Istnieje prąd myślowy zwany ewolucyjnym panteizmem, w którym wiara w Boga wymieszana jest z wiarą w świat. Głosi on, że wszystko jest we wszystkim, wszystko da się sprowadzić do wszystkiego i wszystko kiedyś stanie się wszystkim, a materia i duch to nie dwie różne rzeczy, lecz dwa stany, dwa oblicza tego samego tworzywa kosmicznego.

Wszelki byt pojawił się wskutek narodzin, a jego rodzicem jest w pewnym sensie cały wszechświat. Pierwotna materia już na samym początku swojego istnienia miała zawierać w sobie zalążki wszystkich przyszłych bytów.

 

Ultra-holistyczny, kosmiczny pogląd, głoszący, iż każdy poszczególny element wszechświata zawiera w sobie szczegółowe informacje o każdym innym elemencie wszechświata, to nie tylko wizja ezoteryczna, ale także fizyczna. Jej autorem był znany fizyk David Bohm. Według niego na głębszym poziomie rzeczywistość jest rodzajem superhologramu, w którym przeszłość, teraźniejszość i przyszłość istnieją jednocześnie.

 

Superhologram jest matrycą, która zrodziła wszystko w naszym wszechświecie, zawiera każdą subatomową cząstkę, która była lub będzie – każdą konfigurację materii i energii, która jest możliwa, od płatków śniegu do kwazarów, od błękitnych wielorybów po promienie gamma. To kosmiczny magazyn „Wszystkiego, co Jest”. Bohm przyznawał, że nie mamy możliwości dowiedzenia się, co jeszcze może być ukryte w superhologramie, ale twierdził również, że nie mamy powodu, aby zakładać, iż nie zawiera on już niczego więcej. Jego zdaniem być może superholograficzny poziom rzeczywistości jest po prostu jednym z etapów kosmicznej ewolucji, poza którym leży nieskończoność dalszego rozwoju.

 

Jeszcze ciekawsze wnioski płyną z lektury powstałego w 1908 roku traktatu hermetycznego pt. Kybalion:

Istnieją istoty o mocach i atrybutach wyższych od tych, jakie kiedykolwiek człowiek w swych marzeniach przypisywał bogom. A jednak te istoty były kiedyś jak ty, a nawet niżej; i ty będziesz kiedyś jak one, a nawet wyżej, z czasem, gdyż takie jest przeznaczenie człowieka. […] Ostatecznie to, co wyszło ze WSZYSTKIEGO jako niezindywidualizowana energia, powraca do swojego źródła jako nieskończenie wysoce rozwinięte jednostki życia, które wzrastały coraz wyżej i wyżej poprzez rozwój fizyczny, mentalny i duchowy. […] W wielkiej hierarchii życia istnieją niezliczone rangi istot, których istota i moc wykracza poza najwyższych mistrzów spośród ludzi, i to w stopniu niewyobrażalnym dla śmiertelników, lecz nawet najwyżsi mistrzowie i najwyższe istoty muszą uginać się pod Prawem i w oczach WSZYSTKIEGO są jak Nic. […] Na końcu niezliczonych cykli eonów czasu WSZYSTKO wycofuje swoją uwagę, swoją kontemplację i medytację Wszechświata, gdyż Wielkie Dzieło jest ukończone, i wszystko jest cofnięte do WSZYSTKIEGO, z którego się wyłoniło. Lecz tajemnicą tajemnic – duch każdej duszy nie jest unicestwiany, lecz jest nieskończenie rozszerzany – Twórca i Tworzenie są scaleni.

Być może warto zastanowić się głębiej nad konsekwencjami, jakie wynikają z powyższych założeń. Mogą one okazać się pomocne w budowaniu cywilizacji przyszłości, tworzącej ustrój społeczny oparty na wierze w ścisłą relację między człowiekiem a całym Kosmosem.

Źródło: www.zmianynaziemi.pl

10 Udostępnień

Zostaw komentarz


*

code


  • Facebook

Szukaj temat