Antarktyda jest nadal jednym z najbardziej tajemniczych regionów na ziemi, ponieważ 98 procent tego obszaru pokrywają lody o średniej grubości dwóch kilometrów. Naukowcy na całym świecie zgadzają się obecnie, że pod tarczą lodową znajdują się części starożytnych kontynentów, według danych z satelity, który wypalił się w atmosferze siedem lat temu.

Rosnąca aktywność wulkaniczna na kontynencie sprzyja również topnieniu pokrywy lodowej, dzięki czemu odkrywane są coraz bardziej fascynujące starożytne artefakty. Siedem lat temu satelita Esa GOCE spłonął nad południowym Atlantykiem. W 2009 r. Europejska Agencja Kosmiczna wysłała GOCE w przestrzeń kosmiczną w celu zbadania przyciągania grawitacyjnego Ziemi. Satelita orbitował na naszej planecie przez cztery lata.

W 2013 roku paliwo w końcu się skończyło, satelita wszedł na orbitę i spalił się. Dla naukowców z Uniwersytetu w Kilonii i Brytyjskiego Badania Antarktycznego zebrane dane są niezwykle ważne. Autor badania, profesor Jörg Ebbing, powiedział dziennikowi “Welt”.

“Po raz pierwszy dane satelitarne ujawniają szeroki przegląd struktury Antarktydy z kosmosu.”

Na podstawie zdekodowanych danych geofizycy odkryli, że pod grubym na metr lodem Antarktydy znajdują się części starożytnych kontynentów. W przeciwieństwie do tego, co wcześniej podejrzewano, naukowcy dowiedzieli się na podstawie nowych danych, że Antarktyda nie składa się z jednego bloku, ale z trzech, z których wszystkie mają inną strukturę. Badacze zwrócili szczególną uwagę na Antarktydę Wschodnią, ponieważ jest ona bardziej złożona niż wcześniej zakładano. Ponadto geofizycy odkryli, że masy skalne Antarktydy wykazują podobieństwa geologiczne do kontynentów Indii, Australii i Ameryki Południowej, ponieważ były one połączone jeszcze 160 milionów lat temu. Następnie naukowcy chcą stworzyć trójwymiarowy model, który symuluje cały obszar do 400 kilometrów pod powierzchnią ziemi.

W swojej książce “Ukryta historia Antarktydy”, wydanej w 2018 r., amerykański pisarz dr Michael Salla zwraca uwagę, że Antarktyda nie była pokryta lodem od milionów lat, jak zawsze twierdzono.

Zaledwie 12.000 lat temu Antarktyda była wolna od lodu.

Oceanolodzy dowiedzieli się poprzez próbki z otaczającego dna morskiego, że jeszcze kilka tysięcy lat temu otwarte rzeki wpływały do morza. Istnieje również wiele starych map nawigacyjnych, które pokazują dokładny przebieg rzek w wolną od lodu Antarktydę. Według najnowszych obliczeń, kontynent ten jeszcze 12 000 lat temu był wolny od lodu, co zbiega się w czasie z wystąpieniem poważnego kataklizmu około 12 500 lat temu, który doprowadził do masowego wyginięcia wszystkich gatunków na ziemi, do dziś niewyjaśnionego. Satelity Google Earth dostarczają również fenomenalnych obrazów, na których można rozpoznać stare kamienne mury. Ściany o częściowo gigantycznych rozmiarach, które nie mogą konkurować nawet z kamiennymi blokami piramid egipskich. Kto zbudował te konstrukcje?

Piloci wojskowi, którzy często latali nad tym obszarem, donosili, że są tam ogromne otwory, niektóre z nich mogą mieć kilka kilometrów szerokości, być może prowadzące w głąb ziemi. Antarktyda jest obecnie jednym z najważniejszych obszarów badawczych na Ziemi. W 1959 r. podpisano Traktat Antarktyczny, który reguluje pokojowe wykorzystanie i badania w regionie polarnym.

Michael Salla ma jednak dowody na to, że traktat ten jest jedynie kamuflażem dla innych traktatów podpisanych w 1955 r. między administracją Eisenhowera a tajnym niemieckim ruchem deportacyjnym na biegunie południowym. Kontrakty te miały być początkiem intensywnej i szeroko zakrojonej współpracy między przedsiębiorstwami ze Stanów Zjednoczonych i Europy, zwłaszcza z Niemiec, które były związane z ruchem deportacyjnym i III Rzeszą. Salla nadal pisze, że koalicja ta, która do dziś jest tajna, z różnych stanów, prowadzi operacje w kosmos z tego miejsca, ale jednocześnie poszukuje starożytnych artefaktów pozaziemskich kolonistów, którzy kiedyś tam mieszkali. Dzięki nowoczesnej technologii satelitarnej i rosnącej aktywności wulkanicznej, która powoduje topnienie pokrywy lodowej, coraz więcej anomalii staje się widocznych, wskazując na ogromne ściany, kompleksy budynków i obce statki-matki. Ujawnienie tych ostatnich wielkich tajemnic naszej planety zmieni całe społeczeństwo, w tym nasz sposób życia, być może nawet w najbliższej przyszłości. Wierzę, że tajemnica życia pozaziemskiego znajduje się na Antarktydzie. Jest to prawdopodobnie jeden z powodów, dla których cały biegun południowy został ogłoszony obszarem zamkniętym. Liczny personel wojskowy wielokrotnie podkreślał, że dokonał niesamowitych odkryć, że odkrył tam Gwiezdne Wrota, podziemne budynki, które nie zostały stworzone przez człowieka, które mają prawdopodobnie miliony lat i posiadają technologię, której nie da się wytłumaczyć żadnemu ze znanych nam ludzi.

