Światła z Lubbock

Napisane przez Amon w Luty - 7 - 2020

25 sierpnia 1951 roku o godzinie 21:10 Dr. W. I. Robinson, profesor geologii College’u Technicznego w Teksasie, stał na podwórku swojego domu w Lubbock, w Teksasie i rozmawiał z dwoma kolegami. Ci dwaj mężczyźni to Dr. A. G. Oberg, profesor Inżynierii Chemicznej oraz profesor W. L. Ducker szef departamentu inżynierii naftowej. Noc była ciemna lecz niebo było pogodne. Nagle trzej mężczyźni dostrzegli liczne światła przemierzające bezszelestnie niebo niemalże od horyzontu po horyzont w przeciągu kilku sekund. Światła sprawiały wrażenie około 30 świecących korali, ułożonych w rogalowatym kształcie. Kilka chwil później kolejna podobna formacja przemknęła po niebie. W tym momencie naukowcy byli w stanie ocenić, że światła przemierzały 30 stopni kątowych w ciągu sekundy. Kolejnego dnia mężczyźni ustalili – opierając się na informacjach Sił Powietrznych, że w tamtym rejonie nie było w powietrzu żadnych samolotów. To jednak był dopiero początek. Profesor Ducker zaobserwował 12 lotów tych świecących obiektów pomiędzy sierpniem a listopadem. Niektórzy z jego kolegów zaobserwowali 10 takich przelotów. Setki obserwatorów w sąsiedztwie Lubbock widziało podobne światła.

Nocą 30 sierpnia, 18 letni Carl Hart Jr. podjął się próby sfotografowania tych świateł. Użył aparatu Kodak 35-mm z optyką f3.5, 1/10s. Pracując szybko, Hart wykonał pięć fotografii. Wywołane zdjęcia ukazują 18 do 20 świecących obiektów, wszystkie jaśniejsze bardziej niż planeta Wenus, ułożone w formację w kształcie rogala lub trójkąta. Na wielu fotografiach po jednej stronie formacji widać większe światło niczym statek matka unoszący się blisko mniejszych obiektów…

Zdjęcia zostały wykonane o godzinie 17:30 i 22:37. Trzech profesorów z Teksasu przebadało fotografie ale nie udało im się znaleźć żadnego sensownego wytłumaczenia tego fenomenu. Świadek Roger Dods słyszał szeleszczący dźwięk gdy obiekty przemierzały niebo ponad jego głową. Doniósł, że obserwował on światła około godziny 22:37. Raport w sprawie świateł z Lubbock trafił do Sił Powietrznych Stanów Zjednoczonych. Siły Powietrzne przebadały zdjęcia, jednak nigdy nie ani nie udowodniono ani nie zaprzeczono ich autentyczności. Kapitan Edward J. Ruppelt, oficer Sił Powietrznych, który stał się pierwszym dyrektorem projektu Błękitna Księga (ang. Blue Book Project), osobiście udał się do Lubbock aby zbadać całą sprawę. Ruppelt napisał później bardzo dobrą książkę, w której poruszał kulisy swojej pracy jako badacza zjawiska UFO. Książka nosi tytuł “The Report on Unidentified Flying Objects.”

Ruppelt przeprowadził wywiad ze starym ranczerem z Brownfield. Ranczer twierdził, że światła to nic innego jak Siewki – ptaki posiadające oleiste białe upierzenie, od którego z łatwością mogły odbijać się miejskie światła. Jednakże to wytłumaczenie odrzucono, ponieważ ptaki takie jak Siewki nigdy nie latają w grupach większych niż trzy osobniki (poza tym są małych rozmiarów – nie są większe od Przepiórki). Inną teorią były klucze lecących kaczek, ale i w tym przypadku hipoteza wydawała się co najmniej naiwna – co bowiem byłoby zdolne do ich oświetlenia w taki sposób aby były widoczne na dużym obszarze w okolicach Lubbock? Poza tym świadkowie zjawiska obserwowali punkty światła tworzące formacje U lub V przemierzające niebo w odstępach 2, 3 sekund. Ilość tych świetlnych punktów wahała się od 8 do ponad 30. Światła pojawiały się najpierw w północno-wschodniej części nieba i zmierzały w kierunku południowo-zachodnim w linii prostej. Kolor świateł jak określili świadkowie był “niczym kolor gwiazd, tylko jaśniejszy”. Niektórzy twierdzili, że był to kolor niebieski lub biało-żółty. Świadkowie opisywali światła jako “sznur korali”.

Profesorowie z Teksasu, którzy byli świadkami świateł z Lubbock od lewej: Dr. Oberg, Prof. Ducker, Dr. Robinson rozmawiają z Dr. E. L. George

Fragment artykułu z lokalnej prasy

Oryginalne akta z projektu Błękitna Księga (Blue Book)

Do dzisiejszego dnia, są osoby przekonane, że Lubbock zostało odwiedzone przez istoty nie z tego świata, choć są i tacy, którzy twierdzą, że był to fenomen naturalny. Nikt nie potrafi powiedzieć czym tak naprawdę było to zjawisko. Jedno jest natomiast pewne. Wydarzenie to zapisało się wielkimi literami w historii Lubbock i przyniosło miastu chwilową sławę. Zresztą… Światła z Lubbock to jedna z najgłośniejszych spraw dotycząca zjawiska UFO w historii.


Tłumaczenie: Eurycide
Paranormalne.pl
źródło: http://www.ufocasebook.com
Artykuł pochodzi z witryny : www.paranormalne.pl
0 Udostępnień

Zostaw komentarz


*

code


  • Facebook

Szukaj temat