STEVE RUPP/NARODOWA FUNDACJA NAUKOWA

Od wielu lat jesteśmy przekonywani w mediach, że topnienie lodowców na Antarktydzie i Grenlandii jest wynikiem działalności człowieka. Ciepłe prądy i silne prądy powietrzne nie są w stanie tłumaczyć, dlaczego czapy lodowe topnieją nienaturalnie szybko. W rzeczywistości przyczyną topnienia lodowców są wewnętrzne procesy zachodzące we wnętrzu Ziemi i wielu naukowców o tym wie i udowadnia to w swoich badaniach naukowych. W tym artykule przedstawie te badania, a także dowiesz się, dlaczego są one bardzo ograniczone w rozpowszechnianiu wśród szerokiej publiczności.

Od dawna wiadomo, że obecnie lodowce topnieją w sposób katastrofalny, a tempo ich topnienia stale rośnie. Jeśli w 2012 roku lód Antarktydy topił się o 76 miliardów ton rocznie, to w 2018 roku liczba ta wynosiła już 219 miliardów ton, zaś 90% całego lodu na planecie znajduje się właśnie tutaj i tutaj znikają one najszybciej.

Dużo się o tym mówi w mediach i ten temat jest promowany, ale nie informuje się nas, jak faktycznie topi się lód Antarktydy. Topnienie lodowców występuje wyłącznie w jej zachodniej części, podczas gdy na wschodzie, w centrum i na północy odnotowuje się rekordowo niskie temperatury (-98°C). Nasuwa się logiczne pytanie: dlaczego Antarktyda topi się tylko po jednej stronie? Odpowiedź leży w geologii Antarktydy Zachodniej.

Na lewym obrazku widzimy wzrost temperatury w zachodniej części Antarktydy, prawy obrazek to mapa geologiczna Antarktydy.

Antarktyda Zachodnia składa się z cienkich bloków skorupy ziemskiej, które są oddzielone od siebie dużymi uskokami tektonicznymi, strefami ryftowymi, i w tych strefach wydziela się więcej ciepła niż w centrum czy na wschodzie kontynentu. Znany jest np. lodowiec Thwaites, który topi się w nienormalnie szybkim tempie. Na podstawie danych z obserwacji aeromagnetycznych niemieccy i brytyjscy geofizycy zmapowali geotermalny przepływ ciepła w Antarktyce Zachodniej i stwierdzili, że pod lodem lodowca Thwaitesa znajduje się strefa odbioru dużej ilości ciepła geotermalnego z wnętrza Ziemi.

Zdaniem naukowców wynika to z faktu, że lodowiec leży w depresji tektonicznej, gdzie skorupa ziemska jest znacznie cieńsza niż np. na Antarktydzie Wschodniej. Ciekawostką jest również to, że Antarktyda Zachodnia jest jednym z największych regionów wulkanicznych na Ziemi.

Lewy obrazek pokazuje wzrost temperatury na Antarktydzie od 1956 do 2006 roku, prawy obrazek pokazuje wulkany odkryte na Antarktydzie.

Ujawniono, że pod lodami Antarktydy drzemie ponad 138 wulkanów, które są obecnie znacznie bardziej aktywne niż wcześniej sądzono w środowisku naukowym.

Na przykład na Ziemi Mary Bird amerykańscy badacze odkryli aktywny wulkan subglacjalny, który w 2010 i 2011 roku odnotował aktywność, w tym nienaturalnie wysoką ruchliwość znajdującego się nad nim lodowca. Natomiast pod lodowcem Pine Island – najszybciej topniejącym lodowcem na Antarktydzie, odpowiedzialnym za około 25% utraty lodu – brytyjscy naukowcy odkryli wulkan, który jest przyczyną tego topnienia. Jest to nieznany wcześniej aktywny wulkan zakopany głęboko pod lodem.


Co ciekawe, grubość lodu na Antarktydzie wynosi 40 km, podczas gdy na zachodzie jest to około 17-25 km. O aktywnym wulkanie świadczą rzadkie izotopy helu znajdujące się w wodzie morskiej, które pochodzą tylko z płaszcza Ziemi. Według profesor Karen Haywood, jednej ze współautorek pracy „Evidence for an Active Source of Volcanic Heat Beneath the Pine Island Glacier”, ciepło geotermalne z rafy w Antarktyce Zachodniej ogrzewa wodę oceaniczną, co z kolei przyspiesza topnienie pokrywy lodowej Antarktydy.