Co Buzz Aldrin naprawdę odkrył na Antarktydzie?

Znana amerykańska dziennikarka i filmowiec Linda Moulton Howe poinformowała w siedmiogodzinnym wywiadzie na temat Antarktydy, że w obiektach tych odkryto hieroglify, podobne do tych odkrytych przez członków tajnego programu kosmicznego w starożytnych strukturach na grzbiecie księżyca i w ruinach w regionie Cydonii na północnej półkuli Marsa. Astronauta Buzz Aldrin który udał się na Antarktydę w grudniu 2016 roku doznał wówczas zapaści krążeniowej i natychmiast został przewieziony do Nowej Zelandii. Następnego dnia tweetował zdjęcie góry w kształcie piramidy i pisał pod nią: “Wszyscy jesteśmy w niebezpieczeństwie. To samo w sobie jest złe.”

Linda Moulton Howe podejrzewa, że Aldrin powinien sprawdzić, czy to rzeczywiście te same postacie, które on i jego towarzysze odkryli w ruinach na Księżycu. Mówi się, że Aldrin i Armstrong byli bardzo przygnębieni po powrocie z księżyca, ponieważ nie wolno im było informować światowej opinii publicznej o obecności na księżycu nieznanych cywilizacji.

(To że istniała starożytna cywilizacja na Antarktydzie nie jest wynalazkiem z epoki Internetu, już w 1962 roku istniał powyższy raport. “The Sydney Morning Herald” donosi o odkryciu urn i zawartych w nich manuskryptów. Ciekawe jest również to, że już na tym wczesnym etapie należało się spodziewać wielkich kontrowersji…”)

Cywilizacja, która była odpowiedzialna za piramidy na Ziemię, prawdopodobnie zbudowała je na innych planetach naszego Układu Słonecznego. Linda Moulton Howe zakłada nawet sieć piramid, która generuje pewne częstotliwości, które są w stanie wytworzyć prawie nieograniczoną ilość darmowej energii. Ale Moulton Howe uważa również, że jest możliwe, że piramidy mogły kiedyś służyć jako galaktyczna sieć komunikacyjna. Dziennikarz twierdzi również, że dowiedział się, że pod lodem Antarktydy znajdują się inne duże piramidy i że znak Czarnego Słońca został znaleziony przez badaczy w jednym z tajemniczych podziemnych obiektów.

Zgodnie z najnowszymi ustaleniami, znak ten najwyraźniej symbolizuje formę energii z jaką sieć piramidy była eksploatowana. Według badaczy może to wskazywać na ładunek przyspieszany z prędkością światła, który emanuje z punktu centralnego i tworzy sferyczną geometrię, tworząc różne kąty 90°. Obecnie podejrzewa się nawet, że więcej niż jedna nieznana nam do tej pory cywilizacja, czy to lądowa, czy pozaziemska, zbudowała te obiekty ponad 35 000 lat temu przy pomocy nieznanej nam technologii. Jest wiele do powiedzenia na temat tego, że była to cywilizacja, która stworzyła geometryczny system energii piramidy w całej galaktyce, który nadal istnieje na Ziemi, ale który nadal jest utrzymywany w tajemnicy przed światem z jednego powodu. Ten powód jest czysto ekonomiczny. Według Lindy Moulton Howe jest to działająca na całym świecie potężna elita, którą nazywa brokerami energetycznymi, którzy do dziś nie dopuścili do tego, aby wiedza ta dotarła do społeczeństwa w celu dalszego eksploatowania planety i zapewnienia dalszych zysków.

Ale teraz nadszedł czas, gdy wiedza ta powoli odnajduje się w umysłach ludzkości – nie może być już dłużej tłumiona i utrzymywana w tajemnicy. Jedyne siły, które nadal starają się temu zapobiec, to kontrolowane media głównego nurtu, próbujące nazwać tę wiedzę i te fakty teorią spiskową. Ale nawet ten plan nie zadziała na długo.

Zobacz film poniżej: Radykalnie nowe dowody na odkrycie gigantycznych murów na Antarktydzie wywołały poruszenie w środowisku naukowym.

(Konstrukcja przypominająca ścianę powinna mieć około trzech kilometrów długości)

Stopniowo odnotowuje się tajne działania wielu krajów w tym regionie. Zaczął się pośpiech w zachowywaniu starożytnych artefaktów, a niektóre wyniki są tak niesamowite, że prawdopodobnie nigdy nie zobaczą światła dziennego.


Opracował: Amon
www.strefa44.pl
12 Udostępnień

Zostaw komentarz


*

code


  • Facebook

Szukaj temat