Królestwo Cezara i Królestwo Ducha

Napisane przez Amon w wrzesień - 26 - 2022


Nadszedł czas, aby zastanowić się, jak kultywować właściwy stosunek do rzeczy tego świata. To znaczy, powinniśmy uznać, że istnieją warunki specyficzne dla naszej fizycznej egzystencji – dla materii-rzeczywistości – które mogą nie mieć zastosowania do naszej egzystencji jako istoty ludzkiej, jeśli możemy kultywować szczególny wewnętrzny stan i związek z tym, co istnieje poza fizyczną rzeczywistością. Jak zostało to zacytowane przez Jezusa: „Oddajcie Cezarowi to, co należy do Cezara, a Bogu to, co należy do Boga” (Mt 22:21) Istnieją te relacje, które istnieją (i często „muszą” istnieć) z zewnętrznym światem fizycznym – możemy to nazwać królestwem Cezara. I istnieje związek, który osoba może kultywować w odniesieniu do tego, co jest poza tym, co fizyczne – co możemy ogólnie nazwać sferą ducha lub impulsem transcendentalnym.

W życiu zewnętrznym narasta tendencja do zaprzeczania istnieniu czegokolwiek poza tym, co fizyczne. Szczególnie w społeczeństwach zachodnich, często nawet mówienie o „życiu po śmierci” jest przyjmowane z drwinami i uśmieszkami i jest odrzucane przez główny nurt myślenia konsensusowego.

W tym sensie społeczeństwo ludzkie zdegenerowało się w swoim postrzeganiu. Pod względem metafizycznego pojmowania staliśmy się jak małe dzieci. Jesteśmy uwarunkowani, aby śmiać się z opowieści o duchach; szydzimy, gdy słyszymy o UFO; uśmiechamy się, gdy słyszymy o tak zwanych „doświadczeniach bliskich śmierci” (NDE) poza ciałem. Lista ta ciągnie się w nieskończoność. Faktem jest, że warunki zewnętrzne spowodowały, że nie ma szacunku ani uznania dla prawdy – i bardzo niewielu ludzi podejmuje wysiłek, aby rozszerzyć swoje postrzeganie. Zewnętrzna szata naszego życia uzurpuje sobie aspekty fundamentalnego zrozumienia i zastępuje je powierzchownymi substytutami: władzą, sławą, bogactwem i całą resztą.

Co gorsza, aspekty współczesnego dogmatu ideologicznego – nowego „woknizmu” – przenikają naszą uwagę i warunkują naszą zdolność do prawdziwego wyrażania siebie. W takich okolicznościach dopuszcza się fałsz istnienia, gdzie takie zastąpienie nie jest uważane za zło, lecz przeciwnie, za nowe dobro społeczne. Jak to ujął rosyjski filozof Mikołaj Bierdiajew: „Fałsz jest afirmowany jako jakiś święty obowiązek w imię wyższych celów „. Dzisiejsza kondycja ludzka polega na tym, że to, co nosi nazwę „świadomości”, jest strukturą myślenia i przekonań, która została dostosowana do warunków sztucznej rzeczywistości i dostarczona konsumentowi (jednostce). Musimy uznać, że przeciętna osoba interpretuje otaczający ją świat i przypisuje mu znaczenie poprzez skażone soczewki. Jak to się mówi: Wszystko, co leje się z zatrutego naczynia, samo musi być skażone. To bystra i świadoma jednostka stara się rozróżnić to, co należy do świata materialnego (Cezar) od tego, co odnosi się do sfery metafizycznej (duch). I błędem jest „myślenie”, że każdy człowiek żyje w tym samym obiektywnym świecie. Nie żyjemy: każdy z nas żyje w swojej subiektywnej bańce percepcyjnej, która na ogół jest sterowana na zewnątrz przez dominującą narrację konsensusu.

Człowiek nigdy nie jest całkiem „normalny”. W ramach tego stanu rzeczy nie ma normalności. Z tego powodu wielu ludziom trudno jest przypisać znaczenie temu, co postrzegają jako świat bez znaczenia. Z perspektywy masowej, jest wiele rzeczy w obecnym świecie, które wydają się szalenie absurdalne. Wydaje się, że życie ludzkie nie podlega żadnemu uniwersalnemu prawu, a jedynie lokalnym prawom, które rządzą życiem społeczno-gospodarczym każdego konkretnego regionu.

