14.09.2019 Dziesięć dronów kontrolowanych przez siły jemeńskie Huti uderzyło w dwie duże saudyjskie instalacje naftowe co spowodowało kilka dużych pożarów.

Patrz: zbiór nagrań  Wideo 1

Zakład przetwórstwa ropy Abqaiq znajduje się 60 km (37 mil) na południowy zachód od siedziby głównej Aramco w Dhahran.

Zakład przetwórstwa ropy naftowej obsługuje ropę naftową z największego na świecie konwencjonalnego złoża ropy naftowej Ghawar, oraz eksportuje ją do terminali Ras Tanura – największego na świecie zakładu załadunku ropy naftowej – i Juaymah. Pompuje ją także na zachód przez królestwo do terminali eksportowych na Morzu Czerwonym.

Instalacja ropy i gazu w Abqaiq jest największa na świecie. Znajduje się w centrum infrastruktury naftowej i gazowej Arabii Saudyjskiej.

Drugim celem był zakład przetwórczy w pobliżu Khurais, 190 km (118 mil) dalej na południowy zachód. Leży w drugim co do wielkości polu naftowym kraju. Obie instalacje znajdują się w odległości ponad 1000 km (600 mil) od Jemenu.

Arabia Saudyjska nie ma obrony przeciwlotniczej, która chroniłaby obiekty naftowe przed atakami z południa.

A @ @AmirIGM – 11:34 UTC · 14 września 2019 Ta grafika pokazuje obronę powietrzną Arabii Saudyjskiej wokół zakładów naftowych Abqaiq, które zostały uderzone w sobotę. Drony znajdowały się w zakresie PAC-2, ale poza zasięgiem Hawk (amerykański przeciwlotniczy system rakietowy średniego zasięgu typu, ziemia-powietrze). Możliwe, że nisko latające małe drony z materiałów kompozytowych pomogły mu uniknąć wykrycia.

PAC-2 (czyli (System Patriot) to starszy amerykański system obrony powietrznej, który nie „widzi” małych dronów lub pocisków manewrujących.

Zdjęcia satelitarne pokazują znaczny dym pochodzący z Abqaiq.

Arabia Saudyjska powiedziała, że ​​pożary są pod kontrolą, ale film nakręcony w niedzielę rano pokazuje, że pożary trwają nadal.

15.09.2019 – Już jest wiadomo, że szkody są bardzo duże. Ataki zmniejszą wydobycie królestwa o 5,7 miliona baryłek dziennie, zgodnie z oświadczeniem państwowego koncernu naftowego Saudi Aramco, czyli o ponad 5% globalnej podaży ropy, niwelując ponad 50% wydobycia Królestwa. Saudyjskie źródło powiedziało Reuterowi, że szkody wyrządzone obiektom naftowym podczas ostatnich ataków dronów są tak ogromne, że nie jest jasne, kiedy wydobycie ropy w kraju może powrócić do normy. Jeśli Aramco nie będzie w stanie, świat może stawić czoła niedoborowi produkcji wynoszącemu nawet 150 milionów baryłek miesięcznie, powodując gwałtowny wzrost cen ropy na trzy cyfry, jednocześnie zwiększając napięcia na Bliskim Wschodzie.

Zniszczenia

Zdjęcia Abqaiq po ataku Huti.

Drony z Jemenu, czy pociski manewrujące np. z Iraku? A może to i to?

Drony nie mogły być jedyną przyczyną tego incydentu.  Szczątki znalezione na ziemi w Arabii Saudyjskiej wydają się pochodzić albo z radzieckiego pocisku manewrującego KH-55 lub z Soumar irańskiej kopii tego projektu .

Huti pokazali pociski manewrujące, prawdopodobnie z Iranu, o podobnej konstrukcji (patrz poniżej).

Nowe drony i pociski zaprezentowane w lipcu 2019 r. przez siły zbrojne Jemenu sprzymierzone z Huti

Po sierpniowym ataku na saudyjskie instalacje naftowe pojawiły się zarzuty, że przynajmniej niektóre ataki miały miejsce z Iraku. Iran został oskarżony o udział w tym ataku. Chociaż wydaje się to mało prawdopodobne, nie jest to niemożliwe. Sierpniowy atak był atakiem wymierzonym przeciwko wojnie saudyjskiej przeciwko Jemenowi. Jak pisaliśmy w tym czasie :

Arabia Saudyjska ostatecznie przegrała wojnę z Jemenem. Nie ma obrony przed nową bronią, którą nabyli Huti w Jemenie. Ta broń zagraża ekonomicznym liniom życia Saudyjczyków.

Czy posiadamy dodatkowy trop, który mógłby wskazywać, że uderzenie mogło (przynajmniej częściowo) pochodzić od strony Iraku lub Iranu?

