Straszne skutki uboczne szczepionki Corona stają się coraz bardziej widoczne. Tempo szczepień nadal wzrasta. Propaganda jest w pełnym rozkwicie. Wkrótce nawet dzieci będą szczepione – być może nawet w ramach szczepień obowiązkowych. Mimo że nie ma jeszcze zgody na stosowanie szczepionki GM u dzieci, Europejska Agencja Leków (EMA) wie już o 1268 przypadkach skutków ubocznych, a nawet trzech zgonach u dzieci do siedemnastego roku życia. Ocalały z Holocaustu mówi w tym kontekście o nowym głównym planie eugeniki. Czy można jeszcze powstrzymać to szaleństwo?

Niewiele osób chcących się zaszczepić zdaje sobie sprawę z tego, że szczepionka mRNA ma nie tylko charakter eksperymentalny, ale że dzięki niej do organizmu człowieka wprowadzane są już pierwsze elementy składowe sztucznej inteligencji.

Wielu krytyków twierdzi nawet, że jest to już początek przekształcania ludzi w maszyny. Ale to nie jest jedyny problem. Dla naszego organizmu jest to ogromne zagrożenie, ponieważ postrzega je jako ciała obce i buduje radykalną obronę, zdolną do zabijania nawet zdrowych komórek. Oznacza to, że nasz organizm jest w trakcie wojny z samym sobą.

W tym przypadku układ odpornościowy reaguje nadmiernie, ponieważ nie jest w stanie sprostać obcemu najeźdźcy – w rezultacie mamy do czynienia z naturalną reakcją alergiczną. Jest to więc jeden z głównych powodów, dla których tak wiele reakcji alergicznych występuje u zaszczepionych pacjentów wkrótce po szczepieniu. Wielu obserwatorów i krytyków posuwa się obecnie do twierdzenia, że sztuczna inteligencja jest nawet w stanie odłączyć nas od naszych dusz, tak że tracimy połączenie z boskością. Czy oznacza to, że nasza komunikacja z wyższym ja poprzez duchową pępowinę może zostać utracona na zawsze? Faktem jest, że do dziś nikt nie wie, jakie ślady szczepionka pozostawia w naszym organizmie i czy szkody, które powoduje, mogą być nieodwracalne.

Tym bardziej przerażające jest to, że obecnie plany przewidują rozszerzenie eksperymentalnych szczepień również na dzieci. Niemiecki Kongres Medyczny na dorocznym walnym zgromadzeniu Niemieckiego Stowarzyszenia Medycznego w swoim oficjalnym protokole zastrzegł, że obowiązkowe szczepienia powinny być wprowadzone już na początku następnego roku szkolnego. Dosłownie, to zostało powiedziane:

Prawo do edukacji z opieką dzienną i uczęszczaniem do szkoły może być zapewnione zimą 2021/2022 tylko dzięki terminowemu szczepieniu COVID-19 […] Rodziny z dziećmi odzyskują równy udział w społeczeństwie tylko dzięki zaszczepionym dzieciom.

Tylko zaszczepione dzieci będą miały w przyszłości dostęp do edukacji

Jako powód podano, że bez ochrony szczepień prawdopodobne jest dalsze zamknięcie i prowadzi to do dalszych negatywnych skutków dla rozwoju psychicznego dzieci. Dlatego Niemiecki Kongres Medyczny wzywa obecnie rząd federalny do uruchomienia odpowiedniej strategii szczepień dzieci i młodzieży przeciwko COVID-19.

Mówiąc wprost, oznacza to, że w przyszłości tylko dzieci zaszczepione przeciwko COVID-19 będą miały dostęp do edukacji. W obecnej sytuacji rodzice nie będą mieli szansy uchronić swoich dzieci przed konsekwencjami i zagrożeniami związanymi ze szczepieniami. Kampania na rzecz szczepień cieszy się obecnie szerokim poparciem decydentów politycznych i grup wsparcia. Należy do nich Niemiecki prezes Kinderschutzbund, Heinz Hilgers, który dosłownie powiedział: “Bez szczepień dla dzieci nie wyjdziemy z tej pandemii”. Przewodniczący Niemieckiego Towarzystwa Pediatrii i Medycyny Młodzieżowej Joerg Doetsch jest zupełnie innego zdania, podkreślając, że to nie dzieci są siłą napędową pandemii. Prezes firmy Pfizer, Albert Bourla, już teraz optymistycznie zakłada, że pierwsi młodzi Amerykanie zostaną zaszczepieni przed rozpoczęciem kolejnego roku szkolnego.

