Zagadka jaskiń z Himalajów

Napisane przez Amon w Czerwiec - 16 - 2018

Jedna z największych tajemnic świata archeologii położona jest w dalekiej Azji, w Nepalu. W Himalajach na wysokości około 50 metrów znajdują się wydrążone w skale jaskinie nieznanego pochodzenia.

Nie od dziś wiadomo, że historia cywilizacji i ludzkości stanowi wielki znak zapytania i choć możemy nakreślić pewien szkic przebiegu przeszłości sprzed tysięcy lat, to i tak często nie potrafimy wniknąć w szczegóły minionych wydarzeń.

Starożytne budowle, megality i podziemne miasta wciąż stanowią w większości nieme świadectwo naszych przodków, którzy odeszli z tego świata wiele wieków temu pozostawiając po sobie mnóstwo zagadek do rozwiązania.

Tak jest chociażby z jaskiniami wydrążonymi w himalajskim klifie. Po bliższym zbadaniu sprawy wyszło na jaw, że istnieje ponad 10 000 komór, które sprawiają, że cała formacja geologiczna wydaje się być gigantyczną twierdzą. Oczywiście, to tylko złudzenie, ponieważ sztucznymi formacjami są tylko i wyłącznie jaskinie.

Archeolodzy z Nepalu i Uniwersytetu w Kolonii rozpoczęli odkrywanie połowie lat 90. Znaleziono wówczas szczątki dziesiątek ludzi, którzy żyli 2000 lat temu lub nawet dawniej. Od tego czasu podążyły kolejne grupy badaczy chcących rozwikłać tajemnicę jaskiń. Niestety bez skutku. Do dnia dzisiejszego wysnuto zaledwie hipotezy. Oficjalnie groty datowane są na dwa okresy. Zdaniem naukowców używano ich jako komory grobowe w 1000 r.p.n.e., by następnie wykorzystywać je w celach mieszkalnych, a do 1400 r.p.n.e. jaskinie przekształcono w pomieszczenia służące medytacji, magazyny, punkty obserwacyjne i miejsca zgrupowania wojsk. identyfikowano trzy główne okresy: były one używane jako komory grobowe już od 1000 r.

Gdy badacze po raz pierwszy odkryli pieczary, wiele jaskiń było pustych, a niektóre z nich zawierały różnorodne przedmioty domowego użytku: znaleziono miejsca do spania, paleniska i kosze do przechowywania ziarna. Mniejszość eksplorowanych jaskiń była jeszcze bardziej intrygująca dzięki ich wyszukanym buddyjskim freskom i starannie kaligrafowanym rękopisom, którymi pokryto ściany.

Największą niespodzianką związaną z opisywanym miejscem jest fakt dotarcia ludzi w tak bardzo niegościnne miejsce już tysiące lat przed naszą erą. Zadziwia przede wszystkim mnogość wydrążonych jaskiń. Gdyby badacze odkryli kilkanaście grot nie byłoby sensacji, ale liczba 10 000 robi potężne wrażenie. Oznacza to, że niegdyś u podnóża Himalajów musiała istnieć cywilizacja, której członkowie zmuszeni byli do przeniesienia swoich domostw (być może w wyniku nadciągającej nieubłaganie katastrofy naturalnej) i osiedlenia się w wyższych partiach gór. To tylko spekulacje, ale chyba niepozbawione sensu. Zresztą sam fakt, że społeczność, z rąk której powstały struktury postanowiła wynieść się w tak niedostępną lokalizację świadczy, że była to naprawdę rozwinięta pod wieloma względami grupa.

Zastanówmy się, czy prymitywni tubylcy mogli wspiąć się 50 metrów wzwyż, po w zasadzie pionowej skale bez odpowiedniego sprzętu technicznego? Kolejne pytanie. W jaki sposób niewielka grupa ludzi mogła wykuć aż tak dużo jaskiń? Wydaje mi się, że odpowiedzi w tym przypadku nie są potrzebne.

Wiele wskazuje na to, że tajemnicze jaskinie pozostaną dla archeologii jeszcze długo tematem niezbadanym. Gdyby przyjrzeć się podobnym miejscom na całym świecie, którymi nauka w zasadzie się nie interesuje zrozumielibyśmy jak diametralnie różnie wyglądała rzeczywistość naszych przodków sprzed tysiącleci w porównaniu do wizji świata forsowanej przez naukowców akademickich.

Źródło: www.lukaszkulak92.wordpress.com

15 Udostępnień

Zostaw komentarz


*

code


  • Facebook

Szukaj temat