Jak zauważa strona Moon of Alabama zeszłej nocy rybacy z Kuwejtu zarejestrowali hałas pocisku manewrującego (cruise missile) lub jakiegoś załogowego lub bezzałogowego samolotu lecącego z Iraku + Wideo zrobione w pobliżu miejscowości Hafar Al Batin w Arabii Saudyjskiej, 75 km od Iraku w noc ataku na tereny naftowe. Kuwejt informuje, że kilka dronów naruszyło przestrzeń powietrzną Kuwejtu).

Również analiza szkód w Abqaiq pokazuje (zdj. powyżej), że uderzenie od strony Iraku jest prawdopodobne co zachodnie media zaczynają mocno popularyzować. Od strony Iranu byłoby to po prostu bezsensowne, patrząc na a) bycie na celowniku do szukanie pretekstu do wojny przez USA (a patrząc na prowokacje z tankowcami, Iran jest bardzo opanowany w tym względzie)  b) posiadanie systemu obrony przeciwlotniczej zabezpieczający atak z tej strony.

Mało tego, aby nam było łatwiej uwierzyć – nam społeczności międzynarodowej (bez żadnych dowodów) o winie Iranu  w tym ataku jak widać prowadzono kampanię wyprzedzającą! Abqaiq został opisany przez CSIS*  zaledwie tj.10.09.2019 – czyli 4 dni przed atakiem jako potencjalny cel Iranu do znacznego zniszczenia (infrastruktury) ropy w Arabii Saudyjskiej!

* CSIS jest czołowym ośrodkiem analitycznym na świecie w dziedzinie obrony i bezpieczeństwa narodowego.

Osobiście w przypadki nie wierzę, szczególnie w geopolityce, tyle że taki materiał wskazuje albo o prowokacji (wybaczcie, musiałem) albo USA musiała wiedzieć o przeprowadzanym ataku – stąd nie zareagowały amerykańska obrona zainstalowana na wybrzeżu… Nie wiem chwilowo, co o tym myśleć…

Ale jest też i inny trop mogący wyjaśnić irakijskie z kolei podejrzenie.

Rzecznik sił zbrojnych Huti przejął odpowiedzialność za dzisiejszy atak:

Ta operacja jest jedną z największych operacji przeprowadzonych przez nasze siły w głębi Arabii Saudyjskiej i przyszła po dokładnej operacji wywiadowczej oraz wcześniejszym monitorowaniu i współpracy honorowych i wolnych ludzi w Królestwie .

Twierdzenie o współpracy ludzi w samej Arabii Saudyjskiej sprawi, że władcy saudyjscy będą jeszcze bardziej paranoiczni niż zwykle. Mogło być hipotetycznie więc i tak, że drony zostały wystrzelone z Arabii Saudyjskiej i że ich punkt startu znajdował się znacznie bliżej celu niż zakładano. Np. na tym filmie słychać strzały z (broni) automatycznej. I choć prawdopodobnie były to próby zlikwidowania dronów przez strażników, biorąc pod uwagę informacje o wsparciu  lokalnych osób ( w dywersji?), ogień mógł być skierowany właśnie do nich. Należy bowiem rozpatrzyć jeszcze jedną kwestię. Rafinerie są usytuowane w głębi Arabii Saudyjskiej. Dzieli je dystans ok 1000 km. Rozpoznanie newralgicznych miejsc i precyzyjnego uderzenia przy tak dużej infrastrukturze byłoby  – nie oszukujmy się, dla Jemenu dość problematyczne. Właśnie wsparcie miejscowej ludności, lub obcy wywiad daje możliwości odniesienia zamierzonego celu – który jak widać udał się w 100%. A nie zapominajmy, że przecież Huti zapowiadają już kolejne przygotowania do dalszych ataków!

Rzecznik kontynuował:

Obiecujemy reżimowi saudyjskiemu, że nasze przyszłe operacje będą się dalej rozwijać i będą bardziej bolesne niż kiedykolwiek, dopóki będą kontynuowane agresja i oblężenie. Potwierdzamy, że nasza baza celów rozwija się z dnia na dzień i że nie ma rozwiązania dla saudyjskiego reżimu, poza powstrzymaniem agresji i oblegania naszego kraju.

Tak więc Arabia Saudyjska nie ma nic, co mogłoby powstrzymać masowe ataki tych dronów. Wymagałoby to setek rosyjskich systemów obrony powietrznej Pantsyr-S1 i BUK do ochrony saudyjskich instalacji naftowych, ale i tak nadal nie byłoby żadnej gwarancji, że nie zostaną przytłoczeni.

ARAMCO

Wojna z Jemenem, zapoczątkowana przez saudyjskiego księcia Mohammada bin Salmana w 2015 r., kosztowała Arabię ​​Saudyjską kilka miliardów dolarów miesięcznie. Deficyt budżetowy Arabii Saudyjskiej ponownie wzrósł w tym roku i oczekuje się, że osiągnie 7% PKB. Kraj potrzebuje świeżych pieniędzy lub znacznie wyższych cen ropy.

