© The Telegraph/CIA

Dokumenty z Federalnego Biura Śledczego USA opisują setki obserwacji niezidentyfikowanych obiektów latających przez pilotów, policjantów, żołnierzy i zawierają historie o obiektach poruszających się z prędkością 43 tys. km/godz. i ciałach obcych, jak podaje The Sun. Dziennikarze przeszukali archiwa FBI i znaleźli dochodzenia w sprawie licznych doniesień o „tajemniczych statkach” i dziwnych obiektach w latach 40-tych. Dokumenty FBI, w szczególności, opisują nieznane obiekty latające w postaci muszli, które potrafiły osiągać prędkość do 43 tysięcy kilometrów na godzinę. O takich obiektach wspomina się w raportach z 1949 roku. Odnotowano, że wylatywały one z chmury burzowej.

„Dokumenty opisują UFO poruszające się z prędkością hipersoniczną, a nawet donoszą o katastrofie, która „zdezintegrowała”samolot transportowy” – podała gazeta.

Dokumentacja FBI opisuje w szczególny sposób incydent na lotnisku wojskowym w Roswell w Nowym Meksyku, który został nazwany katastrofą UFO w Roswell. Według publikacji, w aktach, agent Guy Hottel opisał, jak „trzy tak zwane latające spodki zostały odkryte w Nowym Meksyku” i były „opisane jako mające okrągły kształt z podniesionymi środkami, około 50 stóp (15 m) średnicy. „. Według agenta, każdy z talerzy „był zajęty przez trzy organizmy będące ciałami humanoidalnymi, ale o wysokości zaledwie trzech stóp”.

Ponadto dokumenty FBI zawierają historię o obserwacji przez pilota kaskadera Richarda Rankina dwóch przelotów grupy obiektów w Bakersfield w Kalifornii z niewiarygodnie dużą prędkością w formacji w kształcie litery V.

Inny odtajniony dokument opowiada o tym, jak trzech mężczyzn widziało UFO rozbijające się nad górami na północ od Salt Lake City. Według publikacji, zainteresowanie UFO gwałtownie wzrosło po opublikowaniu w czerwcu raportu Pentagonu, w którym Stany Zjednoczone po raz pierwszy przyznały, że na ich niebie jest coś, czego nie potrafią wyjaśnić.

Akta z 8 lipca 1947 r. odrzucają wersję o UFO jako balonie meteorologicznym

Akta z 29 marca 1950 roku ujawniają, jak jeden z badaczy opowiedział agencji o latającym spodku z istotami wielkości trzech stóp.

Akta z 1949 roku które raportują o eksplodującym UFO w Utah

UFO podróżowało z prędkością do 27.000 km/h już w latach 40.

Dokumenty opisujące zderzenie UFO z samolotem transportowym nad Czechosłowacją

Kongres USA rozważa projekt ustawy o utworzeniu nowego i stałego biura do badania incydentów UFO i zjawisk z nimi związanych. Jednym z głównych powodów wznowionego zainteresowania jest możliwy związek między obserwacjami niezidentyfikowanych obiektów latających a bronią jądrową, włączając w to kilka doniesień z południowej Nevady.

Związek pomiędzy UFO a bronią jądrową został udokumentowany podczas pierwszego wydarzenia związanego z atomem – eksplozji Trinity w 1945 roku w Nowym Meksyku. Od tego czasu setki byłych wojskowych zgłosiło się z doniesieniami o nieznanych miejscach prób jądrowych, laboratoriach jądrowych i bazach rakietowych. Na tym tle ekspert Robert Hastings zdobył setki stron niegdyś utajnionych akt Pentagonu dotyczących tych incydentów i osobiście przeprowadził wywiady z ponad 150 emerytowanymi oficerami wojskowymi na temat złowieszczych starć z udziałem broni jądrowej.

„UFO regularnie śledziło naszą broń jądrową przez dziesięciolecia” – mówił Hastings.

Implikacje dla bezpieczeństwa narodowego są jednym z głównych powodów, dla których były Lider Większości Senatu Harry Reid był współautorem niegdyś tajnego śledztwa w sprawie UFO nadzorowanego przez Defense Intelligence Agency (DIA), ale związek UFO z bronią jądrową jest o wiele bardziej dziwaczny niż tylko nieznany obiekt na niebie. Na obrzeżach Las Vegas, w mało znanej części poligonu sił powietrznych Nellis, oznaczonej jako „Strefa 2”, od dziesięcioleci przechowywane są głowice nuklearne. Uważa się, że w bunkrach może znajdować się nawet 200 sztuk broni jądrowej. Trzy poziomy silnie uzbrojonych zespołów ochrony Sił Powietrznych patrolują teren 24/7, monitorując wszelkie próby inwazji.

„Tak więc przy dwóch okazjach byliśmy zaniepokojeni, gdy pojawił się niezidentyfikowany obiekt latający nad Strefą 2, nad bunkrami” – powiedział JD, były oficer ochrony Sił Powietrznych.

Były urzędnik bezpieczeństwa powiedział również, że wtargnięcia nie ograniczały się do nieba. Było również kilka przypadków dziwnych cienistych ludzi widzianych w i wokół Strefy 2, w tym jeden dramatyczny incydent od 1991 roku, kiedy zespoły bezpieczeństwa były w stanie wysokiej gotowości.

„Ten osobnik nigdy nie został znaleziony, ale pilot, który to widział, opisał ich jako bardzo wysokich, około siedmiu stóp, i poruszających się bardzo szybko. To było bardzo dziwne,” dodał JD.

Inny współpracownik, Chris Cabrera, słyszał historie o Ludziach Cienia, ale nie wiedział, czy są one prawdziwe, dopóki sam nie stanął z nimi twarzą w twarz.

„A kiedy się odwróciłem, pojawiła się ta forma czarnej masy, nie wiem jak by to nazwać. Wyglądała jak … nawet nie wiem jak to opisać … wyglądała jak człowiek, ale nie miała określonego kształtu głowy. Był czarny. Wyglądało jak ciemna plama, ale miało coś w rodzaju korony, prawie jak głowa i prawie jak ramię” – przyznał.

Ekspert Robert Hastings powiedział, że takie dziwne incydenty odnotowano w kilku bazach nuklearnych i że żadne z tajemniczych spotkań na niebie czy na ziemi nigdy nie zostało rozwiązane. A naocznym świadkom mówiono z góry: „Nic nie widzieliście”.


Opracował: Amon
www.strefa44.pl
0 Udostępnień

Zostaw komentarz


*

code


  • Facebook

Szukaj temat