Gilgamesz: Babilońskie gliniane tabliczki starsze niż Biblia

Napisane przez Amon w Marzec - 30 - 2021


Przez wieki europejscy studenci czytali starożytne mity o Herkulesie i Odyseuszu, zdumieni wyczynami antycznych bohaterów. Chrześcijanie znali historię starotestamentowego siłacza Samsona, który gołymi rękami rozerwał na strzępy lwy. Artyści stworzyli setki dzieł o tych bohaterach, rzeźbiarze wyrzeźbili dziesiątki posągów, ale nikt nie wiedział, że zarówno biblijni, jak i starożytni bohaterowie wywodzą się od jednej postaci!

W 1849 r. brytyjski archeolog Austin Henry Layard prowadził wykopaliska na Bliskim Wschodzie. Chciał znaleźć dowody na wydarzenia opisane w Starym Testamencie. W tamtym czasie uważano, że Biblia zawiera najstarsze teksty na świecie. Wykopaliska Layarda podważyły jednak tę wersję. Odnalezione przez niego kamienne tablice z biblioteki króla Ashurbanipala w Niniwie okazały się znacznie starsze niż najdawniejsze teksty biblijne. Tablice zostały pilnie skopiowane i wysłane do Anglii, gdzie najlepsi specjaliści z Brytyjskiego Muzeum podjęli się tłumaczenia. Trwało to wiele lat, a pierwsza mniej lub bardziej kompletna wersja angielska była gotowa dopiero w 1870 roku. Jako jedna z pierwszych zwróciła uwagę opowieść o globalnym potopie, która jest bardzo podobna do tej biblijnej. Według tablic, starożytny nieśmiertelny mędrzec mówił o potopie. Europejski świat naukowy eksplodował, debatując nad tym, czy to wydarzenie pokrywa się z biblijnym, a jeśli tak, to czy można ustalić jego datę.

Jedna z tabliczek z mitami o Gilgameszu.

Naukowcy próbowali najpierw ustalić czas panowania Gilgamesza, na podstawie źródeł archeologicznych jednakże udało się tylko ustalić, że taki król istniał naprawdę. Rządził on miastem Uruk w III tysiącleciu p.n.e. W jednym z tekstów znalezionych podczas wykopalisk można było przeczytać, że Gilgamesz zbudował mury Uruk. Pozwoliło to nieco zawęzić szacunkowe lata życia legendarnego króla, ale ustalenie ich dokładniej niż “między 2800-2500 r. p.n.e.” nie powiodło się.

Dla nie-historyków, mity o Gilgameszu są interesujące, i to nie tylko ze względu na ekscytujące przygody starożytnego króla, ale także z powodu jego upodobnienia do innych słynnych bohaterów starożytności. Gilgamesz to bóg w dwóch trzecich i był strasznym tyranem, aktywnie praktykujący prawo pierwszej nocy i prowadzący ludzi do bezsensownej pracy. Poddani okrutnego króla modlili się do wszystkich bogów o wybawienie od takiego władcy, a niebiańscy władcy, po konsultacjach, stworzyli dzikiego człowieka Enkidu, “równego Gilgameszowi”. Ten potężny “Mowgli” żył w absolutnej harmonii z naturą. Trzeba go było oswoić z pomocą kapłanek bogini miłości, których dzikus nie atakował. Oswojonemu dzikusowi wyjaśniono, że musi pokonać króla i wskazano mu drogę do Uruk.

Posłaniec bogów przybył do miasta i natychmiast starł się z Gilgameszem. Po długiej walce król zwyciężył, ale uznając siłę swego przeciwnika, zaprosił go, by został jego przyjacielem i pomocnikiem. Niespodziewanie Enkidu zgodził się. Aby to uczcić, król zaproponował, że pójdzie dokonać wyczynu – zabić straszliwego demona Humbabę. Nowy przyjaciel był nieco zaskoczony takim obrotem sprawy, ale mimo to zgodził się.

Rzeźba Enkidu.

Kiedy Gilgamesz poszedł prosić o błogosławieństwo swoją matkę, boginię Ninsun, ta z kolei adoptowała Enkidu, czyniąc go przyrodnim bratem samego króla. Po otrzymaniu rady od matki, Gilgamesz i Enkidu udali się do lasu, gdzie mieszkał Humbaba. Na postoju król miał koszmary o skalnych wodospadach, straszliwych burzach, dzikich bykach i olbrzymich, ziejących ogniem ptakach. Enkidu optymistycznie zinterpretował je jako zapowiedź nadchodzącego sukcesu wyprawy. Gdy król dotarł do lasu, w którym mieszkał Humbaba, przeraził się na widok straszliwego olbrzyma, ale Enkidu zdołał przywrócić bratu odwagę i ten rzucił się do walki. Nawet siła Gilgamesza nie wystarczyła, by pokonać straszliwego demona. Wtedy bóg sprawiedliwości i słońca, Szamasz, obserwując to, co się dzieje, wysłał huragan, aby przeszkodzić ogromnemu Humbabie. Gdy król pokonał demona, modlił się o przebaczenie, prosząc go o łaskę, zapewniając, że zostanie wiernym sługą Gilgamesza. Enkidu oświadczył, że nie ufa demonowi i zaproponował, że go wykończy, wzmacniając w ten sposób swoją władzę. I tak też się stało.

Król, który wrócił z głową straszliwego potwora, został uhonorowany jako bohater. Nawet bogini miłości Isztar zainteresowała się Gilgameszem pod każdym względem. Ale król wiedział o jej frywolności, więc natychmiast powstrzymał wszelkie możliwe skłonności wobec niego. Urażona bogini udała się do swego ojca, najwyższego boga Anu i błagała go, by zesłał na Uruk Niebiańskiego Byka, który wywołał powódź, rozdeptał pola i zabił ludzi. Gilgamesz i Enkidu pokonali potwora, i to bez żadnej boskiej pomocy.

