Tajemnicze zielone dzieci z Woolpit: Przybysze z innego świata?

Napisane przez Amon w listopad - 16 - 2021


Legenda o zielonych dzieciach z Woolpit dotyczy dwójki dzieci o niezwykłym kolorze skóry, które podobno pojawiły się w wiosce Woolpit w hrabstwie Suffolk w Anglii w XII wieku, być może za panowania króla Stefana. Nie były to zwykłe sieroty: Chłopiec i dziewczynka mówili w nieznanym języku, nosili dziwne ubrania, jedli tylko surową fasolę, a ich skóra była zielona.

Historia ta została zapisana przez dwóch 12-wiecznych kronikarzy – Ralpha z Coggestall (zm. ok. 1228 r.), opata klasztoru cystersów w Coggeshall (ok. 26 mil / 42 km na południe od Woolpit), który zapisał swoją relację o zielonych dzieciach w Chronicon Anglicanum (angielskiej kronice); i William z Newburgh (1136-1198 AD), angielski historyk i kanonik w augustiańskim przeoracie Newburgh, daleko na północy w Yorkshire, który umieścił historię zielonych dzieci w swoim głównym dziele Historia rerum Anglicarum (Historia Spraw Angielskich). Pisarze stwierdzili, że wydarzenia miały miejsce za panowania króla Stefana (1135-54) lub króla Henryka II (1154-1189), w zależności od tego, którą wersję historii czytamy.

Opowieść o zielonych dzieciach z Woolpit

Pewnego razu w angielskiej wiosce Woolpit, pojawiło się dwoje dziwnych dzieci o skórze zielonej jak liście.

Podczas gdy rolnicy pracowali na polach w czasie żniw, dwoje małych dzieci wyłoniło się z głębokich rowów wykopanych w celu łapania wilków, zwanych wilczymi dołami, stąd nazwa wsi (Woolpit). Ich skóra miała zielony odcień, ich ubrania wykonane były z niezwykłych materiałów, a ich mowa była czymś niezrozumiałym dla miejscowych. Odnalazł ich pewien rolnik i zabrał do miasta, gdzie Sir Richard de Calne dał im dom.

Zielone dzieci z Woolpit. Ilustracja wykonana przez Tiffany Turrill (Źródło obrazu)

Z czasem stracili swoją dziewiczą bladość i urozmaicili dietę, jednak chłopiec stawał się coraz bardziej przygnębiony i chorowity, aż w końcu zapadł na chorobę i zmarł. Dziewczyna przeżyła, nauczyła się mówić po angielsku i opowiedziała historię ich pochodzenia. Opisała, że pochodzi z krainy ciągłego zmierzchu i nazwała ją „Krainą Świętego Marcina”. Twierdziła, że wszyscy wokół niej byli zieloni jak oni, i że za rzeką znajdowała się inna świetlista kraina. Powiedziała też, że ona i jej brat weszli do ciemnej jaskini, z której, gdy wyszli, zobaczyli jasne światło słoneczne i znaleźli ich robotnicy rolni.

Objaśnienia do opowiadania

Ruiny Bury St Edmunds

Jeśli ta historia jest oparta na prawdziwych wydarzeniach, istnieje kilka prawdopodobnych wyjaśnień zielonego odcienia. Jedna z teorii głosi, że dzieci zatruły się arszenikiem. Historia mówi, że ich opiekun, hrabia z Norfolk, zostawił je na pewną śmierć w lesie niedaleko granicy Norfolk i Suffolk. Innym, bardziej prawdopodobnym (i mniej przygnębiającym) winowajcą jest chloroza, rodzaj niedoboru żelaza powstałego w wyniku niedożywienia, który prowadzi do zielonkawej karnacji.

Jeszcze inna (i być może najbardziej prawdopodobna) teoria postuluje, że byli oni dziećmi flamandzkich imigrantów, którzy byli prześladowani i zabici – prawdopodobnie w bitwie pod Fornham w 1173 roku. Fornham St. Martin było pobliską wioską, oddzieloną od Woolpit rzeką i zaledwie kilka mil od Bury St. Edmunds, gdzie często rozbrzmiewały głośne dzwony. Możliwe, że dzieci zostały osierocone, cierpiały z powodu złej diety, gdy były zagubione i pozostawione same sobie, i w końcu dotarły do Woolpit z Fornham St.

Niezależnie od pochodzenia dzieci, siostra w końcu zintegrowała się z angielskim społeczeństwem. Została ochrzczona i podobno później poślubiła mężczyznę z King’s Lynn, prawdopodobnie ambasadora Henryka II, choć sprzeczne doniesienia mówią, że stała się „raczej luźna i rozpustna w swoim postępowaniu”. Mogła przyjąć imię „Agnes Barre”, choć jak w przypadku większości rzeczy w historii Zielonych Dzieci, nie ma na to ostatecznych dowodów. Istnieją spekulacje, że dzieci są istotami z innego świata. Robert Burton w swojej książce „The Anatomy of Melancholy”, zasugerował, że dzieci spadły z nieba i mogły być istotami pozaziemskimi. Astronom Duncan Lunan wysunął hipotezę, że dzieci mogły zostać przypadkowo przetransportowane na Ziemię z planety ich pochodzenia, która może być uwięziona na orbicie synchronicznej wokół swojego słońca. Nikt nie zna prawdziwego pochodzenia zielonych dzieci do dnia dzisiejszego, ponieważ nie ma solidnych dowodów na żadną z tych teorii.


Opracował: Amon
www.strefa44.pl
0 Udostępnień
Kategorie: Tajemnice Świata

Zostaw komentarz


*

code


  • Facebook

Szukaj temat