Jak dotąd, przedział wiekowy młodych ludzi, dla których szczepionka została zatwierdzona, to szesnaście lat w USA i Izraelu. W Izraelu pierwsi uczniowie poniżej osiemnastego roku życia zostali zaszczepieni już w kwietniu. W połowie roku spodziewane jest pierwsze badanie szczepionki Moderna dla dzieci w wieku od dwunastu do siedemnastu lat. Amerykańska Agencja ds. Żywności i Leków (FDA) zatwierdziła już testy na dzieciach w wieku od sześciu miesięcy do dwunastu lat.

Producent leków AstraZeneca rozpoczął już w lutym badania swojej szczepionki u dzieci w wieku od sześciu do siedemnastu lat w Wielkiej Brytanii. Europejska Agencja Leków zobowiązała łącznie czterech głównych dostawców do przetestowania odpowiednich szczepionek na dzieciach. Dlatego przewodniczący Stałej Komisji ds. Szczepień (Stiko), Thomas Mertens, jest przekonany, że szczepionka COVID-19 dla dzieci będzie dostępna w Niemczech do końca roku.

Działania niepożądane występujące u młodszych dzieci

Działania niepożądane, niektóre poważne, u dzieci w wieku powyżej jednego roku zostały zgłoszone do EMA i obejmują objawy takie jak zapalenie mięśnia sercowego, porażenie twarzy, niekontrolowane drgawki, gorączka, duszność, reakcje alergiczne i astma. W sumie EMA wie o ponad 1200 działaniach niepożądanych. W przypadku niemowląt w wieku poniżej dwóch lat dotyczy to 500 przypadków szczepionki firmy AstraZeneca i nieco poniżej 100 przypadków szczepionki firmy Biontech/Pfizer.

Czy siłą napędową jest czysta chciwość zysku przemysłu farmaceutycznego i jego udziałowców, czy też stoją za tym inne przyczyny, których jeszcze nie znamy, ale które mogą wstrząsnąć nami do głębi?

2,35 miliarda dzieci i nastolatków zasiliłoby kasę producentów farmaceutyków ogromnymi sumami pieniędzy. To jest jedna kwestia. Ale pytanie w tym kontekście z pewnością powinno brzmieć. Czy kapitał naprawdę ma pierwszeństwo przed ochroną życia?

Z czystym sumieniem można zanegować fakt, że przemysł farmaceutyczny, rządy większości krajów, a także Komisja Bioetyczna faktycznie troszczą się o dobro i zdrowie ludności, a zwłaszcza dzieci. Wynika to między innymi z orzeczenia Europejskiego Trybunału Praw Człowieka (ETPCz), który stwierdza, że obowiązkowe szczepienia dzieci nie są naruszeniem praw człowieka. Niektórzy spośród obywateli Czech złożyli skargę do ETPCz w nadziei, że uzna on obowiązkowe szczepienia przeciwko dziewięciu chorobom dziecięcym (w tym śwince, odrze i różyczce) za niedopuszczalne i uchyli je. Ale na próżno. Sędziowie nie uznali wymogu szczepień za poważne naruszenie prawa do poszanowania prywatności. Orzeczenie to może mieć teraz daleko idące konsekwencje w odniesieniu do nadchodzących szczepień COVID-19.

W orzeczeniu stwierdzono, że ochrona zdrowia ma pierwszeństwo przed prywatnością, a celem jest ochrona dzieci przed chorobami i poważnymi zagrożeniami dla zdrowia. Według sędziów strasburskich leży to w najlepszym interesie dzieci.

Najpóźniej do końca wakacji wszystkie dzieci i młodzież w wieku od dwunastu do osiemnastu lat mają otrzymać ofertę szczepień szczepionką przeciwko Coronie firm Biontech i Pfizer. Tak wynika z projektu uchwały Federalnego Ministerstwa Zdrowia. Rozwój sytuacji w nadchodzących miesiącach pokaże, czy oferta pozostanie, czy też ostatecznie stanie się obowiązkowa.

