).

Prowadzili życie pasterskie. Hodowano barany, kozy i świnie, a z czasem psy. (termin „kanaria” zaczerpnięty jest z języka Guanczów, w którym caucha znaczy pies)

Słabo było rozwinięte rolnictwo. Po pierwsze ziemia nie sprzyjała uprawom. Po drugie narzędzia Guanczów były wyjątkowo prymitywne. Posługiwali się wyłącznie zakończonym rogiem kijem służącym do kopania (w tym samym czasie rolnicy z Lanzarote rozwinęli system irygacyjny).
Podstawą pożywienia był rodzaj mąki jęczmiennej zwanej gofio. Gofio uzupełniane było mięsem (szczególnie króliczym) jak również produktami morza. Mimo iż nie żeglowali, łowili ryby. Mimo wszystko uważa się jednak, że pożywienie było zbyt skromne i mieszkańcy nie przekraczali na ogół czterdziestki.

fragment pintaderas

Mimo współistnienia dwóch typów rodziny: matriarchalnego i patriarchalnego, praktykowano również poligamię – na Teneryfie gdzie małżeństwo zawierano na podstawie prostego wyrażenia zgody, oraz wielomęstwo – na Lanzarote. Jak podają kronikarze: „Jedna kobieta miała trzech mężów, których role były z góry ustalone na okres kilku miesięcy księżycowych. W pierwszym miesiącu jeden mąż był panem dzielącym łoże ze swą żoną. W tym czasie drugi wykonywał wszystkie prace, a trzeci odpoczywał. W następnym miesiącu mąż trzeci, podczas gdy pierwszy zajmował się pracą, a drugi odpoczywał”.

Istota Religijna

Populacja Guanczów przywiązywała duże znaczenie do miejsc położonych wysoko. Prawo do wspinania się po tych górach mieli tylko królowie i księża wysokiej rangi. Natomiast wnętrze wulkanu uznawano za schronienie demona Guayota – strażnika piekieł. Jak mówili seniorzy: „Nasi przodkowie przekazali nam, że Bóg przywiódł nas na Lanzarote i o nas zapomniał; lecz przyjdzie dzień, gdy ukaże się na słońcu, które wstaje każdego ranka, na tym słońcu, z którego pochodzimy”. Warto zwrócić uwagę na kult barana. Wysuszoną głowę tego zwierzęcia, jako insygnium godności nosili faycans – księża, zawieszoną na szyi lub przymocowaną do kija.

Rytuały pogrzebowe

Guancze przyjmowali śmierć z godnością. Na La Palma, gdy starzec czuł, że nadchodzi kres jego życia, kazał wieźć się do groty pogrzebowej. Tam kładł się na łożu ze skór, obok zaś ustawiano naczynie wypełnione mlekiem. W ten sposób oczekiwał na śmierć. Ciała zwykłych śmiertelników składano w grotach bez balsamowania. Mumifikowano jedynie elitę (statystyki wykazują przewagę mumii przedstawicieli typu 2). Balsamiści stanowili odrębną grupę, przy czym mężczyźni zajmowali się wyłącznie mężczyznami, a kobiety kobietami. Cały proces trwał 15 dni, składał się z wielu operacji:

  • mycie ciała w solonej wodzie,
  • otwarcie brzucha przy pomocy noża tabona,
  • mycie jamy brzusznej słoną wodą z wywarem z kory sosnowej,
  • suszenie na słońcu i dymie,
  • na koniec owijanie skórami koźlimi, które zszywano za pomocą jelit.

Na ogół zszywano 7 skór, zaś wyprawiał je starannie sam zmarły jeszcze za życia. Niektóre ciała składano w pozycji pionowej, inne zaś w leżącej, lecz nigdy ich nie zakopywano. Niektóre fragmenty kontynuowały w pewnym sensie królewską karierę, służąc następcy za berło. Co ciekawe poddani składali na tę relikwię przysięgę wierności.

Faraon Necho II

Wielu badaczy widzi w Necho, egipskim faraonie z XXVI dynastii, tego, który przekazał Guanczom wiedzę o technikach balsamowania. Ów władca podjął się opłynięcia Afryki. Fakt ten potwierdza Herodot. Zaangażowani przez faraona Fenicjanie (a nie Egipcjanie), wyruszywszy z Morza Czerwonego, by na koniec powrócić do Egiptu od strony Słupów Heraklesa, czyli od zachodu.

  • Owo opłynięcie Afryki nazwalibyśmy dzisiaj żeglugą przybrzeżną, bowiem żeglarze nigdy nie stracili z oczu lądu. Jest, więc mało prawdopodobne by dopłynęli do oddalonych o 100km Wysp Kanaryjskich.
  • Herodot wspomina o napotkaniu ludzi niskiego wzrostu (być może Pigmejów), a w żadnym razie nie wysokich blondynów.
  • Zakładając nawet, że żeglarze dotarliby do wysp, trudno zrozumieć, dlaczego mieliby uczyć dzikich techniki tak wyrachowanej jak balsamowanie… a na dodatek zupełnie im obcej, gdyż podróżnicy nie byli Egipcjanami!
  • Na koniec, Necho rządził od 609 do 594 r. p.n.e., podczas gdy kanaryjski sztuka mumifikacji jest, jak się wydaje Neolityczna.

Opracowanie i tłumaczenie: Logos
Paranormalne.pl
źródła:
„Atlanci Odkryci” Jacques Gossart i zespół „Kadath”
http://en.wikipedia.org/wiki/Guanches
http://en.wikipedia….-colonial_times
http://www.atlan.org…guanche_origin/

17 Udostępnień

Zostaw komentarz


*

code


  • Facebook

Szukaj temat