Uznajemy tylko ludzi za posiadających własną świadomość – lub co najwyżej niektóre gatunki zwierząt. Ale co, jeśli planety i cały wszechświat również mają świadomość? Czy to tylko szalona teoria, czy jest w tym coś więcej niż nam się wydaje?

Trzeba przyznać, że teoria, zgodnie z którą każda cząstka materii w naszym wszechświecie ma własną świadomość, brzmi szalenie. Jeśli to prawda, oznaczałoby to, że musielibyśmy raz na zawsze pożegnać się z koncepcją martwej materii. Niedawno paranaukowiec Michael Müller stwierdził na swoim kanale Telegram, że Ziemia ma własną świadomość i jest żywą istotą. Używa on terminu świadomość planetarna. Müller pisze:

„Zanim ludzie osiedlili się lub zostali osiedleni na Ziemi w jakiejkolwiek formie, nasza planeta ewoluowała jako rodzaj samowystarczalnej biosfery zasilanej przez kosmiczne wpływy i informacje”.

To brzmi interesująco. Müller pisze dalej, że otrzymał informacje ze „świata duchowego”. Badacz otrzymał również informację, że człowiek, jakiego znamy dzisiaj, a mianowicie wojowniczy i wyzyskujący, nigdy nie był przeznaczony dla Ziemi w tej formie. Zamiast tego, Ziemia miała być planetą miłości, harmonii w zgodzie z naturą i częstotliwościami świadomości, gdzie żadna negatywność nie jest dozwolona. Müller pisze:

„Nasza planeta została kiedyś zaprojektowana przez stworzenie, aby zapewnić uzdrowienie duszom uszkodzonym i maltretowanym w galaktycznych wojnach”.

W tamtym czasie ludzie jeszcze nie istnieli. W ciągu milionów lat rozwinął się różnorodny i kolorowy świat. Bardzo żywy i harmonijny. Aż pewnego dnia Ziemia została zaatakowana przez negatywne i manipulacyjne siły, których obawia się cały wszechświat. Prowadzą kampanie podboju i wykorzystują wszystko, co mogą znaleźć i zmanipulować. W końcu to właśnie te istoty stworzyły wojowniczą rasę ludzką jako niewolników. Życie, jakie pierwotnie istniało na Ziemi, zostało zniszczone przez stworzenie nisko wibrującej energii. Teraz, według Müllera, Ziemia ma odzyskać swoją pierwotną wysoką częstotliwość wibracji. Ale zanim to nastąpi, konieczny jest oczywiście głęboki proces oczyszczania, aby zmieść ciemną energię z powierzchni planety. Ale jak to zrobić?

Według wielu ekspertów może to przybrać formę gigantycznych klęsk żywiołowych, takich jak trzęsienia ziemi, erupcje wulkanów lub powodzie, które w najgorszym przypadku kosztowałyby życie milionów ludzi.

Czy Ziemia leczy się poprzez klęski żywiołowe?

Jak wiemy, taki proces miał miejsce kilka razy w historii Ziemi i zwykle skutkował poważną zmianą epoki. Czy to możliwe, że klęski żywiołowe są dowodem na to, że Ziemia faktycznie posiada własną świadomość i leczy się poprzez tego rodzaju proces?

Fizycy tacy jak Gregory Matloff twierdzą, że nie tylko żywe istoty, takie jak ludzie, mają świadomość, ale także gwiazdy, planety, a nawet cały nasz wszechświat.

Podstawą tego twierdzenia jest teoria panpsychizmu, zgodnie z którą wszystkie obiekty mają właściwości mentalne. Nawiasem mówiąc, teoria ta opiera się na dość interesującej obserwacji, zgodnie z którą chłodniejsze gwiazdy krążą wokół centrum naszej galaktyki szybciej niż cieplejsze. Według obliczeń, powodem tego jest to, że gwiazdy te czasami wyrzucają swoje cząsteczki, aktywując w ten sposób napęd turbo. Proces ten pozwala im zwiększyć prędkość o nie mniej niż 72 000 kilometrów na godzinę. Ta obserwacja skłoniła astrofizyków do zastanowienia się, czy napęd turbo dzieje się czysto przypadkowo, czy też jest celowo aktywowany, aby poruszać się szybciej. Jednak ten szalony proces nie jest jedyną rzucającą się w oczy cechą, która sprawia, że naukowcy zastanawiają się nad tym pytaniem. Istnieje cały szereg innych anomalii w naszym wszechświecie, które można wyjaśnić z jednej strony teoriami, ale z drugiej strony także świadomością wszechświata, która działa celowo.

Wielu astronomów zakłada zatem, że gwiazdy również mogą czegoś chcieć i są bardziej podobne do nas w swoim zachowaniu, niż wcześniej sądziliśmy. Możliwe jest nawet, że cała nasza galaktyka działa zgodnie z planem – a my jesteśmy w samym jego środku i jeszcze nic o tym nie wiemy. Czy zatem Matka Ziemia również posiada inteligencję, o której wciąż nie wiemy? To interesujące pytanie, ale niełatwo na nie odpowiedzieć, ponieważ kiedy mówimy o inteligencji, zwykle mamy na myśli naszą zdolność do myślenia.

Ludzie lubią opisywać siebie jako istoty inteligentne, chociaż wiemy, że istnieją inne jednostki, których inteligencji nigdy nie dorównamy. Inteligencję odnajdujemy również w naturze.

Na przykład, gdy obserwujemy owady, ryby i ptaki lub duże ekosystemy, takie jak lasy, które komunikują się ze sobą za pośrednictwem swoich korzeni. Naukowcy nazywają ten system inteligentną siecią.

