To opowieść o jednym z najbardziej tajemniczych cudów naszego świata. Czym są rozsiane po całych Indiach Biblioteki Liści Palmowych, w których zapisano losy ludzkości? I czy naprawdę istnieją?

  • Biblioteki Liści Palmowych znajdować się mają w różnych miejscach
  • Na ich temat narosło wiele mitów
  • Podobno odnaleźć tam można informacje na temat losów ludzkości

O zjawisku tym powstały co najmniej dwie znane książki – jedna autorstwa Petera Krassy i Reinharda Habecka, druga – Wulfinga von Rohra. Choć wokół bibliotek narosło wiele mitów i nikt nie wie na pewno, jak jest naprawdę, każdy, kto tam przybył, mówi o głębokim wstrząsie, który stał się jego osobistym udziałem po odwiedzeniu jednego z tych miejsc. Ma ono wpływać na dalsze spojrzenie na świat, problem życia, śmierci i przeznaczenia.

Kto stworzył Biblioteki Liści Palmowych?

5000 lat temu pojawił się wielki mędrzec – Bhrigu Muni, uważany za jednego z Sapta Riszich – Synów Brahmy, powołanych przez niego do życia, by współodpowiadali za opiekę nad stworzonym przez niego wszechświatem. Bhrigu żył na początku epoki zwanej Kali-yugą, która odznacza się radykalnym spadkiem wartości moralnych i ekspansją zła. Trwa ona do dziś.

Jak opowiadał inny mędrzec, Atmatattva, pewnego dnia w jego umyśle miały pojawić się informacje dotyczące losów wszystkich ludzi. Wydarzenie to zakłóciło jego ascetyczną medytację. Ponoć, aby oczyścić swój umysł, postanowił zapisać wszystkie uzyskane w wizji informacje w kamieniu. Około 2000 lat temu pisma te miały zostać przepisane na papier. Niektóre z nich, zwłaszcza te znajdujące się w Indiach Południowych, przeniesiono właśnie na palmowe liście. Pierwotnie wizje Bhrigu spisane były w sanskrycie, obecnie dodatkowym językiem zapisu jest starotamilski.

Również inni siddhowie tamtych czasów otrzymywali podobne przekazy. Wśród nich wymienia się chociażby guru słynnego Babaji – Agastyę oraz nie mniej popularnego Wiśwamitrę, który według legend miał mocą swojej medytacji, za pomocą mantry Gayatri stworzyć alternatywny wszechświat z całym panteonem bogów.

Jak trafić do Biblioteki Liści Palmowych?

Informacje co do lokalizacji Bibliotek Liści Palmowych są dość sprzeczne. Niektóre źródła mówią o dwunastu takich miejscach, inne o pięciu. Przytaczany już Atmatattva, wspomina o tym, że oryginalne księgi przechowywane są w Bombaju, Jagannath Puri czy Hoshiarpur. Ze wszystkich dostępnych adresów, dwa wydają się pewne co do autentyczności zawartych w nich przekazów, o czym poświadczać mają ci, którzy byli tam osobiście. To Village Karoi – Karoe oraz Chamarajpet.

Kilka lat temu w internecie pojawiła się strona, która informowała o tym, że część zbiorów z indyjskich bibliotek ma być dostępna w Krakowie (!), nieopodal Wawelu. To oczywiście nie jest prawda. Z podstawowego powodu: na początku „Bhrigu Samhity” ma być powiedziane, że kapłan nie może odczytywać ludziom ich losów za odpłatą ani z jakimkolwiek nastawieniem na zarobek. Taka postawa osłabiać ma wartość odczytanej przepowiedni. Pierwszym i najważniejszym kryterium przy wyborze takiej biblioteki jest więc to, czy jej zarządca domagać się będzie konkretnej opłaty za pełny odczyt z liści. Ceny są różne, niektóre sięgać mają nawet tysiąca dolarów. Krakowski „oddział” informował, że opłata za odczyt to 1000 złotych, sama zaś interpretacja przekazów spisanych na liściach ma się odbywać za pośrednictwem Skype’a (sic!). Już na pierwszy rzut oka widać więc, że to nie było miejsce warte uwagi prawdziwego poszukiwacza.

