Pięćdziesiąt lat temu NASA opublikowała katalog zjawisk księżycowych oparty na obserwacjach dokonanych przez astronomów na początku XV wieku. Nawet po tym, jak raporty zostały przejrzane i ich oświadczenia sprawdzone w stosunku do źródeł wtórnych, NASA znalazła zapisy dziwacznych obserwacji na ciemnej stronie księżyca, w tym migoczących plam, jasnych błysków i ruchomych świateł. Co może być odpowiedzialne za te dziwne spostrzeżenia?

Powszechnie przyjmuje się, że teleskop został wynaleziony na początku XVII wieku. I choć pierwsze modele były podstawowymi lornetkami z trzema obiektywami, technologia ta rozwijała się szybko w kolejnych dekadach dzięki pracy Galileo i Kepler. Dodając kombinację wypukłych soczewek, były one w stanie dramatycznie zwiększyć powiększenie wczesnych teleskopów i obserwować kosmos jak nigdy dotąd. Z tych notatek wynika również, że Galileusz był w stanie zobaczyć księżyce Jowisza, co oznacza, że miał dość wyraźny widok na naszą księżycową powierzchnię. Czytając archiwa NASA, zauważa się dziwne wpisy w XVII wieku, zaczynając od “jasnego punktu w kształcie gwiazdy” zarejestrowanego przez kilku Anglików, którzy obserwowali ciemną stronę księżyca.

Prawie sto lat później Bianchini zgłosił “ślad czerwonawego światła, które przecina środek ciemnego (zacienionego) obszaru (krater w ciemności) jak promień” podczas obserwacji krateru Platona w górach Monte Alpes.

W XIX wieku Piazzi pisał o jasnych plamach na ciemnej stronie księżyca. A w 1821 roku Gruithuisen powiedział, że widział “mrugające plamy po ciemnej stronie”. Niektórzy tłumaczą te dziwne światła jako produkt rozbłysków słonecznych lub wyrzutów masy koronowej, które wytwarzają iskry w cieniu powierzchni Księżyca. Mówi się, że iskry te są tak skuteczne jak uderzenie meteorytu i wytwarzają obserwowany piorun. Wydaje się jednak, że w zapisach pojawiają się pewne obszary z powtarzającymi się światłami, zwłaszcza wokół krateru Aristarchusa. “Migające światła” po ciemnej stronie, “mieszanie się wszelkiego rodzaju kolorów w małych plamkach” i “światło w kształcie gwiazdy”. NASA krótko tłumaczy te obserwacje po ciemnej stronie, mówiąc, że są one powszechne i zapisuje je jako brak mocy świetlnej teleskopów.

Jednak teleskopy stawały się coraz bardziej wyrafinowane w ciągu tych wieków, zwłaszcza w XIX wieku, kiedy to soczewki stały się coraz większe i bardziej wyrafinowane. Do tego czasu astronomia posunęła się na tyle daleko, że odrzucenie tych obserwacji jako prymitywnych byłoby obraźliwe. A dziwne światła w różnych kolorach obserwowane wokół Aristarchusa są stale obserwowane, po dzień dzisiejszy dzięki obserwacjom NASA przez astronomów w Goddard Space Flight Center.

Ale dla tych, którzy obawiają się niekończącego się dopływu nieadekwatnych uzasadnień ze strony NASA, obserwacje te przyczyniają się do powiększania się listy dziwnych zjawisk i oczywistego tuszowania tego, co może tam naprawdę być.


Opracował: Amon
www.strefa44.pl
0 Udostępnień

Zostaw komentarz


*

code


  • Facebook

Szukaj temat