Bliższe spojrzenie na planety

Ale co z planetami? Czy planeta taka jak Ziemia może być inteligentna? W badaniu Inteligencja jako proces na skalę planetarną, zespół naukowców kierowany przez astrofizyka Davida Franka z Uniwersytetu Cambridge przyjrzał się temu pytaniu. Przede wszystkim jednak pytanie, czy termin inteligencja planetarna oznacza, że Ziemia jest żywą istotą z własną świadomością. W szczególności badacze odnieśli się do hipotezy Gai, która powstała w latach siedemdziesiątych XX wieku i reprezentuje pogląd, że Ziemia jest samoregulującym się, ewoluującym systemem składającym się ze wszystkich organizmów i systemów geologicznych na niej zlokalizowanych. W tym samym czasie teoria Gai, nazwana na cześć mitycznej Matki Ziemi, została podjęta przez ezoteryków. Zarówno model planetarnej inteligencji, jak i teoria Gai zakładają, że Ziemia jest niezależnym bytem, który nieustannie ewoluuje poprzez swoje organizmy i wraz z nimi.

Jeśli nic nie stanie na przeszkodzie, pewnego dnia stanie się nawet złożonym superorganizmem, który będzie samowystarczalny przez miliardy lat. Jedynym czynnikiem zakłócającym w tej chwili jest ludzkość, więc czasami naprawdę wydaje się, że Matka Ziemia wypowiedziała wojnę ludzkości, ponieważ stawką jest kwestia przetrwania. A więc człowiek czy Ziemia?

Powinniśmy mieć jasność co do jednego faktu. Ludzie nie mogą istnieć bez Ziemi, chyba że przeniosą się na inną planetę podobną do Ziemi, ale wciąż brakuje im niezbędnej technologii, aby to zrobić.

Z drugiej strony, Ziemia może bardzo dobrze radzić sobie bez ludzi i oczywiście nadal istnieć przez miliony lat. Jeśli będziemy trzymać się idei, że Ziemia ma świadomość, prędzej czy później będzie musiała podjąć decyzję o swojej przyszłości: czy będzie nadal istnieć z ludzkością, czy bez niej. Nie tylko naukowcy zastanawiali się nad tym, czy gwiazdy są żywymi istotami. Robiło to również wielu ważnych filozofów starożytności. Oni również uważali gwiazdy za żywe istoty. Johannes Kepler uważał kosmos za wielką i inteligentną harmonię, w której planety i gwiazdy są porównywalne do dużych zwierząt. Oczywiście idea ta została później wyśmiana przez współczesną naukę, która wierzyła, że obserwuje czysto materialny kosmos, w którym tylko człowiek jest zwierzęciem rozumnym.

Myśli wszechświata

Fizyk Sabine Hossenfelder przypuszcza, że sam wszechświat może myśleć, a ludzkość jest tylko jego częścią. Do takiego wniosku doszedł już grecki filozof Pitagoras z Samos. Jego wiedza wykraczała daleko poza współczesną naukę. Matematyka i nauki przyrodnicze, w tym cały kosmos, były nie tylko jego wielką pasją, ale zdeterminowały całe jego życie i pracę. Wyznaczył kamienie milowe dla całych pokoleń – aż do dnia dzisiejszego. Dla swoich zwolenników Pitagoras był istotą nadprzyrodzoną, ponieważ miał dostęp do boskiej wiedzy, która wkrótce doprowadziła go do uświadomienia sobie, że cały wszechświat składa się z różnych wzorców dźwiękowych, które później nazwał harmonią sfer.

Pitagoras był nawet przekonany, że każda planeta ma swój własny dźwięk i że cały kosmos jest całością optymalnie zorganizowaną przez matematyczne proporcje, a zatem te same prawa mają zastosowanie w astronomii, co w muzyce.

Teoria Pitagorasa została nawet potwierdzona przez amerykańską agencję kosmiczną NASA, która była w stanie przypisać każdej planecie jej własny dźwięk. Dowodzi to, że gwiazdy są świadomymi żywymi istotami, które są w stanie komunikować się ze sobą jak każda inna żywa istota, a mianowicie w formie dźwięków. Podsumowując, nasuwa się pytanie: dlaczego większość współczesnego społeczeństwa najwyraźniej nie rozumie już sił natury? Przede wszystkim obecny system edukacji jest prawdopodobnie odpowiedzialny za to, że wiedza ta jest postrzegana jako teoria nie do utrzymania, a nawet mistyfikacja.

Jednak to, co nadal jest w dużej mierze uważane za niepotwierdzone przez główny nurt nauki, jest w rzeczywistości tysiącletnią wiedzą i naturalnym połączeniem z wszechświatem, które wiele prymitywnych ludów ma do dziś. Faktem jest, że współczesny człowiek oddzielił się od wszechświata, zapominając o wiedzy swoich przodków i pozaziemskich cywilizacji. Świadomie lub nieświadomie. To postawiło nas w trudnej sytuacji, w której nadal się znajdujemy.

Zróbmy więc kolejny krok w kierunku wszechświata i naszych kosmicznych przyjaciół i pozwólmy Matce Ziemi wykonywać swoją pracę w pełnym zaufaniu do lepszej przyszłości.


Opracował: Amon
www.strefa44.pl
www.strefa44.com.pl

Zostaw komentarz


Aby zatwierdzić komentarz skorzystaj z dolnego suwaka *


  • Facebook

Szukaj temat