Arabia Saudyjska niedawno odnowiła plany sprzedaży części swojego państwowego konglomeratu naftowego Aramco. Na początku tego miesiąca długi czas saudyjski minister energii Kalid al-Falih został najpierw zdegradowany, a następnie usunięty ze stanowiska i zastąpiony przez Abdulaziza bin Salmana, przyrodniego brata księcia:

„Długa tradycja ministra naftowego jako technokratycznego nie-królewskiego została złamana, a najlepszą teorią jest to, że odchodzący minister Khalid Al Falih był zbyt odporny na tempo zmian, jakie podążał książę koronny Mohammed Bin Salman”, napisał Paul Sankey, analityk energetyczny z Mizuho.

Usunięcie Kalid al-Falih zakończyło nacjonalistyczny opór przeciwko wyprzedaży Aramco i bogactwa krajów. Ale kto kupi część firmy, gdy jej główne instalacje nie będą bezpieczne, ale będą poddane poważnym atakom? Saudyjski książę będzie musiał zawrzeć pokój z Jemenem, zanim będzie mógł sprzedać akcje Aramco za przyzwoitą cenę. Będzie musiał zapłacić wiele miliardów w ramach odszkodowań dla Jemenu i jego mieszkańców, zanim Huti będą skłonni zawrzeć pokój.

Pierwsze saudyjskie próby pozwania o pokój podjęto dwa tygodnie temu. Wygląda na to, że poprosili administrację Trumpa o wypracowanie porozumienia z Houthi :

    Administracja Trumpa przygotowuje się do rozpoczęcia negocjacji z wspieranymi przez Iran rebeliantami Huti, aby zakończyć czteroletnią wojnę domową w Jemenie, podała w środę The Wall Street Journal.

    Podobno wysiłki mają na celu przekonanie Arabii Saudyjskiej do wzięcia udziału w tajnych rozmowach z rebeliantami w Omanie, aby pomóc w pośredniczeniu w zawieszeniu broni w konflikcie, który pojawił się jako linia frontu w regionalnej wojnie zastępczej między Rijadem a Teheranem.

Od tamtej pory nic nie słyszano o tej inicjatywie. Saudyjczycy muszą działać szybko, aby zakończyć wojnę. Jeśli nie nastąpi to wkrótce, możemy spodziewać się kolejnych eskalacji i kolejnych ataków, takich jak te wcześniej.

***

Groźby w kierunku Iranu!

Tak jak myślałem, pierwsze groźby usłyszeliśmy od USA: Pierw wyważone…

Ambasador USA John Abizaid powiedział:„ USA zdecydowanie potępia dzisiejsze ataki dronów na obiekty naftowe w Abqaiq i Khurais. Te ataki na infrastrukturę krytyczną zagrażają ludności cywilnej, są niedopuszczalne, a prędzej czy później spowodują utratę niewinnego życia ”.

Mike Pompeo już podkręca retorykę!

” Iran rozpoczął bezprecedensowy atak na globalne dostawy energii. Wzywamy wszystkie kraje do publicznego i jednoznacznego potępienia ataków Iranu. Stany Zjednoczone będą współpracować z naszymi partnerami i sojusznikami w celu zaopatrzenia rynków energii i pociągnięcia Iranu do odpowiedzialności za jego agresję – stwierdził w ostatnich godzinach Mike Pompeo.

Iran odrzuca amerykańskie te oskarżenia.

Wraz ze wzrostem napięcia prezydent Donald Trump ostrzegł, że USA uważają, że już „wie”, kto stał za atakami na saudyjskie zakłady naftowe, (zwarci i gotowi) ale czeka na weryfikację i saudyjską ocenę o odpowiedzialności przed podjęciem decyzji o dalszym postępowaniu .

Co było do przewidzenia za atak Arabia Saudyjska oskarża Iran! W odpowiedzi rzecznik irańskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych Abbas Mousavi skrytykował kraj za podsycanie płomieni wojennych w regionie, popełniając przy tym różne zbrodnie wojenne w Jemenie, chwaląc jednocześnie Jemen za stawianie oporu w obliczu ich agresji. Aby studzić natomiast zapędy USA, Korpus Strażników Rewolucji Iranu wydał oświadczenie ostrzegające, że chociaż żaden kraj nie chce konfliktu zbrojnego, jeśli do niego dojdzie, Iran jest przygotowany na „wojnę na pełną skalę”. Dowódca armii lotniczej IRGC generał brygady Amir Ali Hajizadeh zauważył, że pociski Iranu mogą trafić w amerykańskie bazy i statki w zasięgu 2000 km. (chodzi o bazy Al-Udeid w Katarze i Az-Zafra w ZEA oraz przede wszystkim o lotniskowiec USA gdyby doszło do ataku).

 

Artykuł napisany przede wszystkim na podstawie „Moon of Alabama„.

Źródło:  Ripsonar News

 

0 Udostępnień

Zostaw komentarz


*

code


  • Facebook

Szukaj temat