Cztery niewyjaśnione historie, które dadzą ci do myślenia

Napisane przez Amon w Lipiec - 9 - 2019

O Trójkącie Bermudzkim, Stonehenge czy potworze z Loch Ness słyszeli chyba wszyscy. Historie opisane poniżej nie są tak popularne, choć również mogą rozpalić ludzką wyobraźnię.

Diabeł w kościele Rennes-le-Chateau

Berenger Sauniere został proboszczem parafii w Rennes-le-Chateau w 1885 roku. 11 lat później, w 1896 roku ksiądz w niewyjaśniony sposób wszedł w posiadanie ogromnego majątku. Ufundował na przykład kosztowną renowację swojego kościoła. Sfinansował także instalację Drogi Krzyżowej przedstawiającej niestosowne z punktu widzenia kleru elementy. Nad wejściem do kruchty umieścił inskrypcję “Terribilis locus este” (“Przerażające jest owo miejsce”), a kropielnicę podtrzymuje rzeźba przedstawiająca groteskową postać diabła. Sauniere kupił również ziemię wokół wioski. Hodował egzotyczne zwierzęta, urządzał dekadenckie przyjęcia, obracał się w towarzystwie osób związanych z okultyzmem. Władze kościelne w końcu odsunęły go od pełnionej funkcji, jednak mężczyzna do śmierci pozostał w wiosce. Wkrótce narodziły się teorie spiskowe na temat tego, w jaki sposób prowincjonalny ksiądz tak bardzo się wzbogacił. Najczęściej mówi się o tym, że w kościele znalazł on dokumenty, które w jakiś sposób kompromitowały Watykan. Milczenie księdza miało zostać kupione za pokaźną sumę. Inna teoria głosi, że w podziemiach kościoła ukryte było złoto. Ponoć nadal tam jest…

2. Załoga Mary Celeste

W listopadzie 1872 roku żaglowiec Mary Celeste, pod komendą Benjamina Spoonera Briggsa wyruszył z Nowego Jorku do Włoch. Na pokładzie, oprócz załogi, znajdowały się również żona i córka kapitana. Statek miał za zadanie przewieźć przez Atlantyk 1701 beczek alkoholu denaturowanego (skażonego chemicznie). Miesiąc później, 5 grudnia, załoga brytyjskiego statku Dei Gratia zauważyła na Atlantyku, w pobliżu Azorów dryfujący żaglowiec. Jego żagle były w kiepskim stanie, a kiedy nikt nie odpowiedział na powitanie, kapitan wysłał grupkę ludzi na pokład Mary Celeste. Okazało się, że nie ma tam żywej duszy, nie znaleziono również ciał. Statek nie był uszkodzony i nadal nadawał się do użytku, co więcej pod pokładem dalej znajdowały się zapasy wody pitnej, jedzenia oraz towar, czyli wspomniane już beczki z alkoholem. Brakowało tylko ludzi, szalupy ratunkowej i kilku podstawowych przedmiotów, takich jak książka nawigacyjna czy chronometr. Nigdy nie dowiedziano się, co stało się z kapitanem Briggsem, jego rodziną oraz załogą Mary Celeste.

3. Zniknięcie latarników z Eilean Mor

Miało to miejsce zimą 1900 roku, na odludnej szkockiej wyspie. 26 grudnia w pobliżu Eilean Mor przepływał statek. Ze znajdującej się na wyspie latarni morskiej nie wysłano odpowiedzi na sygnał syreny okrętowej, nikt nie czekał też na marynarzy na nabrzeżu. Wysłany do latarni żeglarz powrócił z informacją, że jest ona pusta. Na wieszaku wisiała tylko kurtka przeciwdeszczowa jednego z latarników. Co ciekawe, okazało się również, że wszystkie znajdujące się w budynku zegary… stanęły. W latarni powinni się znajdować trzej pracownicy, po których jednak ślad zaginął. Pomimo przeszukania wyspy nie udało się natrafić na żaden ślad latarników z Eilean Mor.

4 Na tropie D. B. Coopera

W 1971 roku, gdzieś nad stanem Waszyngton, doszło do jedynego w historii USA nierozwiązanego przypadku porwania samolotu. 24 listopada mężczyzna w garniturze, mokasynach i płaszczu przeciwdeszczowym kupił w Portland bilet na nazwisko Dan Brown i wsiadł do samolotu. Po starcie zamówił whisky, zapalił tanie cygaro i wręczył stewadessie kartę z informacją, że w walizce ma bombę. Człowiek znany jako D. B. Cooper zażądał 200 tysięcy dolarów w zamian za zwolnienie 36 pasażerów. Do przekazania “łupów” doszło po wylądowaniu w Seattle, po czym maszyna z zakładnikami ponownie wzbiła się w powietrze, kierując się w stronę Meksyku. Po pewnym czasie mężczyzna spakował pieniądze, wziął spadochron, samodzielnie otworzył schody w ogonie samolotu i wyskoczył z maszyny. Mimo wieloletnich poszukiwań nie udało się natrafić na żaden ślad po D. B. Cooperze. Nie odnaleziono go żywego, nigdzie nie było także jego ciała. W 1980 na plaży chłopiec odnalazł w piasku trzy paczki wypełnione otrzymanymi przez porywacza dolarami. W sumie znajdowało się tam 5800 dolarów. Pozostałych 194 200 dolarów nigdy nie odnaleziono.

Tekst opracowany na podstawie książki “Niewyjaśnione tajemnice” Joela Levy’ego. Wydawnictwo Alma-Press, 2019.

Źródło: www.facet.onet.pl

[sg_popup id=”9518″ event=”inherit”][/sg_popup]

30 Udostępnień

Zostaw komentarz


*

code


  • Facebook

Szukaj temat