Wojskowy Incydent UFO w Finlandii w 1969 roku

Napisane przez Amon w Grudzień - 15 - 2017

Na całym świecie ludzie obserwują dziwne obiekty poruszające się po niebie. Świadkami wielu obserwacji były osoby związane z wojskiem, takie jak piloci samolotów, czy generałowie. Jeden z takich incydentów miał miejsce w 1969 roku w Finlandii i do dziś pozostaje niewyjaśniony.

Miasto Pori znajduje się w południowo-zachodniej części Finlandii. Na terenie miejskiego lotniska Fińskie Siły Powietrzne często przeprowadzały ćwiczenia wojskowe. Jedno z takich zdarzeń miało miejsce 12 kwietnia 1969 roku, gdy na miejscu zebrali się piloci samolotów. Pogoda dopisywała, gdyż świeciło słońce a na niebie było niewiele chmur. Początkowo ćwiczenia przebiegały w rutynowy sposób i piloci odbywali kontrolne loty. Żaden z nich nie przypuszczał wówczas, że niebawem dojdzie do wydarzenia którego nie zapomną do końca swoich dni. Niedługo po godzinie 12:00 okazało się, że samoloty nie były jedynymi pojazdami unoszącymi się wówczas w powietrzu. W pewnym momencie grupa 20 pilotów zauważyła na niebie 7 obiektów o sferycznym kształcie. Obiekty unosiły się na wysokości ok. 2000 metrów oraz promieniowały jasnym, żółtym światłem.

Niezwykłe zjawisko było obserwowane także przez kontrolera lotów z pobliskiej wieży. Po chwili tajemnicze obiekty pokazały się również na wojskowym radarze. Kontroler natychmiast zalecił jednemu z pilotów, który znajdował się najbliżej całego zdarzenia, aby jak najszybciej zbliżył się do obiektów. Tym pilotem był Tarmo Tukeva, który przerwał przeprowadzany manewr bombardowania, po czym podleciał w kierunku dziwnych świateł. W tym samym czasie inny pilot Jouko Kuronen właśnie wyruszał w lot nawigacyjny. Zgodnie z poleceniem kontroli lotów Kuronen podjechał na pas startowy, czekając na zgodę na start. W pewnej chwili pilot usłyszał komunikację radiową pomiędzy kontrolerem lotów oraz Tarmo Tukevą. Zaciekawiony całą sprawą ustawił swój odrzutowiec w taki sposób aby mieć widok na 7 tajemniczych obiektów o których usłyszał. Po chwili miał już dobry widok na całe zjawisko. Jak sam opisał, obiekty miały sferyczny kształt, emitowały żółtą poświatę i wisiały nieruchomo w powietrzu.

Tymczasem samolot Tukevy zbliżył się do obiektów. Pilot widział je wyraźnie i po raz kolejny opisał je jako sferyczne metaliczne obiekty o żółtej poświacie. Tukeva nie był w stanie oszacować dokładnej odległości ze względu na brak punktów odniesienia, jednak obiekty wciąż były widoczne na radarze z kontroli lotów. W tamtym momencie tajemnicze pojazdy zostały zatem wychwycone przez sprzęt wojskowy oraz były widziane przez pilotów dwóch samolotów – jednego w powietrzu, a drugiego na ziemi. Po krótkiej chwili zaczęły się dziać bardzo dziwne rzeczy. Pozostające dotąd w bezruchu obiekty, nagle ustawiły się w specjalnej formacji, po czym w ułamku sekundy wystrzeliły w kierunku północnym z niewiarygodną prędkością. Samolot Tukevy ruszył za nimi, jednak prędkość 700km/h była zdecydowanie za mała.

