Zamek z tajemniczym wejściem do piekła

Napisane przez Amon w wrzesień - 16 - 2021


Mity i legendy otaczają zamek Houska w Republice Czeskiej. Budowla, położona około 60 kilometrów na północ od stolicy Pragi, nie służyła podobno jako twierdza ani siedziba możnych rodów, ale ma tylko jedno zadanie: zamknąć bramę do piekła. Tak przynajmniej wmawiają sobie mieszkańcy okolicznych wiosek. Houska, w pobliżu czeskiej wsi Blatce, może być jednym z wielu zamków. Ze swoją mało spektakularną fasadą i starym, zniszczonym przez pogodę dachem, budynek stoi w środku pasma górskiego Sudetów, otoczony gęstym lasem.

Ale Houska nie jest zwyczajnym miejscem: od wieków o zamku opowiadano historie, które uczyniły go znanym na całym świecie, celem turystów i ekip telewizyjnych.

Demony, potwory i dziwne stworzenia zwierzęce

Podobno przed wybudowaniem zamku w XIII wieku widziano latające po niebie dziwne stwory – pół-człowieka, pół- bestię. Mówi się też, że zwierzęta, które podobno poruszały się tylko nocą, zostawiały w lesie ślady krwi.

Wszystko to było przypisane głębokiej dziurze w skalistym krajobrazie, która, przynajmniej tak się wydawało, nie miała żadnego dostrzegalnego końca. Ludzie wierzyli, że jest to otwór do podziemi, bezpośrednie połączenie z piekłem. Podania ludowe mówią, że ludzie, którzy schodzili do tej niekończącej się jaskini, napotykali złowrogie potwory, a niektórzy z nich zostali porwani i nigdy nie powrócili.

Mężczyzna, który wrócił i postarzał się o 30 lat

Groza, jaką budziła jaskinia, była tak wielka, że wykorzystywano ją nawet do karania przestępców. Skazani na śmierć mieli wybór: albo dali się zepchnąć do skalnej dziury i przenieść bezpośrednio w zaświaty, albo byli gotowi zjechać na linie i „zwiedzać” jaskinię. Według jednej z relacji, skazany za przestępstwo mężczyzna przyjął tę ofertę i spuścił się do dziury. Miał zbadać, czy jest tam podłoga i jak rozległa jest jaskinia w skale. Ale już po kilku sekundach mężczyzna zaczął krzyczeć. Kiedy go wyciągnięto, był bardzo zdezorientowany i postarzał się o 30 lat:

Miał siwe włosy i zmarszczki. Niedługo później mężczyzna zmarł w „niewyjaśnionych okolicznościach”. Takie opowieści sprawiły, że ówcześni mieszkańcy okolicznych terenów bali się tajemniczej dziury w skale.

Zamek miał zamykać wejście do piekła

Mówi się więc, że zamek Houska został zbudowany tylko po to, aby zamknąć „bramę do piekła”. Wczesnogotycka budowla nie jest szczególnie okazała. Posiada wewnętrzny dziedziniec i dwukondygnacyjną kaplicę, która zgodnie z tradycją znajduje się tuż nad piekielną jamą.

Po wybudowaniu zamku, jak mówią legendy, nie widziano już żadnych złowrogich potworów. Jak wierzono, masywne fundamenty zamku powstrzymywały piekielne stwory i demony przed przedostaniem się do naszego świata. Wyglądało to tak, jakby konstrukcja służyła do zamknięcia wejścia do piekła. Wokół zamku nie było przecież żadnych murów obronnych, jak to zwykle bywało, a w jego pobliżu nie przebiegały żadne ważne szlaki handlowe. Ponadto nie było tam kuchni i dostępu do świeżej wody, co czyniło go niezdatnym do zamieszkania, zwłaszcza w tamtych czasach. Dla ludzi było to jasne: zamek miał ich chronić przed podziemiem – a jednocześnie był to dowód na to, że w strasznych legendach naprawdę jest prawda.

Czym tak naprawdę była Houska

Rzeczywisty powód budowy Houska jest jednak bardzo banalny. Ottokar II Přemys, który był królem Czech w latach 1253-1278, zlecił budowę zamku wraz z drugim zamkiem w pobliżu. Houska spełniała cele czysto administracyjne: miały być tam zarządzane królewskie posiadłości, ziemie i majątki. Nie zmieniło to jednak przerażających historii. Mówiono o duchach pojawiających się w zamku w nocy i o przedmiotach latających wokół.

Podczas II wojny światowej zamek został zajęty przez Wehrmacht

Ze względu na sytuację w Sudetach, Wehrmacht przejął zamek dla siebie aż do 1945 roku. To jednak zrodziło kolejne legendy, jakoby Houska była wykorzystywana przez hitlerowców do bliżej nieokreślonych eksperymentów. Obecne tam „moce piekielne” miały być do tego wykorzystane. Po wojnie budowla wróciła do potomków Josefa Šimonka, prezesa zakładów Škoda, który w 1924 roku kupił zamek i przekształcił go w letnią rezydencję. Nawet dzisiaj ludzie donoszą o niewytłumaczalnych zjawiskach: Samochody nie ruszają z miejsca w lesie otaczającym Houska, a niektórzy opowiadają o krzykach dobiegających spod zamku.

Zamek jest dostępny dla zwiedzających dopiero od 1999 roku. Najlepiej dojechać tam samochodem, który można zaparkować na parkingu znajdującym się około 700 metrów od zamku. Pociągi i autobusy są opcją, według oficjalnej strony internetowej, ale przystanki są bardzo odległe i zazwyczaj interesują tylko turystów pieszych i rowerzystów.

W zamku można zwiedzić nie tylko kaplicę, w której zachowały się fragmenty fresków liczących nawet 600 lat, ale także liczne malowidła ścienne, w tym wizerunki demonicznych postaci i zwierzęcych stworzeń, prawdopodobnie inspirowane licznymi mitami. W międzyczasie zamek Houska stał się również scenerią dla kilku międzynarodowych programów telewizyjnych, które twierdzą, że udowodniły istnienie duchów za pomocą dźwięków i dziwnych nagrań filmowych. Houska pojawia się również wielokrotnie w rankingach strasznych miejsc i zamków na całym świecie.


Opracował: Amon
www.strefa44.pl
0 Udostępnień
Kategorie: Tajemnicze Miejsca

Zostaw komentarz


*

code


  • Facebook

Szukaj temat