Wolność zaczęła oznaczać możliwość dostępu do tych pragnień i życzeń, które w nas powstają. Jest to wolność, która daje satysfakcję, a jednocześnie nie kwestionuje granic, które trzymają nas w życiu o ograniczonym zrozumieniu. Ogólnym masom pozwolono szukać swoich „bogów” poprzez pewne religijne instytucje strukturalne, ale odsuwa się je od poszukiwania prawdziwej samowiedzy. Wystarczy spojrzeć na historię katarów (tzw. herezja albigensów), aby zobaczyć historyczny przykład tego zjawiska.

Zaprzeczenie większej wiedzy było całkiem skuteczne poprzez zastąpienie jej interesem własnym i grą o władzę w grze o życie. Jeśli nie mamy wiedzy – prawdziwej wiedzy – do pracy nad sobą, nie ma wielkiej nadziei na wyzwolenie z niewoli zmechanizowanej egzystencji. Żyjemy w czasach, w których główny nacisk na postęp kładzie się na rozwój zewnętrznych technik, nie zdając sobie sprawy, że ważniejszą pracą jest odkrycie technik zmiany samego siebie. Sytuacja, w której się znajdujemy, nie dotyczy jedynie wyzwolenia się z życia zautomatyzowanego; jest to pytanie o to, jak zmieniona osoba może prowadzić efektywne życie zewnętrzne. Żyjemy w świecie rozłamu i wrogości, nierówności i chciwości. Możliwy jest jednak inny stan świata, który wymaga innego rodzaju wiedzy. Istota ludzka zawsze nosiła w sobie głęboką tajemnicę; jest to tajemnica przynależności do istnienia poza sferą fizyczną, i że istota ludzka urodziła się ze zdolnością do pokonania swoich ziemskich ograniczeń i może uzyskać dostęp do większego zrozumienia. Wymagany jest jednak wysiłek. Jak to ujął Bierdiajew: „Wolność człowieka polega na tym, że obok królestwa cezara istnieje także królestwo ducha ” . Innymi słowy, to właśnie siły zaprzeczające, negujące mogą działać jako katalizatory pobudzające te aktywne siły w nas. Materialny świat wokół nas – królestwo Cezara – jest koniecznością, aby potwierdzić nam, że istnieje środek, ścieżka, która może połączyć nas ze sferą poza fizyczną. Daje nam to zewnętrzne potwierdzenie, że ludzkość istnieje w czymś więcej niż tylko w warunkach fizyczno-materialnych; że jesteśmy związani z porządkiem wykraczającym poza naszą ziemską egzystencję.

Ta rywalizacja między sferą Cezara a sferą ducha (sferą metafizyczną) była przyczyną ciągłych historycznych starć o władzę i motywem dążenia do totalitaryzmu. Nieustannie podejmowano wysiłki, aby zmniejszyć więzi ludzkości z impulsem transcendentalnym i zamknąć jednostkę w fizycznym i percepcyjnym więzieniu. Wyścig do technokracji jest wyścigiem z rozwojem ludzkości w zakresie zwiększonego poznania i świadomości percepcyjnej:

’Władza technik jest ostateczną metamorfozą królestwa Cezara. Nie domaga się już uświęcenia, którego domagało się królestwo Cezara, w przeszłości. Jest to ostatnia faza sekularyzacji, rozpuszczenia centrum i rozwoju różnych autonomicznych sfer, z których jedna domaga się totalitarnego uznania.’

Obecny kryzys, z którym mamy do czynienia, jest spotęgowaną manifestacją tego historycznego starcia sił. Silna ręka fizycznej organizacji i kontroli przekształca królestwo Cezara w nowoczesną maszynę techniki i automatyzacji. Nowa rzeczywistość – sztuczna – jest w trakcie budowy i będzie się różnić od poprzednich rzeczywistości organicznej lub nieorganicznej natury. Nowa rzeczywistość Cezara zostanie połączona w cyfrowy aparat, cywilizację machinalnej regulacji i techniki, która odróżni się od natury i życia opartego na węglu. A wraz z tym oderwaniem od ekosystemu opartego na węglu nastąpi oderwanie od wszystkiego, co związane ze świadomością ducha. Sfera metafizyczna zostanie wygnana i zastąpiona przez jej awatar – Metaverse. Przyszłe nowoczesne życie przestanie być nowoczesne, ponieważ cofnie się do czasów, w których istnienie było pozbawione prawdziwego centrum ducha.