Obiekty zniknęły na północnym horyzoncie, a kontroler lotów stwierdził, że przy takiej dysproporcji szybkości pościg nie ma żadnego sensu. Co ciekawe, wg pomiarów na wysokości 2000 m wiał wówczas wiatr z północy z prędkością 185 km/h. Na obiektach nie robiło to jednak żadnego wrażenia, co tym bardziej zdumiało wszystkich świadków tamtego zdarzenia. Tajemnicze pojazdy musiały się poruszać z naprawdę niebotyczną prędkością, o czym świadczy fakt, że po minucie zostały wychwycone przez radar na lotnisku w mieście Vaasa. Miasto te jest oddalone od Pori o prawie 200 km, co oznacza, że obiekty musiały się poruszać z prędkością większą niż 10.000 km/h. W latach 60-tych najszybsze ziemskie myśliwce przechwytujące były w stanie osiągnąć prędkość maksymalnie 3300 km/h.

Incydent UFO nad Piori jest o tyle ciekawy, że mamy tutaj zeznania 20 wiarygodnych świadków, które zostały potwierdzone przez radary wojskowe. Wiele obserwacji UFO jest często poddawanych w wątpliwość ze względu na niską wiarygodność świadków. Przeciętni zjadacze chleba mogliby pomylić dany obiekt z samolotem, balonem meteorologicznym lub też innym zjawiskiem naturalnym. Dodatkowo wiele osób mogłoby kłamać chcąc zyskać sławę oraz mieć swoje przysłowiowe 5 minut. W tym wypadku mowa jest jednak o doświadczonych pilotach samolotów, którzy nie mają żadnej motywacji do szerzenia nieprawdziwych informacji oraz potrafią odróżniać różne obiekty na niebie. Radary również wychwyciły 7 obserwowanych obiektów, co zwiększa wiarygodność całej sprawy.

Tarmo Tukeva oraz Jouko Kuronen, czyli dwaj piloci którzy mieli najlepszy widok na całe zdarzenie, przez wiele lat publicznie wypowiadali się na temat spodków. Incydent z ich udziałem jest jedynym incydentem UFO który został potwierdzony przez Fińskie Siły Powietrzne. W 1993 roku szef informacji Sił Powietrznych stwierdził, że obserwacja 7 obiektów była prawdziwa, jednak wciąż pozostaje niewyjaśniona. Interesujące są także informacje przekazane przez przedstawicieli sił powietrznych do członków fińskiej organizacji ufologicznej. Zdaniem wojskowych z powodu nadzwyczajnej technologii jaką prezentują te nieznane obiekty, lepiej jest nie poruszać publicznie tematu UFO.

Pozostaje zatem pytanie o to, czym tak naprawdę były obiekty, które zostały zaobserwowane w kwietniu 1969 roku w Finlandii. Jak zwykle istnieją co najmniej 3 wyjaśnienia. Pierwsze zakłada, że obserwacja UFO miała związek z nieznanym zjawiskiem naturalnym. Na niekorzyść takiego wyjaśnienia przemawia fakt, że obiekty zachowywały się w bardzo inteligentny sposób, tak jakby były przez kogoś kierowane. Dwa popularniejsze wyjaśnienia zakładają z kolei ziemską technologię lub też obce cywilizacje z kosmosu. Naturalnie nie wiemy wszystkiego na temat tajnych wojskowych projektów, które w latach 60-tych mogły być rozwijane przez Stany Zjednoczone lub Związek Sowiecki. Nie można wykluczyć, że tajemnicze obiekty były w rzeczywistości testowanymi przez mocarstwa pojazdami. Z drugiej strony osiągnięcie prędkości ponad 10.000 km/h sprawia, że należy patrzeć sceptycznie także i na te wyjaśnienie. Ostatnia możliwość zakłada, że obiekty te należały do obcej cywilizacji z kosmosu, która od wielu lat obserwuje rozwój życia na naszej planecie. Zgodnie z takim wyjaśnieniem obcy pokazywaliby się od czasu do czasu Ziemianom, aby powoli oswajać nas z myślą, że nie jesteśmy sami w kosmosie, i oczekując aż dojrzejemy do oficjalnego kontaktu.

Źródło: www.kosmiczneopowiesci.wordpress.com

jedna odpowiedz jak na razie.

  1. pejot napisał(a):

    Oczekując aż dojrzejemy do kontaktu… Muszą być diabelnie cierpliwi 🙂

Zostaw komentarz


*

code


  • Facebook

Szukaj temat