Według Biblii, w starożytności ludzie na całej ziemi byli zjednoczeni i mówili tym samym językiem. Ci starożytni ludzie zbudowali wspaniałe miasto i zaczęli budować wieżę, która według ich planów miała wznosić się aż do nieba. Bunt ludzi przeciwko Bogu doprowadził do ich ukarania i rozproszenia po całej ziemi. Ludzie zupełnie przestali się rozumieć. Rozproszyli się po całym świecie i w ten sposób pojawiły się nowe języki. W Biblii Wieża Babel (lub Etemenanki) jest określana jako miasto i wieża jednocześnie.

Z tego powodu wielu uczonych sugeruje, że Wieża Babel wyglądała jak ziggurat. Sumeryjska tradycja budowania zigguratów została przejęta przez inne cywilizacje w Mezopotamii, takie jak Akadyjczycy, Babilończycy i Asyryjczycy. Wieża została zbudowana na miejscu, które Babilończycy uważali za dokładne centrum wszechświata. To właśnie tam, według ich wiary, ich bóg Marduk stworzył świat. Tylko tam niebo i ziemia mogły się zjednoczyć, jeśli ktoś zbudowałby schody, które wznosiłyby się wystarczająco wysoko. Tym właśnie miała być wieża Babel – drabiną wystarczająco wysoką, by wspiąć się do nieba. Jednak w przeciwieństwie do biblijnej opowieści, Etemenanki nie zostały zburzone przez rozgniewanego boga. Babilończycy dokończyli budowę swojej wieży do nieba, uzupełniając ją o masywne schody, które wznosiły się do punktu, który według nich łączył niebo z ziemią.

Górny poziom Etemenanki wyglądał jak pokój motelowy dla bogów. Piętro było pełne luksusowych sypialni, każda z najwspanialszymi łóżkami i sofami z imionami bogów, którzy mieli tam spędzić noc. Jedna była dla boga Marduka i jego żony Sarpanitum (Tsarpanit, Siduru), druga dla Nabu i jego żony Tashmetu. Inne przeznaczone były dla bogów wody, światła i nieba. Miejsca te były nieziemsko luksusowymi, bogato zdobionymi pomieszczeniami i pozostawały zupełnie puste. Pozostawiono je dla bogów, którzy, jak zapewniali kapłani Babilonu, regularnie wpadali do Świętej Karczmy, aby odpocząć.

Najdziwniejsza część wieży znajdowała się jednak jeszcze wyżej. Nad górnym poziomem znajdowała się świątynia, w której nie było nic poza sofą i stołem z litego złota. Tylko jedna osoba w całym Babilonie mogła ją odwiedzić: kobieta wybrana przez boga Marduka, by zostać jego kochanką.

Kapłani dali znać kobiecie z miasta, że Bóg zwrócił na nią uwagę. Wysłali ją na szczyt wieży, aby czekała na Marduka. Tam położyła się na sofie i czekała na przybycie Marduka. Nikt nie wie na pewno, co tak naprawdę się tam wydarzyło, ale kiedy kobieta zeszła na dół, była całkiem pewna, że właśnie kochała się z samym Bogiem.

Wieża nie była jednak tylko motelem dla bogów, ale miała też inne zadania. Babilońscy astronomowie wchodzili na jej szczyt, by obserwować niebo – i tam dowiadywali się niesamowitych rzeczy. Dzięki Etemenankom Babilończycy mieli wyjątkową okazję, by zrozumieć ruch gwiazd. Prowadzili szczegółowe dzienniki astronomiczne, które śledziły ich ruch. Już w XVII wieku p.n.e. obserwowali Wenus, w VIII wieku p.n.e. stworzyli katalogi gwiazd, a w VII wieku p.n.e. potrafili nawet przewidzieć zaćmienia. Ponad 2000 lat minęło zanim wieża została odkryta przez współczesnych archeologów. Etemenanki istniały naprawdę.

Widok z lotu ptaka na pozostałości Etemenanki

Znaleziono fundament, który rozciągał się na 91 metrów szerokości i 91 metrów długości w centrum terenu o średnicy pół kilometra. Tak wieżę opisywali przodkowie. Okazuje się, że Indianie Cherokee również zachowali wspomnienia o Wieży Babel.


Północnoamerykańscy Indianie Cherokee są świadomi wielkiej powodzi, która kiedyś zagroziła ich ziemi, dlatego ludzie postanowili zbudować wysoką wieżę do nieba.

Kiedy ludzie żyli za wielkimi wodami, jak mówią Indianie, w plemieniu Cherokee było dwanaście klanów. Kraj był narażony na poważne powodzie i wtedy ludzie postanowili zbudować wieżę do samego nieba.

Indianie Cherokee mówili, że kiedy budowa zostanie zakończona, rozpocznie się powódź, a plemię opuści ziemię i pójdzie do nieba. Zaczęli budować kolosalną strukturę, a kiedy wzniosła się do nieba, wielkie siły zniszczyły jej szczyt, przecinając konstrukcję na pół. Jednak plemię było zdeterminowane, aby ukończyć budowę i ludzie zaczęli naprawiać szkody wyrządzone przez bogów. W końcu ukończyli budowę i poczuli się bezpieczni od powodzi. Jednak bogowie ponownie wpadli w gniew i zniszczyli górną część wieży. Kiedy ludzie postanowili ją odbudować, odkryli, że język ich plemienia został zmieniony.

Indianie Choctaw pamiętają starożytną budowlę

Według indiańskiej legendy, bóg Aba początkowo sprawił, że wszyscy ludzie mówili tym samym językiem, ale z czasem zaczęli okazywać ciekawość i zaczęli budować górę z kamieni, aby sięgnąć nieba. Każdej nocy wiatr zdmuchiwał kamienie, dzieląc ludzi na różne grupy, aż czwartego dnia ludzie stwierdzili, że już się nie rozumieją. Rozproszyli się po całej ziemi, tworząc różne plemiona Ameryki Północnej, z których każde mówiło swoim własnym językiem. Potem zaczęły się między nimi konflikty.

Historycy uważają, że legendy o wieży Babel dotarły do Indian od Europejczyków, którzy swego czasu próbowali nawrócić rdzenną ludność Ameryki na chrześcijaństwo. Nie należy również zapominać, że legenda o wieży Babel została rozpowszechniona przez pierwszych chrześcijan wśród mieszkańców Afryki i Azji, więc oni również ją znają.

Całkiem możliwe, że kiedyś na naszej planecie żyła jedna cywilizacja posługująca się tym samym językiem, jednak najprawdopodobniej nie uda się tego potwierdzić ani temu zaprzeczyć. A jeśli rzeczywiście był to czyjś pomysł, to został on zrealizowany z dużym powodzeniem. W końcu mamy wiele języków i nie pamiętamy nic o naszej odległej przeszłości.


Opracował: Amon
www.strefa44.pl
0 Udostępnień

Zostaw komentarz


*

code


  • Facebook

Szukaj temat