Kiedy myślimy dziś o czarownicach, co automatycznie przychodzi nam do głowy? Czy jest to przerażająca, krzątająca się wiedźma pochylona nad wrzącym kociołkiem, czy też sylwetka na księżycu starej kobiety w spiczastym kapeluszu, latającej na miotle.

Czym jest czarownica?

Czarownica to osoba, która praktykuje czary. Tradycyjnie słowo to było używane do oskarżenia kogoś o oczarowanie kogoś, lub rzucenie na niego zaklęcia, aby uzyskać nad nim kontrolę za pomocą magii. Obecnie słowo to jest również używane przez niektórych w odniesieniu do tych, którzy praktykują różne współczesne religie, takie jak Wicca. Chociaż większość rdzennych ludów na przestrzeni dziejów posiadała pewne wierzenia dotyczące duchów i ludzi, którym przypisywano moc dzięki ziołom lub duchom, nie były one nazywane „czarownicami” aż do czasu kontaktu z zachodnimi ideami. Nie zawsze też miały one negatywne konotacje.

W Europie panikę przed czarami wspierał Malleus Maleficarum, opublikowany w 1487 r. przez Heinricha Kramera, niemieckiego duchownego katolickiego. Nauczał on o ściganiu czarownic i był bardzo promowany przez nową technologię prasy drukarskiej. Do 1669 r. doczekała się 29 dodruków, na drugim miejscu po Biblii. Książka mówi, że trzy elementy są niezbędne dla czarów. Są to złe intencje czarownicy, pomoc diabła i przyzwolenie Boga.

Przez długi czas „czarownica” (przynajmniej w Europie) była terminem zbiorczym dla różnych praktykujących osób – zielarzy, akuszerek, uzdrowicieli duchowych i zaklinaczy.

Wiele kobiet zginęło w wyniku polowań na czarownice. Dokładna liczba jest gorąco dyskutowana z powodu braku ewidencji i różnych opinii na temat ram czasowych i regionów, które powinny być uwzględnione. Ponieważ cały prześladujący system prawny, „sędziowie, ministrowie, księża, konstable, aresztanci, sędziowie, lekarze, kłusownicy, oprawcy, ławnicy, kaci” byli prawie sami mężczyźni, a ofiary były w przeważającej większości kobietami, polowania na czarownice są przez wielu uważane za „ginekobójstwo”. W filmie dokumentalnym The Burning Times, Thea Jensen nazywa ten okres w historii „Holokaustem kobiet”.

Czarownice i inkwizycja

Środowiska chrześcijańskie nienawidzą i obawiają się czarownic od wielu wieków. Nawet dziś w niektórych częściach świata wiccanie i poganie są celem prześladowań chrześcijan. Około 800 lat temu Kościół katolicki powołał do życia sąd znany jako Inkwizycja. Zadaniem tego sądu było wyszukiwanie i karanie ludzi podejrzanych o herezję. Jednak stosowane metody były surowe, niesprawiedliwe, a nawet niedorzeczne. Z powodu zagorzałych inkwizytorów zginęło wielu niewinnych ludzi.

Ten obraz autorstwa Thompkinsa H. Mattesona nosi tytuł Egzamin na czarownicę

Inkwizytorzy prześladowali Żydów, Maurów, a nawet niekatolickich chrześcijan, jednak najsłynniejsze były czarownice. Katolicy polowali na akuszerki, uzdrowicielki i osoby parające się magią ludową, które stawały się kozłami ofiarnymi. Czarownice” szybko stały się złośliwym wrogiem kościoła i musiały zostać wyeliminowane. Przed chrześcijaństwem nie istniała praktyka zwana „czarami”. Słowo to wywodzi się od celtyckiego słowa oznaczającego mądrego, 'wicce’. Wiele z oznak czarów znalezionych w Inkwizycji może być związanych z pogańskimi tradycjami i magią. Nie miały one związku z kultem diabła. Wiele z tych praktyk wywodzi się od starożytnych Celtów i Galów, którzy byli główną pogańską populacją w Europie, gdzie Inkwizycja kwitła.

Gdy inkwizycja wkroczyła w 1400 rok, punkt ciężkości przesunął się z Żydów i heretyków na „czarownice”. Papież Grzegorz IX zezwolił na zabijanie czarownic w 1200 roku, jednak trend ten nie przyjął się aż do 1400 roku. W 1484 roku papież Innocenty VIII wydał ustawę stwierdzającą istnienie czarownic.

W rezultacie władze kościelne torturowały i zabijały tysiące kobiet, próbując zmusić je do przyznania się, że latały po niebie, miały stosunki seksualne z demonami, zamieniały się w zwierzęta i uprawiały różnego rodzaju czarną magię. Co gorsza, chrześcijańscy przywódcy zmyślali, tworzyli historie, które potęgowały strach i nienawiść ludzi do czarownic.

Fantazyjne przedstawienie procesów czarownic w Salem, litografia z 1892 r.

Najbardziej znanym incydentem był ten, który miał miejsce w Salem, Massachusetts w latach 1692 – 1693, gdzie dziewiętnaście kobiet i mężczyzn zostało powieszonych jako czarownice. Ówcześni koloniści opisywali ten incydent jako makabryczny. Inkwizycja w XVII wieku była świadkiem wielu takich polowań na czarownice, w tym procesów, tortur i egzekucji. Wiele osób, głównie kobiet, podejrzewano o dokonywanie mrocznych czynów, które obejmowały przekleństwa przeciwko szlachcie i sąsiadom.

