Oprócz wersji o kosmicznym pochodzeniu krateru istnieją też inne, bardziej intrygujące hipotezy. Skoro kolejne badania wykazują istnienie zwartej i masywnej struktury o kształcie okręgu, to trudno z góry odrzucić hipotezę, że coś leży uwięzione pod lodem Antarktydy – na przykład olbrzymi statek kosmiczny. Niektórzy twierdzą, że może to być pojazd należący do obcej rasy lub do ziemskich cywilizacji, które prawdopodobnie kiedyś istniały i posiadały zaawansowane technologie opisywane w wielu starożytnych tekstach. Są też tacy, których zdaniem to, co odnaleziono na Ziemi Wilkesa może być legendarną Atlantydą.

Oczywiście dla naukowców takie sugestie są nie do przyjęcia. Dlatego zaproponowali oni wyjaśnienie bardziej racjonalne. Czy jednak rzeczywiście mamy tam do czynienia z dużym, nieznanym dotychczas kraterem? Tajemnica ta pozostanie nadal ukryta dwa kilometry pod lodem.