Japońska agencja kosmiczna ogłosiła, że jeszcze w tym tygodniu dojdzie do lądowania sondy Hayabusa2 na powierzchni asteroidy Ryugu. Jest to drugie podejście do takiego przedsięwzięcia, ponieważ poprzednia próba zakończyła się fiaskiem.

Hayabusa2 została wystrzelona w grudniu 2014 roku. Od tamtego czasu statek kierował się w stronę asteroidy Ryugu, podczas gdy powrót na Ziemię został zaplanowany na 2020 rok. Do tego czasu sonda ma zebrać próbki pochodzące z powierzchni obiektu. Pomoże jej w tym para łazików, które mają wykorzystać pole grawitacyjne asteroidy do poruszania się w jej obrębie. Urządzenia będą podskakiwać w celu przemieszczania się.

Dwa ośmiokątne łaziki ważą niewiele ponad kilogram każdy. Wchodzą w skład systemu Minerva-11. Jak wynika z wpisu wrzuconego na Twittera przez przedstawicieli JAXA (japońska agencja kosmiczna) – proces osadzania pojazdów na powierzchni Ryugu powinien rozpocząć się 21 września.

Łaziki znacząco odbiegają wyglądem od innych, bardziej popularnych modeli. Trudno je porównać do pojazdów takich jak Curiosity bądź Opportunity, które są znacznie większych rozmiarów i zupełnie inaczej się poruszają. Te zaprojektowane przez Japończyków skaczą niczym kangury i dają się ponieść sile grawitacji asteroidy. Naukowcy szacują, że każdy skok pozwoli pokonać dystans ok. 15 metrów. Łaziki są wyposażone w szereg aparatów, takich jak termometr, dwie kamery, przyspieszeniomierz czy optyczne i ultrafioletowe diody LED.

W 2005 roku poprzednik obecnej sondy, Hayabusa1 zaliczył nieudane lądowanie na powierzchni asteroidy Itokawa. Z powodu błędnego odczytu wysokości, statek wypuścił łaziki na zbyt dużej wysokości, doprowadzając do ich zgubienia. Miejmy nadzieję, iż drugie podejście okaże się znacznie szczęśliwsze.

[Źródło: popularmechanics.com; grafika: JAXA]

Artykuł pochodzi z witryny: www.whatnext.pl

6 Udostępnień
Kategorie: Nauka / Kosmos

Zostaw komentarz


*

code


  • Facebook

Szukaj temat