Gilgamesz walczy z Niebiańskim Bykiem. Sumeryjska płaskorzeźba.

To przepełniło kielich niebiańskiej cierpliwości i bogowie postanowili zabić Enkidu, który nie spełnił ich woli. Biedak natychmiast zachorował, a gdy zrozumiał, że winę za to ponoszą bogowie, przeklinał ich przez 12 dni. Gdy Enkidu zmarł, Gilgamesz był tak pogrążony w żalu, że nie chciał uwierzyć w śmierć brata, dopóki z nosa trupa nie spadła pierwsza larwa.

Król urządził pogrzeb najwyższej rangi. Na ucztę zaproszono całe miasto i mieszkańców okolicznych wiosek, sam król ogolił głowę na znak żałoby i przygotował ze swego skarbca nieprzebrane bogactwa, by pochować je razem z Enkidu. Dla grobu zablokowano nawet rzekę, wykopano grób na dnie, zakopano go, a potem znów pozwolono wodzie płynąć, aby brat króla spoczął na dnie, gdzie nikt nie mógłby się do niego dostać. Po śmierci brata król zdał sobie sprawę, że bardziej niż czegokolwiek na świecie boi się własnej śmierci. Nowym celem Gilgamesza stało się poszukiwanie nieśmiertelności. W tym celu postanowił udać się do Utnapishtima, któremu bogowie dali nieśmiertelność. Po drodze spotkał lwy, z których zrobił sobie nowe ubranie, spotkał dwóch ludzi-skorpionów, których przekonał, by pozwolili mu przejść w spokoju, i przeszedł górską ścieżką, na której nigdy nie było słońca. Tak dotarł do wiecznie kwitnącego Ogrodu Bogów.

Gilgamesz walczy z lwami.

Ku zdziwieniu wędrowca, Utnapishtim wyglądał jak zwykły człowiek. Gilgamesz próbował dowiedzieć się, jak osiągnął nieśmiertelność. Długowieczny powiedział, że kiedy bogowie poinformowali go o potopie i zapewnili wszystko, co było potrzebne do zbudowania arki, uciekł z rodziną, robotnikami i zwierzętami. W nagrodę za ścisłe przestrzeganie instrukcji, gdy potop się skończył, bogowie obdarzyli go i jego bliskich nieśmiertelnością. Gilgamesz nadal upierał się, że wciąż istnieje tajemnica wiecznego życia. Wtedy mędrzec zasugerował, żeby bohater spróbował nie zasypiać przez sześć dni i siedem nocy: przecież sen to mała śmierć, ale jak on chce pokonać śmierć, jeśli nie może pokonać snu. Oczywiście Gilgamesz nie poradził sobie z tą próbą. Przed rozstaniem żona Utnapisztima powiedziała, że słyszała o roślinie, która nie daje nieśmiertelności, ale może raz przywrócić młodość. Ucieszony Gilgamesz wyruszył na nową wyprawę i udało mu się nawet znaleźć magiczny kwiat. Nie użył go jednak od razu, ale postanowił wrócić do Uruk, tam zbadać cudowny kwiat i przygotować z niego eliksir młodości. W drodze powrotnej król chciał się wykąpać. Gdy się mył, magiczny kwiat został zjedzony przez pełzającego obok węża. Wąż odmłodniał, zrzucając skórę, i odpełzł. Sfrustrowany Gilgamesz wrócił do rodzinnego Uruk, nie wiedząc, co robić dalej.

Niekończąca się opowieść to taka, której końca nie widać

W ten sposób urwał się tekst, który został wyryty na jedenastu kamiennych tablicach znalezionych przez brytyjskich archeologów. Pomimo tego, że dwunasta z nich również mówiła o Gilgameszu, uczeni uważają, że nie jest to kontynuacja eposu, lecz rodzaj “spin-offu”: Gilgamesz ponownie spotyka żywego i zdrowego Enkidu. Razem udają się w podróż w zaświaty, aby odzyskać coś skradzionego królowi. Ale z powodu zaginionych fragmentów bardzo trudno jest zrozumieć, do której części opowieści należy ten fragment.

Kiedy epos o Gilgameszu został przetłumaczony i opublikowany na przełomie XIX i XX wieku, stał się inspiracją dla wielu pisarzy różnych gatunków – od fantasy po powieści historyczne. Starożytna postać stała się bohaterem anime i gier komputerowych. Nawet w krajach muzułmańskich historia ta jest bardzo popularna. Na przykład Saddam Husajn był wielkim miłośnikiem opowieści o wielkim królu starożytnej Mezopotamii.


Opracował: Amon
www.strefa44.pl
0 Udostępnień

jedna odpowiedz jak na razie.

  1. Łukasz pisze:

    Sprawa jest prosta, religie monoteistyczne bazują na starszych podaniach i te analogie można znaleźć na przestrzeni globu.

    atlantyda > egipt / sumer (?) > monoteizm

    https://www.veniceclayartists.com/wp-content/uploads/2016/05/Isis-feeding-Horus.jpg

    Niezależnie od w/w ośrodków, rozwijały się równolegle lub istniały dużo wcześniej, inne, sprzyjające życiu. Do tych korzeni obecnie wracamy. Politeizm jest domeną nie zamykania się na jeden punkt widzenia, jednak religie nie są potrzebne.

Zostaw komentarz


*

code


  • Facebook

Szukaj temat