Dane z badań sugerują, że to wewnętrzne procesy zachodzące we wnętrzu Ziemi przyczyniają się do szybkiego topnienia pokrywy lodowej Antarktydy, a nie czynnik antropogeniczny, jak twierdzi większość mediów. Pod lodami Antarktydy znajduje się ogromna liczba wulkanów.

Udowodnili to również eksperci NASA, którzy na podstawie danych ze swoich satelitów dali dowód, że pod powierzchnią Antarktydy Zachodniej znajduje się wielki pióropusz magmy, czyli strumień gorącej magmy, który wznosi się i rozprzestrzenia pod skorupą ziemską. Gorąca magma wybucha głęboko pod powierzchnią Antarktydy i tworzy gigantyczne jezioro pod lodowcami Ziemi Mary Byrd.

Gigantyczne podziemne jezioro wypełnione magmą znajduje się na terenie Ziemi Mary Byrd w Zachodniej Antarktyce.

Zazwyczaj magma zbliża się do powierzchni Ziemi tylko na krawędziach płyt tektonicznych, ale Ziemia Mary Bird znajduje się daleko od takich obszarów granicznych. Co ciekawe, na świecie są jeszcze inne takie miejsca: Park Narodowy Yellowstone i Hawaje. Z obliczeń naukowców wynika, że skały i warstwy lodu znajdujące się na obszarze Ziemi Mary Bird nagrzewają się z niemal taką samą siłą jak w superwulkanie Yellowstone, a strumień ciepła wynosi od 150 do 180 mW/m2, czyli około trzy razy więcej niż nagrzewanie się sąsiednich warstw skał.


Nie mniej intensywne topnienie lodowców ma miejsce w innej części planety, na Grenlandii. Badania z października 2020 roku wykazały, że lód na Grenlandii topnieje obecnie szybciej niż w ciągu ostatnich 12 000 lat. Zaskakujące jest również to, że w tych badaniach profesor Uniwersytetu w Buffalo (USA) Jason Brainer mówi o konieczności ograniczenia emisji CO2 do atmosfery i o antropogenicznym czynniku topnienia grenlandzkich lodowców. Przyczyną topnienia lodu są jednak procesy zachodzące we wnętrzu Ziemi.

Międzynarodowa grupa rosyjskich naukowców z Instytutu Fizyki Ziemi im. Schmidta RAS badała proces topnienia lodowców na Grenlandii. Wykorzystując dane z tomografii sejsmicznej, naukowcy zauważyli, że przepływ magmy wznosi się z centrum jądra do powierzchni pod centralną częścią Grenlandii, gdzie znajduje się największa liczba jezior subglacjalnych.

Naukowcy obliczyli teoretyczny przepływ ciepła odpowiadający danej komorze magmowej i stwierdzili, że ciepło to jest wystarczające do ogrzania podstawy lodowca do temperatury topnienia lodu. Naukowcy stwierdzili również, że tam gdzie nie ma lodu, są wychodnie skalne spowodowane przejawami wulkanizmu, a wulkanizm ten jest śladem gorącej plamy, która przez 35-80 mln lat przechodziła pod Grenlandią, a obecnie znajduje się pod Islandią.

Przemieszczenie tego hotspotu 80 mln lat temu i przeniesienie go w rejon Islandii 10 mln lat temu.


Na ostatnim rysunku widzimy, jaki wpływ na lodowce Grenlandii miało przejście tego gorącego punktu. W rejonie jego przebiegu temperatura wnętrza Ziemi wzrasta. W rzeczywistości ten punkt to strumień magmy, który stoi w miejscu, a kawałki litosfery unoszą się nad nim jak kra lodowa. Kiedy płyta litosferyczna unosi się nad tym strumieniem, wypala w nim ślad, tworząc rozrzedzenie litosfery. Po takim wypaleniu magma z wnętrzności Ziemi przedostaje się bliżej jej powierzchni, co podnosi jej temperaturę i podgrzewa czapy lodowe Grenlandii. Naukowcy doszli więc do wniosku, że spadek masy lądolodu grenlandzkiego związany jest z jego przejściem nad pradawną plamą płaszcza. Ich zdaniem, ten gorący punkt ma już około 250 milionów lat, a kiedy powstał, wynurzył się na powierzchnię Ziemi w postaci wielkiego grzyba. I ten grzybek zetknął się z litosferą na płycie syberyjskiej, gdzieś w rejonie Norylska, co doprowadziło do największej katastrofy w historii naszej planety.

