Uri Geller: Widziałem obcych w NASA

Napisane przez Amon w sierpień - 24 - 2021

Uri Geller za młodu

Równie znany i kontrowersyjny mentalista Uri Geller twierdzi, że widział „zamrożonych” kosmitów podczas swojej współpracy z NASA. Uri Geller jest znany prawie każdemu mieszkańcowi Niemiec od czasu jego występu w telewizji 17 stycznia 1974 roku w programie Wima Thaelke „Drei mal Neun”. W tym czasie występował na żywo w niemieckiej telewizji, rzekomo zatrzymując na nowo tykanie zegarów i wyginając sztućce – zarówno w studiu, jak i w salonach niektórych widzów.

Od tego czasu Geller wielokrotnie zasłynął ze swoich rzekomych paranormalnych mocy. Jednak podczas gdy niektórzy wierzą, że naprawdę posiada on zdolności parapsychiczne, inni uważają, że jest szarlatanem, któremu udaje się oszukać ludzi za pomocą tanich sztuczek.

Teraz izraelski „pogromca łyżeczek” twierdzi, że współpracował z NASA, gdzie zaprzyjaźnił się z astronautą Apollo Edgarem Mitchellem, a nawet poznał Wernhera von Brauna – inżyniera lotnictwa i kosmonautyki, który pracował nad rozwojem technologii rakietowej dla nazistowskich Niemiec, zanim został zwerbowany przez USA pod koniec II wojny światowej.

„Powiedział, że słyszał o moich mocach i powiedział mi, że wierzy, że mogę zgiąć jego obrączkę ślubną, jeśli zdejmie ją z palca i położy na dłoni. I udało mi się – całkowicie” – opisał Geller swoje spotkanie z von Braunem w Jerusalem Post. Podobno będąc pod wrażeniem umiejętności Gellera, von Braun zaprosił go do swojego biura, gdzie otworzył sejf i wręczył mu bardzo dziwny kawałek metalu. „To oddychało, było trójwymiarowe i miało kolor, którego nigdy wcześniej nie widziałem, ale to był metal” – opisywał Geller. „Położyłem na nim rękę i od razu stało się dla mnie jasne, że nie pochodzi z tej planety. Von Braun powiedział, że miałem rację – i że pochodzi ona z rozbitego UFO”. Von Braun zabrał go do nieoznakowanego budynku, gdzie znajdowała się chłodnia. Co dokładnie było w niej trzymane, Geller nie chciał powiedzieć, ale jego aluzja była oczywista. „To jest moja czerwona linia. Nie potrafię powiedzieć, co tam widziałem. Ale użyj swojej wyobraźni. Co tam mogło być chłodzone?” – jednoznacznie nawiązał do sprawy rozbitego UFO.

Geller ostatnio częściej trafiał na pierwsze strony gazet, w 2019 roku podczas telewizyjnego wystąpienia w brytyjskim porannym programie twierdził, że swoimi mentalnymi mocami sfałszował wybory na premiera i pomógł wygrać Borisowi Johnsonowi. A pod koniec marca 2021 roku ogłosił, że to dzięki niemu japoński kontenerowiec „Ever Given” nie blokuje już Kanału Sueskiego, ponieważ wezwał wszystkich ludzi w mediach, aby dokładnie 26 marca o godzinie 11:11 całkowicie skupili się na „Ever Given” i poruszyli go zbiorową siłą swoich myśli, aby uwolnić go z kłopotliwej sytuacji.

Izraelski mistyk Uri Geller, którego kariera trwa już ponad 50 lat, widział prawie wszystko, od znanych postaci po wydarzenia historyczne. Geller znalazł się ostatnio w nagłówkach gazet z powodu swojej roli w pomocy Anglii w wygraniu meczów piłki nożnej podczas Euro 2020. Udzielił on szczegółowego wywiadu gazecie The Jewish Telegraph na temat pomocy Anglii w pokonaniu Niemiec dzięki swoim nadprzyrodzonym mocom i przewidział zwycięstwo Anglii z Ukrainą w ćwierćfinale.

Doświadczenia Gellera z siłami nadprzyrodzonymi sięgają jego życia jako małego dziecka w Tel Awiwie. „Miałem około pięciu lat, kiedy zobaczyłem kulę światła unoszącą się nad bulwarem Rothschilda”, powiedział The Jerusalem Post. „Oficer Sił Powietrznych [Izraela] faktycznie potwierdził tę historię wiele lat później”. To nie był ostatni raz, kiedy Geller zetknął się z czymś, co według niego pochodziło z innego świata. Lata później służył jako spadochroniarz w IDF. Po walce w Wojnie Sześciodniowej i zranieniu się na Wzgórzu Francuskim podczas bitwy o Jerozolimę, Geller rozpoczął karierę jako model. Ale po zaimponowaniu fotografom, pokazując swoje umiejętności wyginania łyżek, wkrótce został zaproszony na przyjęcia. „Ludzie chcieli pokazać swoim znajomym, co potrafię” – wyjaśniał. „Z czasem imprezy domowe stały się bardziej prestiżowe, nawet z udziałem generałów. A potem poszedłem na jedno, gdy była tam Golda Meir”. Geller popisał się swoimi umiejętnościami przed ówczesną premier, każąc jej narysować coś w łazience. Pomimo tego, że Meir twierdziła, że nikt nie może czytać w jej myślach, on wykonał dokładnie taki sam rysunek. „Następnego dnia Meir była w radiu i zapytano ją, co myśli o przyszłości” – opowiadał. „Powiedziała: 'Nie pytaj mnie, zapytaj Uri Gellera’. I od tego momentu wszystko się zaczęło”.