Jak wygląda procedura odczytu?

Autoryzowane biblioteki przechodzą w rodzie z ojca na syna. Nie ulega wątpliwości, że są oni kształceni w tym kierunku. Gdy już dokona się wyboru miejsca, trzeba poinformować o chęci odczytu. Może się zdarzyć, że w bibliotece, którą wybraliśmy, nie ma liści, na których zapisany jest nasz los. Dlatego tak ważne jest, by sprawdzić, czy nasza długa podróż do Indii ma w ogóle sens. Odczyt może być bowiem dokonany tylko i wyłącznie w obecności proszącej o niego osoby.

Trzeba w tym miejscu dodać, że ogólna liczba ludzi, których losy są w nich spisane, jest nieokreślona i zależna od źródeł, z których jedne mówią o kilku milionach, a inne o kilkuset tysiącach. Nie jest to więc całkowity zapis losów każdego człowieka żyjącego na tej planecie, lecz tych, dla których najwyraźniej przewidziana jest jakaś poważniejsza misja dziejowa. Spośród wszystkich zapisów, tylko 12 proc. ma dotyczyć osób spoza Indii. Prawdopodobieństwo, że jest tam „nasz” liść nie jest więc tak duże.

Trzeba podać miejsce i dokładną datę urodzenia oraz orientacyjnie określić termin swojego przyjazdu np. do Bangalore. Następnie prosimy o ustalenie daty spotkania. Po tym, jak zgłosimy się na miejsce, bibliotekarz wyszukuje liść. Jest to długi sprasowany pasek, związany wraz z innymi w coś na kształt książeczki. Na podstawie znaków umieszczonych na liściu bibliotekarz sporządza specjalny horoskop i rozpoczyna odczyt. Zadaje też kilka pytań, aby upewnić się, że znalazł właściwy. Z jednego liścia odczytywane są przeszłe wcielenia i informacje dotyczące wydarzeń z obecnej inkarnacji. Z drugiego odczytywana jest przyszłość. To, co zostanie odczytane, zależy od samego zainteresowanego.

Wszystkie wydarzenia mają być spisane w odstępach dwuletnich, tak więc całość procesu, który poprzedza specjalny ceremoniał, trwa wiele godzin. Jeśli ktoś sobie nie życzy wiedzy na temat konkretnej daty swojej śmierci, nie otrzyma jej, ale istnieje taka możliwość. Zapis jest odczytywany w języku oryginalnym i tłumaczony na język znany przyjezdnemu, z reguły jest nim angielski. Na koniec otrzymujemy mantrę, całość rozmowy, nagraną na kasetę lub inny nośnik oraz sporządzony na początku wykres-horoskop. Choć przeważająca większość przepowiedni dotyczy konkretnych osób, część porusza temat wydarzeń światowych, o które również można zapytać takiego bibliotekarza.

Skąd pochodzą te informacje?

Jedni twierdzą, że każda z bibliotek przechowuje identyczną kopię liści, inni natomiast utrzymują, że dopiero zebranie informacji z nich wszystkich daje pełny obraz przeszłości i przyszłości danej osoby. Trzeba też pamiętać, że dane, które zostaną odczytane, nie są wyrokiem, lecz wskazówką mającą pomóc lepiej kształtować życie. Bhrigu połączyć się miał z Kroniką Akaszy, istniejącym na eterycznym planie kosmicznym bankiem informacji, w którym zawarta jest wiedza o całej przeszłości, teraźniejszości i przyszłości wszechświata. Zadaniem bibliotekarzy jest utrzymać ten zapis, dlatego co osiemset lat wszystko jest przepisywane na świeże liście.

Najbardziej zdumiewa to, że ani pozycja społeczna ani stan majątkowy nie mają żadnego znaczenia. Liście same podejmują decyzję, komu i kiedy zdradzą swoje tajemnice. Wiele wskazuje na to, że w archiwach bibliotek zdeponowany jest boski plan dla świata. Kryją one zapewne jeszcze niejedną tajemnicę…

Źródło: www.facet.onet.pl

0 Udostępnień
Kategorie: Tajemnice Świata

Zostaw komentarz


*

code


  • Facebook

Szukaj temat