Emisja milionów kilometrów sześciennych lawy bazaltowej całkowicie zmieniła cały ekosystem Ziemi i doprowadziła do wyginięcia 90% wszystkich żywych stworzeń na Ziemi. Ten okres czasu zapisał się w historii jako wymieranie permskie, które jest uważane za najpotężniejsze wymieranie w historii naszej planety.

Pióropusz magmy podczas permskiego masowego wymierania 251 milionów lat temu.

Co ciekawe, rysunek po prawej stronie pokazuje jak powstawał łańcuch wysp wulkanicznych na Hawajach. Według naukowców, jest tam taki sam pióropusz jak na Grenlandii.

Obecnie aktywność wulkaniczna Islandii wzrasta i zaczyna budzić się po długim, 800-letnim śnie. Odnotowuje się ogromną liczbę trzęsień ziemi. Biorąc pod uwagę, że Islandia jest wyspą pochodzenia wulkanicznego, gdzie znajduje się ponad 100 wulkanów, może to przynieść wiele kłopotów.

Przypomnijmy, że erupcja wulkanu Laki w 1783 roku pochłonęła życie ponad 6 milionów ludzi, a erupcja wulkanu Eyjafjallajökull w 2010 roku była kolosalna.


Wulkan Eyjafjallajökull nie jest klasycznym wulkanem, ponieważ jest lodowcem. Po licznych trzęsieniach ziemi na jego szczycie powstała szczelina, z której z monstrualną prędkością wylały się miliony ton gorącej lawy.

Wysokość wulkanu Eyjafjallajökull wynosi 1 666 metrów. Słup popiołu miał prawie 9 km wysokości, co uczyniło go najwyższym punktem na Ziemi w 2010 roku.

Tak więc, powyższe badania wielu naukowców i grup badawczych dowodzą, że lodowce Grenlandii i Antarktydy topnieją nie z powodu czynnika antropogenicznego, ale z powodu ciepła wulkanicznego. Jednak media w różnych krajach mówią nam o czynniku antropogenicznym i związanym z nim globalnym ociepleniu. Zamiast martwić się o problemy związane z globalną zmianą klimatu, niektórzy zaczynają na tym zarabiać. Mówi się nam o globalnym ociepleniu spowodowanym emisją CO2 , ale w rzeczywistości lodowce topnieją od dołu do góry z powodu wewnętrznego ciepła, ponieważ gorąca magma wznosi się do nich.

Pod lodowcami Grenlandii i Antarktydy znajduje się teraz ciepła woda, która jest podgrzewana przez wulkany subglacjalne. Te szokujące informacje zostały po raz pierwszy ujawnione szerokiej publiczności na międzynarodowej konferencji internetowej. „Globalny Kryzys. Czas Prawdy” 4 grudnia 2021 roku na platformie Creative Society.

Powiedziano tam, że przyczyny anomalnych procesów powodujących zmiany na całej planecie leżą w głębi Ziemi, a raczej w samym jej jądrze. I to dzieje się właśnie teraz, bo są to cykliczne zmiany na skalę planetarną związane z okresem 12 tysięcy lat, w który właśnie wchodzimy, a topnienie lodowców jest tylko częścią łańcucha tych zjawisk klimatycznych, które doprowadzą do nieuchronnej katastrofy w najbliższej przyszłości.

Dlatego dziś niezwykle potrzebne jest zjednoczenie całej światowej społeczności naukowej i zbudowanie Społeczeństwa Twórczego w celu dokładnego zbadania prawdziwych przyczyn zmian klimatycznych i uniknięcia wielkiej katastrofy, która może pozbawić życia wielu ludzi na całej planecie.


Opracował: Amon
www.strefa44.pl
0 Udostępnień

Zostaw komentarz


*

code


  • Facebook

Szukaj temat