Od tego momentu popularność Gellera poszybowała w górę, włączając w to jego słynny okres bycia badanym przez amerykański wywiad na początku lat 70-tych, kiedy to doszli oni do wniosku, że „zademonstrował on swoje paranormalne zdolności percepcyjne w przekonujący i jednoznaczny sposób”, co zostało odnotowane w odtajnionych dokumentach CIA i było przedmiotem badań naukowych. To i jego kariera są powszechnie znane i były przedmiotem wielu książek i filmów dokumentalnych, zarówno tych wspierających, jak i tych, które twierdzą, że obaliły jego wyczyny. Ale nie tak dobrze znane są jego twierdzenia o pracy z NASA.

Ulotka NASA dotycząca kolokwium wygłoszonego przez Gellera 18 marca 1974 roku.

W tym czasie Geller poznał i zaprzyjaźnił się z Edgarem Mitchellem, astronautą NASA, który w 1971 roku wylądował na Księżycu w ramach misji Apollo 14. Przyjaźń ta została udokumentowana przez Mitchella przed jego śmiercią w 2016 roku. I to właśnie podczas tej relacji Mitchell poprosił go o spotkanie z Wernherem von Braunem, legendarnym, urodzonym w Niemczech amerykańskim inżynierem lotnictwa i kosmonautyki. „Von Braun był nazistą – ojcem rakiet, tak go nazywali. To on stworzył rakiety V2” – powiedział Geller w rozmowie z „The Post”. „Kennedy przekonywał, żeby sprowadzić go do USA, żeby mogli wykorzystać jego umysł. Na początku wahałem się, czy się z nim spotkać. To znaczy, jak mogłem? Żydowski Izraelczyk, którego rodzina została zamordowana w Holokauście? Ale w końcu moja ciekawość przezwyciężyła emocje”. Geller i jego najlepszy przyjaciel, Shipi Shtrang, który miał zostać jego szwagrem, pojechali do Goddard Space Flight Center NASA w Maryland. Tam Geller dał Shtrangowi swoją niemiecką kamerę szpiegowską Lennox, której, jak twierdził, używał pracując dla CIA. Za pomocą tego aparatu Shtrang zrobił zdjęcia Gellerowi, Mitchellowi, von Braunowi i wielu innym.

O swoich doświadczeniach z UFO i o tym, że zawsze w nie wierzył, od czasu spotkania jako chłopiec w Tel Avivie, utrzymuje, że więcej ludzi o tym wie – i że wybrana grupa potężnych ludzi, w tym były premier Benjamin Netanyahu i byli prezydenci Barack Obama i Donald Trump, mają znacznie większą wiedzę na temat kosmitów, niż na to pozwalają. Kosmici i UFO są tematem budzącym duże zainteresowanie od dziesięcioleci. Ale zainteresowanie to wzrosło w ostatnich miesiącach, po opublikowaniu przez Pentagon długo oczekiwanego raportu UAP (niezidentyfikowane zjawiska powietrzne) i twierdzeń byłego szefa Izraelskiej Agencji Kosmicznej Haima Esheda o istnieniu „Federacji Galaktycznej”.

Wielu ekspertów głównego nurtu nie zgadza się z tymi wyobrażeniami i równie szybko nazywają Gellera oszustem . Ale tak samo wielu ludzi całkowicie w niego wierzy. Należą do nich niektóre wielkie nazwiska, takie jak naukowcy CIA, astronauci, a nawet politycy, zwłaszcza Netanyahu. „Znam Bibiego od 50 lat, od kiedy był w Sayeret Matkal” – wspomina Geller, odnosząc się do podstawowej jednostki sił specjalnych IDF.

Netanyahu opowiedział kiedyś w filmie dokumentalnym przykład mocy Gellera – jak wygiął łyżki na każdym stoliku w restauracji, kiedy wyszli coś zjeść.

Inną osobą, która najwyraźniej położyła duży nacisk na twierdzenia Gellera, był czwarty prezydent Izraela, Ephraim Katzir, który był również biofizykiem z Harvardu i pomógł założyć Weizmann Institute of Science w Rehovot. W odkryciu ujawnionym po raz pierwszy przez Gellera dla The Post, Katzir faktycznie stworzył dokumentację na temat izraelskiego mistyka, wraz z analizami i wycinkami z gazet. Akta te zostały udostępnione publicznie i można je obejrzeć online tutaj. Ponadto, CIA posiadała znacznie większe akta, które Geller później pozyskał i które są wystawione w jego muzeum w Jaffie.

Cała kariera Gellera to często byli ludzie, którzy prosili go o zrobienie czegoś, powiedział. Nigdy nie szukał okazji, ale one zawsze do niego przychodziły – i on je kapitalizował. „Jestem urodzonym showmanem i PR-owcem. Nie mam menedżerów ani rzeczników. Wiem, jak płynąć z prądem i przemawiać do tabloidów, rządu i naukowców” – wyjaśnia. „Potrafię rozkołysać łódkę i odnieść sukces. Jestem miły. Jestem otwarty i przyziemny. Jestem Izraelczykiem, jestem Sabrą [rodowitym Izraelczykiem] i mam chutzpah.” I z karierą obejmującą pięć dekad i wyczynami znanymi na całym świecie, nikt nie może zaprzeczyć – wierząc w niego lub nie.


Opracował: Amon
www.strefa44.pl
0 Udostępnień

Zostaw komentarz



  • Facebook

Szukaj temat