Czasu, w którym poprzez kontrolowaną informację i edukację ludzie zostali uwarunkowani do uznania autorytetu państwa jako ponad i ponad wszelkim innym prawem czy porządkiem. Być może jesteśmy świadkami pojawienia się nowego Ciemnego Wieku. Tyle, że będzie to Ciemna Era ubrana w Szaty Cesarza kupione za błyszczące, cyfrowe tokeny niefungowalne (NFT).

Wraz z techniką, czy też nowoczesnymi „inteligentnymi technikami”, szybko stającymi się fundamentami „nowego porządku świata”, jesteśmy świadkami świata zmierzającego w kierunku zracjonalizowanej ciemności. Cały proces życia staje się coraz bardziej sprzeczny i absurdalny, tylko że ten nowy porządek zracjonalizowanej techniki jest sprzedawany jako „nowa norma”. Wkrótce będziemy stali na głowach – i opierali się wezwaniom do odwrócenia się we właściwą stronę. Jak to ujął pewien myśliciel: „trudno zgodzić się na bycie odwróconym do góry nogami, kiedy jest się przekonanym, że już jest się na właściwym miejscu ” . Wewnętrzna wolność człowieka szybko ulega erozji od zewnątrz, ponieważ masy nieświadomie poddają się niszczącemu psychicznemu środowisku manipulacji oraz subtelnej (a także nie tak subtelnej) kontroli. Te tryby władzy będą starały się rozszerzyć swoją władzę, aby stać się wszechogarniającymi – będą to rządy sił negujących, z którymi transcendentalny impuls będzie musiał się zmierzyć w nadchodzących latach.

Królestwo Cezara stanie się Królestwem Fałszu, gdzie „dobro realizuje się za pomocą zła, prawda za pomocą fałszu, piękno za pomocą brzydoty, wolność za pomocą przemocy ” . Królestwo Cezara może być światem, który zniewala ludzi poprzez swój pogłębiający się materializm, ale oferuje również potencjał dla ludzkiego rozwoju poprzez te same siły negujące. To, co trzyma człowieka w dole, może stać się tymi samymi narzędziami dla jego wzrostu w świadomości. W końcu świat widzialny jest symbolem świata niewidzialnego. To, co niewidzialne, czyli sfera metafizyczna, nigdy nie narzuca się nam, ale jego obecność może być podkreślona poprzez sprzeczne impulsy.

Nowe narodziny są zawsze poprzedzone sprzecznościami. Nowe nasienie musi przebić się przez górną warstwę gleby, zanim będzie mogło dalej rosnąć. Naszym zadaniem nie jest skupianie się na oporze gleby, ale na potencjale nasienia. To, co śpi, przebudzi się, gdy zakłócenia staną się zbyt wielkie, by je znieść. Nowe narodziny nie są mścicielem przeciwko starym sposobom. Jak to się mówi: „Mściciel dawnych krzywd nie jest nowym stworzeniem, jest nadal starym człowiekiem „. Nie możemy oczekiwać, że rewolucyjny opór wytworzy nowego człowieka – ale rewolucja w sprawach ludzkich może wytworzyć nowego człowieka. I to właśnie nowy człowiek może połączyć się ze sferą ducha i sprawić, że negacja rzeczywistości metafizycznej nigdy już nie będzie miała miejsca w sferze Cezara. I wtedy wreszcie możemy mieć nadzieję na pielęgnowanie właściwego stosunku do rzeczy tego świata. I z prawym sercem i świadomym sumieniem możemy powiedzieć: „Oddajcie Cezarowi to, co należy do Cezara, a Źródłu to, co należy do życia wewnętrznego”.


Opracował: Amon
www.strefa44.pl
0 Udostępnień

Zostaw komentarz



  • Facebook

Szukaj temat