• Orionidy “spadają” między 2 października a 7 listopada
  • Maksimum roju przypada na noc z 21 na 22 października
  • W ciągu godziny możemy wtedy zobaczyć ok. 30 meterorów

Orionidy to, obok Perseidów, najbardziej spektakularny rój meteorów, jaki można zobaczyć gołym okiem. Możemy je podziwiać między 2 października a 7 listopada, a ich kulminacja, czyli moment, kiedy spadających gwiazd będzie najwięcej, przypada między 21 a 22 października, w nocy z poniedziałku na wtorek.

Orionidy to rój meteorów związany z kometa Halleya. W trakcie jego maksimum, na niebie zobaczyć można ponad 30 meteorów na godzinę.

Orionidy 2019 – jak je oglądać?

Orionidy to rój, który jest widoczny gołym okiem. Oznacza to, że nie musimy mieć żadnego specjalistycznego sprzętu, aby dostrzec na niebie spadające gwiazdy. Najlepiej rozpocząć obserwację przed północą 21 października. W ciągu godziny możemy dostrzec nawet 30 meteorów. Warto jednak wiedzieć, że Orionidy to dość nieprzewidywalny rój. Kilka lat temu w momencie kulminacyjnym spadało niekiedy aż 70 gwiazd na godzinę. Meteorów wypatrywać należy na pograniczu konstelacji Oriona oraz Bliźniąt.

Dlaczego kiedy spada gwiazda trzeba pomyśleć życzenie?

W dawnych czasach gwiazdom przypisywano symboliczne, ale i profetyczne znaczenie – zwiastować mogły wiele różnych zdarzeń. Niektóre starożytne ludy uważały na przykład, że spadająca gwiazda oznacza czyjąś śmierć – podobno każdy człowiek w chwili narodzin otrzymywał swój własny punkt na niebie, który gasł wraz z jego odchodzącym życiem. Chrześcijanie z kolei uważali ją za znak, że czyjaś dusza opuściła czyściec, by trafić do nieba. W wierzeniach starożytnych Rzymian spadająca gwiazda symbolizowała z kolei narodziny dziecka.

O ile pojedyncze spadające gwiazdy odbierano raczej jako dobry omen, o tyle obfite deszcze meteorytów traktowano jako zły znak. W czasach, gdy polowano na rzekome czarownice, roje meteorów uważano za jawny dowód na czyjeś kontakty z diabłem, dlatego często zdarzało się, iż zjawisko to stanowiło jeden z dowodów winy oskarżonego nieszczęśnika. Wiele ludów traktowało deszcz spadających gwiazd jako zapowiedź nadchodzącego kataklizmu lub strasznego wydarzenia.

Z mapy nieba uwzględniającej położenie gwiazd korzystali i robią to do dziś astrolodzy, by prognozować przyszłość oraz określać drogę ludzkiego życia.

Dziś w wielu krajach świata, zarówno w Europie, jak i w Ameryce uważa się, że dostrzeżenie spadającej gwiazdy może być wspaniałym omenem, o ile tylko natychmiast zamkniemy oczy i pomyślimy życzenie, które ma się spełnić. Wielu twierdzi, że koniecznym warunkiem, by ta magia się wypełniła jest zachowanie marzenia tylko dla siebie. Podobno spadające gwiazdy wspomagają tylko osoby o dobrym sercu, najchętniej zaś zakochanych. Zdania na temat pochodzenia tego wierzenia są podzielone, jednak najczęściej tłumaczy się je przekonaniem, że spadająca gwiazda jest ludzką duszą idącą do nieba – wypowiedziane życzenie ma więc szansę trafić bezpośrednio do raju i zostać spełnione.


Źródło: www.facet.onet.pl