Nakłuwacze czarownic

Osoby, które były podejrzane o bycie czarownicą lub praktykowanie czarów, musiały przejść test wykrywający. Stosowano wiele metod, aby potwierdzić, czy dana osoba jest czarownicą. Niektóre z nich obejmowały wrzucanie osoby do wody, aby sprawdzić czy pływa czy tonie, odmawianie modlitw oraz nakłuwanie plam i pieprzyków na skórze danej osoby. Ta ostatnia metoda doprowadziła do rozkwitu przemysłu chałupniczego w Szkocji i Anglii w 1600 roku. Często kłuwaczem czarownic był mężczyzna. Używał on takich narzędzi jak duże szpilki, igły do szycia i małe nożyki. W 17 wieku, kłuwacze czarownic byli dobrze opłacani, aby znaleźć diabelski znak na czarownicach. Kłusownik wykonywał swoje testy, a następnie przenosił się do następnej wioski lub na wieś. Kłusownikom płacono za znajdowanie czarownic, a to doprowadziło do tego, że wielu ludzi używało chowanych urządzeń do kłucia, które znikały w rękojeści. Kiedy używali tych urządzeń, wyglądało to tak, jakby igła przechodziła przez ciało. Jednak tak nie było. Brak krwawienia lub bólu doprowadził do skazania.

William Powell Frith: Proces czarownic (1848)

Wielebny James Fraser napisał: „Tam przyszedł do miasta jeden Pan Paterson, który przekroczył granice królestwa w celu wypróbowania czarownic, i był zwyczajowo nazywany Kłusownikiem, ponieważ jego sposób wypróbowania był z długą mosiężną szpilką. Rozbierając je do naga, twierdził, że miejsce zaklęcia zostało dostrzeżone i odkryte. Po potarciu całego ciała dłońmi, wsuwał szpilkę, a one, jak się wydaje, ze wstydu i strachu nie czuły jej, ale zostawiał ją w ciele, głęboko aż do głowy, i życzył sobie, aby ją znalazły i wyjęły….”.

Wraz z nadejściem XVIII wieku, handel kłusownikami zmniejszył się z powodu mniejszej wiary i strachu przed czarownicami przez ludzi. Wielka Brytania Ustawa o czarownicach z 1735 roku zakazała testowania i karania podejrzanych o czarownice.

Tajemnica latającej maści

Uważano, że czarownice mają zdolność latania, zmiany kształtu i sprowadzania straszliwych klątw na otoczenie. Uważa się, że czarownice latały na sabaty lub demoniczne święta, gdzie tańczyły dziko, ucztowały na ludzkim mięsie i bawiły się z demonami. Pogańscy kapłani wpadli na pomysł latania czarownic, ponieważ często wprowadzały się one w trans, który przypominał lot.

Zgodnie z legendą, czarownice używały ziół o właściwościach psychoaktywnych, takich jak henna, w swoich eliksirach, czyli ” latających maściach”.

Wierzono, że czarownice używały „latającej maści”, która w kontekście historycznym oznaczała maść zawierającą mieszankę tłuszczu i ziół psychotropowych. Ta kombinacja rzekomo dawała czarownicom możliwość wskakiwania na miotły i odlatywania na swoje sabatowe uroczystości. W Europie wierzono, że maść ta była robiona z wytopionego tłuszczu zamordowanych nieochrzczonych niemowląt. Okultystka i autorka Sarah Anne Lawless twierdzi, że „Niektórzy mogą myśleć, że latające maści sięgają tylko średniowiecza, ponieważ większość pisemnych relacji i przepisów pochodzi właśnie z tego okresu. Ale jeśli spojrzymy w mitologię, starożytną literaturę i opowieści ludowe, znajdziemy bogate źródło wiedzy, które prowadzi aż do czasów przedchrześcijańskich.”

Jakich więc ziół używała przebiegła czarownica? Ogólnie rzecz biorąc, historycy wskazują, że były to przede wszystkim zioła z rodziny psiankowatych (Solanaceae) – które obejmują belladonnę, daturę, mandragorę i henbane.

Szatan zasiada na swoim tronie w centrum sabatu czarownic

Ponadto niektóre przepisy przewidywały użycie mniej niebezpiecznych, ale wciąż skutecznych roślin, takich jak bylica, mak i konopie. Maść lotna działa jak halucynogen, gdy zioła są umieszczone w balsamie lub oleju, wcierane w ciało i wchłaniane przez skórę.

Europejskie czarownice w średniowieczu nie były jedynymi, które wykorzystywały zioła halucynogenne podczas rytuałów. Praktyka ta sięga tysięcy lat wstecz. Wcześni szamani syberyjscy mogli używać ziół w swoich rytuałach, a z pewnością niektóre rytuały rdzennych Amerykanów zawierały szereg ziół halucynogennych. Carlos Casteneda napisał obszernie o swoich doświadczeniach z roślinami halucynogennymi podczas swoich podróży po południowym zachodzie.

Mało kto twierdzi, że był świadkiem latającej czarownicy, ale istnieją zapisy o widzeniu dziwnych stworzeń, które najlepiej opisać jako „latające istoty humanoidalne”. Jak donosi meksykańska gazeta, u podnóża Monterrey w Meksyku policjant napotkał coś, co nazwał latającą nad cmentarzem czarownicą. Ta latająca czarownica, następnie odwróciła się, aby go zaatakować. Przerażony i zdezorientowany policjant zareagował, dzwoniąc w trakcie tego dziwacznego spotkania. Niektórzy uważają, że to nie była czarownica, ale jakiś rodzaj pozaziemskiej istoty latającej w powietrzu.


Opracował: Amon
www.strefa44.pl
0 Udostępnień
Kategorie: Tajemnice Świata

Zostaw komentarz


*

code


  • Facebook

Szukaj temat