W chwili obecnej wszystko wskazuje na to, że ocena EMA jest czystą formalnością. Wynika to również jasno z oświadczenia profesora Christiana Drostena, który wzywa do szybkiego szczepienia nawet młodszych dzieci. Mówiąc w niedzielę na antenie ZDF.

Politycy i media prześcigają się obecnie w nawoływaniu do jak najszybszego zaszczepienia dzieci i młodzieży. Powodem jest to, że dzieci są obecnie o wiele bardziej dotknięte mutacjami wirusowymi. Ale to nie jest prawda. W międzyczasie opór wyrazili również lekarze. 93 lekarzy, w tym wielu ekspertów i ratowników medycznych, którzy leczyli już wiele przypadków COVID-19, zaapelowało w liście otwartym o nieszczepienie dzieci, ponieważ do tej pory nie zaobserwowano ciężkiego przebiegu choroby, a śmiertelność jest zerowa. Szczepionka może jednak powodować długotrwałe skutki uboczne. Dosłownie, list stwierdza:

Jesteśmy zdania, że nawet mała garstka dzieci nie powinna być zagrożona masowym szczepieniem przeciwko chorobie, która nie jest dla nich groźna. Co więcej, szczepionka będzie miała długotrwałe, jak dotąd nieodkryte działania niepożądane, w tym na wzrost, ośrodek rozrodczy lub płodność.

Izrael największe na świecie laboratorium eksperymentalne

Wśród sygnatariuszy jest Yoav Yehezkell, specjalista chorób wewnętrznych i wykładowca na Uniwersytecie w Tel Awiwie, który za polityczną presją widzi nagłośnioną obecnie umowę rządu izraelskiego z firmą Biontech/Pfizer, która zamieniła Izrael w gigantyczne laboratorium eksperymentalne, co przyznał sam prezes Pfizera Albert Bourla w wywiadzie dla NBC. Dosłownie – powiedział:

Myślę, że Izrael stał się teraz laboratorium świata, ponieważ w tym państwie właśnie wykorzystuje naszą szczepionkę i zaszczepił bardzo dużą część swojej populacji, dzięki czemu możemy badać zarówno wskaźniki ekonomiczne, jak i zdrowotne.

Pfizer nie ma też problemu z testowaniem swoich szczepionek na kobietach w ciąży i dzieciach. Bourla:

Prowadzimy już badania na dzieciach w wieku od jedenastu do szesnastu lat i mam nadzieję, że za kilka miesięcy będziemy mieli dane. Planujemy również rozpocząć badania pediatryczne od najmłodszych lat, od piątego do jedenastego roku życia. I myślę, że do końca roku powinniśmy znać szczegóły.

Corona stała się dla przemysłu farmaceutycznego i jego udziałowców biznesem wartym miliardy dolarów. Jest to biznes, który od początku był tak pomyślany, a rozgrywa się na plecach społeczeństwa kosztem zdrowia. Corona to największy program eugeniczny od czasu zakończenia II wojny światowej.

Do takiego wniosku doszła również ocalała z Holokaustu Vera Sharav. Podczas 44 sesji Komitetu Śledczego Corona z adwokatem dr Reinerem Fuellmichem, Sharav mówiła o “Korzeniu zła” i opisała, jak była na łasce niemieckiego faszyzmu i uciekła do USA, gdzie założyła “Alliance Human Research Protection”, aby chronić ludzi przed eksperymentami na ludziach i samowolą lekarską. Ponad 200.000 osób zostało ofiarami hitlerowskiego planu eugenicznego “Akcja T-4” do 1945 roku. Vera Sharav z niepokojem przygląda się teraz ogólnoświatowej kampanii szczepień, ponieważ widzi w niej nowy Eugenetyczny plan generalny. Zwraca się z gorącym apelem, mówiąc: “Stop Master Plan Eugenetics!”. Sharav podkreśla:

Wirus nie jest problemem, (…) problemem jest eugenika. Do tego wszystkiego dochodzi – podobnie jak siedemdziesiąt lat temu – zgodność mediów z praktyką rządową.

Jeśli dodać do tego wprowadzające w błąd statystyki, ludzi straszonych propagandą i prześladowanie innowierców, to wygląda to na narodziny nowej formy totalitaryzmu.


Opracował: Amon
www.strefa44.pl
0 Udostępnień

Zostaw komentarz


*

code


  • Facebook

Szukaj temat